na pogotowie
Wieś odpada bo tam jest pełno psów szczekających.
Co się z tymi ludźmi robi, mieszkałam kiedyś na wsi i tam psy szczekały praktycznie co noc i to normalne było, jakoś nikomu nie przeszkadzało.
Albo zamień się ze mną. Mieszkam na Ogrodach przy dyscotece. W piątki i soboty od 22-04 rano masz darmową muzę na Full, boks, piski lasek, tłuczenie butelek. Jakoś też zawalam dwie noce w tygodniu i żyję. Młodzież musi się wyszaleć tak jak pies wyszczekać.
dokladnie, jedna madra wypowiedz, pozostali zartuja bo nigdy nie byli w takiej sytuacji i nie wiedza jak to jest kiedy psy ujadaja cala noc, rano trzeba wstac do pracy, w dzien niestety nie mam mozliwosci spac, bo mam jeszcze inne obowiazki. Otwierajac ten watek chcialm tylko uzyskac informacje co moge z tym zrobic, sasiad zupelnie na to nie reaguje i nie mowie tu o tym, ze zdarza sie to od czasu do czasy tylko dzieje sie tak co noc i trwa kilka godzin. niestety nie moge wybierac a wolalabym chyba odglosy pijanej mlodziezy w weekndy niz codzienne ujadanie psow
Mam podobna sytuacje mój sąsiad ma 3 pieski ,które szczekają doslownie na wszystko na wiatr, nawet wtedy gdy na podwórku puścisz bąka ,one nawet szczekają na swoje echo no coż........poradzić w domu aż tak tego nie slychać ale w weekend na podwórku przy grilu ciężko wysiedzieć jak one tak ujadają, że aż gotuje im sie wręcz w tych gardzielach. Jeden z nich ten szczek ma taki piszczący więc aż sie slodko robi w d....e na sam jego dźwięk. Tak że wspolczuje :(
No to niech ruszy samochód czy wybije szybę ja juz bym wiedział co zrobić...a na psy też jest sposób ...trzeba być nierozgarnietym żeby tutaj o tym pisać...
Dlaczego znów są blokowane posty w których nie złamano zasad? To już jest niepoważne,zeby blokować nawet takie watki jak ten. :(
Napisz kartkę na komputerze do pana sąsiada, że jak nadal nie będzie przestrzegał ciszy nocnej i uniemożliwiał wypoczynek sąsiadom- sprawa może zostać zgłoszona od Animalsów zaczynając- (pies szczeka bo głodny, chory,zaniedbany, opuszczony itp), przez Straż Miejską na Sądzie Cywilnym i domaganiu się odszkodowania kończąc.
Kartkę wrzuć mu do skrzynki- jak jest myślący to zareaguje, a jak samolub to niestety czeka cię albo wytrzymać albo zgłosić.
Współczuję, bo wiem jak bardzo psi jazgot potrafi zatruć życie zwłaszcza jak w domu są ciężko chore osoby, które nie mogą odpocząć.
APEL do właścicieli psów- CISZA NOCNA obowiązuje wszystkich- za jego zachowanie, w tym zakłócanie ciszy nocnej przez psa odpowiada jego właściciel.
Pamiętajmy,że obok nas mieszkają także ludzie starsi, chorzy- w tym coraz więcej nas z nowotworami.
Nie zatruwajmy im ostatnich chwil zabierając nawet możliwość odpoczynku!
Żyjmy i dajmy żyć innym!
Ale co Ty mi tu porównujesz sąsiada na rauszu z ujadającym co noc pod oknem psem?? Trochę pomyślunku by się przydało!! Gdybyś miała taki problem, z pewnością podeszłabyś do tematu inaczej. wierz mi, że żyć się czasem odechciewa mając takiego psa za ogrodzeniem! Nie otworzysz okna (mimo upałów), nie możesz spać co noc przez cholernego psa sąsiada. Nawet na podwórku nie usiedzisz dłużej niż 3 minuty! Mając malutkie dziecko które budzi się 20 razy w nocy przez to ujadanie, po pierwszej takiej nocy miałabyś dość! Czy myślisz, że nie sprawdzaliśmy czy pies jest głodny, czy może nie ma wody w misce? tą decyzję podejmowaliśmy rok. 365 nieprzespanych nocy! Proponowałam tej pani żeby na noc zabierała psa do domu, oczywiście nie zgodziła się, więc dlaczego ja i moja rodzina oraz najbliżsi sąsiedzi mamy cierpieć (bo żyć normalnie się nie da) przez jej psa?
Do 18:22, być może właścicielka również nie śpi albo ma to głęboko w d....Chyba naprawdę nie rozumiesz problemu,że a takim sarkazmem o tym piszesz. Szanowna paniusia miała zwracną uwagę kilkakrotnie ale ma to gdzieś.
Prawdziwi katole tak własnie postępują ze zwierzętami.Barbarzyństwo.Buractwo.No i co,tacy ochoczy do usypiania zdrowych zwierząt a tchórze nie podadzą nazwiska weta,który zdrowego pieska uśpił?
Każdy z tych ludzi, którzy tu wjeżdżają na sąsiada bo jego pies im szczeka za ogrodzeniem to zwykły prymityw. Zamiast iść i porozmawiać, to na forum afery kręcą. Jest mnóstwo sposobów, żeby sobie samemu poradzić nawet bez uciszania psa, a psa niestety oduczyć szczekać się nie da. Ale co tam? Przecież ja jestem najważniejszy, niech sąsiad psa uśpi...
Jestes wykonczona a masz siłę zakładać puste i prymitywne posty...????????
Nie są od tego żeby szczekały tylko są wykwintnym daniem dla azjatów.
Struny głosowe po podcinać i będzie cisza.
Do autorki wątku. Psy nie szczekają bez powodu. Wygonione na dwór w ciemność szczekają ze strachu. (Pomijam moment kiedy szczekają na coś, bo wtedy poszczekają i przestają.) Jakim bez serca człowiekiem jest Twój sąsiad, który naraża te biedne zwierzęta na takie cierpienie psychiczne. Zwierzęta też czują i też się boją. Porozmawiaj z nim, aby nie przysparzał im cierpień i reagował gdy szczekają, bo szczekają ze strachu i powiedz mu że zgłosisz do Animalsów, czy gdzie trzeba, że się znęca psychicznie nad zwierzętami, bo nic nie robi. Szczęśliwe psy nie szczekają bez powodu.