nie oddchaj bo się zatrujesz. zastanów się co piszesz
Ci co mają dobry towar mają kolejki. Taki Pan ma swojskie jaja, ale nawet ich nie wykłada, bo co sobotę ma około 100 jaj i rano się rozchodzą na zamówienia.
Gość z 17: 18 dlaczego szkodliwe ? Jak mają swój towar to wiedzą kiedy nie pryskać. Gorzej jak z giełdy.
ha ha jak mozna miec 3 tys kosztów miesiecznie i nie mieć kasy fiskalnej ej chłopaki sami wię wydaliście jak sie chwalić to z głową można dokładac miesiąc dwa trzy a nie trzy lata
no ciekawe kto ma ten swój towar jak go kupi na giełdzie to juz jest jego
Moze przez 2 lata koszty były niskie bo był mały ZUS. To normalne w nowo powstajacych firmach, że po 2 latach jak wchodzi duży Zus koszty się potrajają i najczesciej firmy upadają. Ile ludzie wyciagneli z urzedu pracy pieniedzy na powstanie firmy a po 2 latach interes zamkneli...
Dzisiaj ci młodzi mieli jaja, "wiejskie" po 80gr. Paragonów nie dają, mają drogo. to rzeczywiście szara strefa. Ja już tam nic nie kupię. oni mogliby kupować w biedronce i sprzedawać, takie same poidory w biedronce po 5zł a u nich po 7zł. niby polskie po 16, chyba że się pomyliłam ale coś koło tego, 14 czy 16. Nie bądżmy frajerami i nie kupujmy na zieleniaku, bo zasilamy szarą strefę. Paragon zawsze powinien byc, a że mili są? ŁASKĘ robią.
Ja nigdy na bazarze paragonu nie dostałam. Każdy kupuje tam gdzie lubi, ja i tak nazłość wam wszystkim będę kupowała u tych młodych ludzi bo maja najniższe ceny na bazarku i świetny towar.
Ja też u nich kupiłam 20 szt. jako zachwalane przez nich wiejskie jajka. Okazało się, że to są jajka fermowe, bo można było poznać po żółtku - fermowe i wiejskie mają inny kolor - wiejskie są żółte, fermowe pomarańczowe. Już nic u nich nie kupię, bo nie powiedzieli mi prawdy , czyli zostałam oszukana.
22:28 a skąd mieliby ci wziąć te wiejskie? to handlarze i nie ma co im wierzyć. są tam i tacy co rzeczywiście mają własny towar ale jest ich mało.
Tak sprzedaje jak nie jest na dużym bazarze i ma jajka ,, wiejskie" od kur firmowych a jaki pyszny ,,miód "
Widzę, że wesoły człowiek z tego p.Maćka.:))
bardzo dobrze, niech nie płacą, bo urzędniki każde pieniądze przechulają, ja też nie płacę, bo uważam że w opodatkowanych zakupach i tak płacę za dużo, a drogi i tak dziurawe.
Myślenie handlarzy bazarowych jest godne pożałowania. Najlepiej żeby hutnik zapłacił za nich podatki, to się nazywa pasożytnictwo.
Wierz mi że jak wydam moje zarobione pieniądze na paliwo, ogólnie pojętą konsumpcję to więcej zapłacę podatków niż hutnik, który dostanie zwrot częsci podatku, a może też rentę, więc zastanów się kogo nazywasz pasożytem.
Chłopaki w którym miejscu stoicie? nie kupowałam u Was ale to zrobię na przekór tym zawistnym marudą co Was oczerniają.
Czepiacie się pewnej grupy społecznej...a pomyślcie o sytuacji w waszych domach, sąsiadów i sami sobie odpowiedzcie jak wygląda nasze społeczeństwo:
W ilu rodzinach ojciec siedzi zagranicą a matka zarejestrowana jako bezrobotna albo pracuje niby jako jedyna? biorąc dofinansowania do mieszkania, na dziecko, przebywając na nienależnych urlopach opiekuńczych, wyłudzając stypendia socjalne dla dzieci na uczelniach wyższych...itp
W ilu rodzinach na umowie o pracę widnieje najniższa krajowa a do ręki dostaje się więcej ? płacąc niższe podatki...
Ile osób pracuje sezonowo na przysłowiowym zrywaniu truskawek bez żadnej umowy?
Ilu lekarzy na wizycie prywatnej wydaje paragon? a jak wydają wizyta nagle drożeje i w rzeczywistości podatek płacimy my sami ze swojej kieszeni?
Ilu nauczycieli udzielających korepetycji wydaje paragony?
Ilu sprzedających posiadających kasy fiskalne(w tym na bazarach) te paragony wydaje? ....i tak można gdybać wchodząc na tematy polityków, ich diet i tym podobne...
Zgadzam się z gościem z 22:49, ale PIS zrobi z tym wszystkim porządek, spokojnie - będziemy WSZYSCY równi wobec prawa. I dlatego KOD tak walczy bo się boi tej równości.