czy to prawda, że jak dziewczyna nie szanuje swojego ojca to w przyszłości nie będzie szanować swego męża?
Podobnie jak syn nie szanuje matki, to nie będzie szanował żony. Stek bzdur!
Wychowałam się bez ojca, szanuję mojego męża a on mnie
A ja myślę, że prawda. Nie są to żadne czary - jak z domu wyniesie dziewczyna szacunek do ojca czyli mężczyzny tak będzie traktowała facetów w życiu. I syn do matki - podobnie. A jeśli ojciec zawodzi w życiu- trudno uwierzyć będzie facetom w dorosłości. To normalne.
Jestem kobietą przed czterdziestką do ojca mam ogromny szacunek, za miłość, za mądrość życiową, za to, że jest zawsze kiedy go potrzebuję niezależnie od pory dnia. Natomiast nie mogę tego niestety powiedzieć o moim mężu, bo to na nim powinnam polegać,a tak niestety nie jest.
oo niedawno miałem takie rozmyślenia nad tym , że dzisiejsze kobiety(nie wszystkie) nie mają szacunku do ciężkiej pracy fizycznej jaką wykonuje facet (oczywiście nie każdy) . Dawniej , gdy nasze babcie i mamy itp . mieszkając na wsi stawały nieraz ramię w ramię w mężczyzną pomagając mu w żniwach lub innych pracach wiedziały jak to jest ciężko pracować i szanowały to , a dziś ...... szkoda gadać .
Dodam , że pisząc to nie mam zamiaru nikogo obrażać , ani wrzucać wszystkich do jednego worka , ale chyba przyznacie , że coś w tym jest .
Nic mądrego w tym nie ma. Dziś kobieta musi pracować, zarabiać nieźle, wychowywać dzieci, chodzić na wywiadówki, do lekarza, gotować, sprzątać a facet może pić piwo i jet ok. Kobieta po piwie czy lekko na rauszu jest patologią a facet błyszczy. Dziś po prostu prawdziwych facetów nie ma, tylko zniewieściałe cioty... Nie chciałam nikogo obrazić, bo mój mąż jest wyjątkiem.
Masz rację - jeśli nawet jest tak jak piszesz to nie dotyczy to wszystkich kobiet. Dla mnie największą zaletą mojego ojca jest pracowitość, zaradność. Nisko natomiast oceniam mężczyzn "nieskażonych" pracą fizyczną.
Co do szacunku-myślę,że to zależy od charakteru. Jeśli się ma szacunek do ludzi to do wszystkich.
A moj szanuje tylko siebie i swoich rodzicow. Ja jestem od wszystkiego jak piszecie o kobiecie i w ich oczach jestem nic warta.
To stereotyp o tym szanowaniu męża i ojca. Niestety dzisiaj to już się nie sprawdza. Kobiety przestały być ślepo posłuszne, na autorytet i szacunek trzeba sobie zasłużyć Panowie, zarówno u żony jak i u dzieci
Nie stek bzdur tylko cała prawda.
Dociekliwy, wygląda na to, że dziewczyna ma problem ze sobą i prawdopodobnie nie jest tego świadoma. Nawet jeśli ojciec jest draniem, nie daje jej to prawa do nieposzanowania, zawsze może odsunąć się od niego, zerwać kontakt. Do najbliższej rodziny mamy zazwyczaj dużo śmiałości, stąd możemy swobodniej pozwalać sobie na bycie sobą. Gdy ta dziewczyna napotka problem w swoim związku, istnieje duże prawdopodobieństwo, że męża wrzuci do tego samego worka, co ojca. Każdy ojciec jest męskim wzorcem dla dziecka i miej dystans do wypowiedzi, które próbują Cię przekonać, że jest inaczej.
Szkoda że ja nie mam taty dawno zmarł. Zawał serca i zmarł jako młody człowiek. Kochany tatuś.