Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Szara strefa na ostrowieckim bazarze

Ilość postów: 76 | Odsłon: 7074 | Najnowszy post
  • Szara strefa na ostrowieckim bazarze

    Jestem ciekaw kiedy wkońcu bazarek zajmie się urząd skarbowy. Jest to miejsce gdzie szerzy się szara strefa zero kasy fiskalnej i paragonów. Sądząc po cenach i ilości towaru to niektórzy napewno przekraczają o minimalny obrót do kasy fiskalnej, gdyż to widać że towar na stoiskach się zmienia. No chyba że niektórzy mają inne prawa. Czy to normalne czy w tym państwie jest to OK.

    Gość_Leszek
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

      waga często stoi" na zapleczu" ,czyli w odległym od klienta miejscu na samochodzie, a nie na odległości oczu kupującego Klient nawet nie widzi ile towar waży, bo sprzedawca waży na wadze stojącej na pace samochodu. Paragonu nigdy nie dają. Niedawno zaczęli handel 2 młodzi, najpierw mieli 1 stół, potem 2, następnie 3, a teraz handlują na 4, a w sezonie na 5-6 stołach - nie zazdroszczę im, ja uczciwie płace podatki, czy oni też? Nie dociekam, od tego są odpowiednie urzędy, np. US.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

        oni tez płacą to normalnie działająca firma płacąca ZUS co może sprawdzić każdy obywatel - przedsiebiorcy są rejestrowani w CEIDG można znaleźć w internecie, wystarczy zapytać o imie i nazwisko.

        Tak poza tym to czego ludzie się nie martwią tym , że markety nie płacą podatków tylko najeżdżają na polskich przedsiębiorców czyżby polak polakowi wilkiem.

        Szara strefa to Ci, którzy handlują na ogrodach mówiąc ze mają swoje towary i opłacaja raz na kwartał krus a 90% kupuja na giełdzie. Takich handlujących jest wiecej niż 75% tu.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 7

        Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

        Witam Serdecznie!

        Jesteśmy legalnie działającą firmą , wszystko robimy zgodnie z prawem. Mieliśmy nie jedną kontrole z US Kielce i co do Nas nie mieli zastrzeżeń , sprawdzili faktury , książki i podziękowali. Waga zawsze stoi na stole , a towar staramy się przeważać na korzyść klienta. Klienci nas lubią i szanują . Staramy się dawać gratisy , zaś grosze (końcówki) nie liczymy(opuszczamy) co dzisiaj w handlu jest rzadkością. Dzień zaczynamy od 1 w nocy jadąc po towar 160km , tak aby ludzie mieli ładny świeży towar za przystępną cenę . Koszty są wysokie - miesięcznie wynoszą nawet 3tyś zł. Straty są codziennie towar wiadomo , że się niszczy . Niekorzystnie wpływają na to wysokie temperatury jak i mróz. Co mam gorszego , to nie sprzedaje nie oszukuje tylko zaczepiam bezdomnych co grzebią po bazarowych smietnikach i sam oferuje im jedzenie. Lubie gdy ktoś bezdomny się cieszy , że dostał pomoc a ja jestem zadowolony , że jedzenie się nie zmarnowało .

        Każdy kto handlował , i jeździł za towarem gdzieś dalej to wie jak kto wygląda .

        Jest to ciężki kawałek chleba. W sezonie to śpi się po 3godz .

        Przywieźć ludziom ładne , świeże owoce to też nie jest takie proste .

        Na Sandomierskiej giełdzie kupca bardzo dużo . Przyjeżdzają całymi zestawami hurtownicy , żeby się ładować . Również obcokrajowcy(Litwa,Ukraina,Słowacja).

        Nieraz stałem w nocy na bramie wjazdowej po 3-4h aby "upolować" czereśnie.

        Padał straszny deszcz, mokre buty ale i tak z bratem zawzięcie czekaliśmy aż coś przyjedzie. Nigdy się nie poddajemy , bo jak ludziom obieca się, że będzie czereśnia na jutro a na giełdzie jej nie ma to nie olewam klientów tylko czekam na wjeździe z nadzieją , że coś dojedzie.

        Owszem , zaczynaliśmy od 1 stołu , ale z czasem się rozwineliśmy więcej. Wszystko w trosce o klienta , aby mógł kupić u nas prawie wszystko , a nie latać na raty do każdego i przepłacać . Co do cen to staramy się aby były najniższe , często tak jest , że sprzedajemy po tyle w detalu co w ostrowieckich hurtowniach .

        Nie wiem , co te ludzie sobie myślą ? Że mamy majątki jakieś? Opłat jest od groma , nawet płaci się co miesiąc karnet na samochód 26zł i łazienka również płatna każdorazowo. Reklamówki miesięcznie też kosztują pare stówek .

        z poważaniem

        Maciej

        Gość_Młody
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

          Witam. Nie jestem waszym klientem i nie działam w podobnej branży. W zupełności zgadzam sie z tymi spostrzeżeniami i całkowicie Was popieram. Tak trzymać, dopóki macie klientów, malkontenci zawsze byli i będą. To takie charakterystyczne dla naszych zachowań. Krytykować, okazywac niezadowolenie, zazdrościć, pouczać, negować. Hipokryzja i obłuda towarzysząca w codziennym postrzeganiu otoczenia. Pozdrawiam, niezadowolonych również.

          Gość_ella
          Zgłoś
          Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 21

          Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

          Macie tego czerwonego LT-eka na ogrodach?

          igorigor
          Zgłoś
          Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 38

        Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

        wyobraź sobie że płacą uczciwie - składki do zusu, a jaką mają formę opodatkowania ,takie płacą lub nie podatki.Jestem ciekawa tych Twoich UCZCIWYCH PODATKÓW,jeszcze nie widziałam na targu bądź bazarku UCZCIWIE płacących

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 41

        Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

        nie pasuje kupuj w markecie, widzisz problem donieś do US.

        Gość_ixi
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 6

      Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

      Weź pod uwagę jeszcze koszty działalności ZUS ok.1300 zł; wynajecie miejsca na ogrodach na wiekszy namiot 210 zł /ms do tego dzienna opłata za handel 30 zł co daje 750zł razem koszty działalności za ms wynosza ok 2300zł + paliwo (trzeba jechać po towar gdzieś dalej) minimalne koszty paliwa to kolejne 1000zł / ms co już daje 3300zł kosztów. Poza tym wiadomo, że nie wszystko się sprzeda, jeśli owoce to część zgnije i zjedzą owady :) dodatkowo w zimie handel nie kwitnie a opłaty się ponosi... wszystko jest do przemyślenia czy to takie kokosy jak myślisz

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

        Handlujący ciuchami o d30 lat narzekają, ale cały czas najczęściej na ryczałcie i chaty pobudowane że cho cho .... z tego ryczałtu. Takie cwane bidule.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

          Rzuć wszystko i weż się za handel

          Gość_Dziadek
          Zgłoś
          Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 9

        Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

        Biedy nie mają,znam paru co z tego pobudowali domy.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

          Na przykład na Kuźni, bogata chatka jak na taki biznesik.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 59

          Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

          To ty też tak zrób jak to taki super biznes

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 10

        Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

        jak ci nie pasuje nie kupuj

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 11

        Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

        Weź pod uwagę koszty i fakt iż Ty już nie kupisz świeżych warzyw czy owoców. Z ciuchami od polaków jest to samo.

        Lepiej pomyśl o bułgarach którzy mają gdzieś zusy/krusy a nawet fotoradary. Żyć nie umierać i handel śmieciami po 5zł...

        igorigor
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

          ludzie co wy tak zazdrościcie tym młodym Panom.?to bardzo mili i uprzejmi ludzie,nie stoja pod budka z piwemi nie czekaja na manne z nieba.wzieli się za handel a to jest ciezki kawalek chleba zwłaszcza w zimowe dni.maja bardzo ladny towar a i tak nie wszystkim dogodza. Ci co tak im zazdroszczą może sami sprubuja tego handlowania? Zycze im dużo zdrowia i dużych utargow.oby tak dalej.

          Gość_klijentka
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Szara strefa na ostrowieckim bazarze

            I dodam ze są bardzo mili i uprzejmi a robota im się pali w rekach pozdrawiam i oczywiście życzę im największego obrotu i dobrego klienta.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
9 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -