w Bałtowie na parku koło Stoku
bałtów wczoraj przeszedł sam siebie.Z Zapiecka wróciliśmy głodni i zmarznieci.Brak obsługi przy stołach i kolejki za jedzeniem
Zaskoczyliśmy się totalnie.Miało być extra a było jak w tanim przydrożnym barze....SAMOOBSŁUGOWYM.Nigdy więcej za 590 zł nie bawiłem się tak wspaniale.Nigdy więcej nie pojadę tam nawet na obiad.Pozdrawiam wszystkich którzy zmyli się z imprezy po 24 tej. Mieli rację
tak poszlismy do pracy i nie martw się o nas,
Zgadzam się w pełni, gdyby nie fajne towarzystwo wrócilibyśmy chyba zaraz po toaście.Postanowień noworocznych nie robię ,ale to był pierwszy i ostatni raz
Nigdy wiecej do Zapiecka na masową imprezę bez obsługi.Pozdrawiam wszystkich którzy wtopili wczoraj w Zapiecku i zasypiali przy stołach jeszcze przed 12 tą
Także pozdrawiam wszystkich tych,którzy tak jak ja wtopili wczoraj w zapiecek ciężko zarabiane pieniądze i ...lipa.....:-(
W Zapiecku jakoś tak sztywno jest
Witam Wszystkich mialam isc do Zapiecka ale w ostatniej chwili plany sie zmienily.Na prawde tak bylo z jedzeniem?A orkiestra jak
My też zrezygnowaliśmy- podobno była lipa straszna- Zapiecek mocno przereklamowany. Poszliśmy do Reda - było super- Panie non stop biegaly, donosily, wymienialy ..byliśmy pierwszy raz i zadowoleni do 6.00 bo już nogi bolały :)
A to dziwne naprawdę my 2 lata temu byliśmy w baltowie Ale w tym namiocie przy stoku i za 400zl muszę powiedzieć ze było rewelacyjnie, jedzenia w bród, alkohol,. nawet pokaz płonącego dzika czyli dziczyzna na talerzu no na bogato a w zapiwcku taka kicha za taką kasę no jestem zaskoczona.
To prawda. Kolejki do jedzenia. Fatalne nagłośnienie i akustyka. Zespół z poznania bardzo słabo, OIOMi czy inne żywe lokalne zespoły zagrałyby lepiej. Obsługa stołów nie wyrabiała. Jedzenie na tzw stacjach na szkłąch i poprzebierane i nic nie było za chwilę a z donoszeniem kiepsko. Zasadniczo wtopa i chyba zrobił sobie kiepską opinię tym ten lokal.
Niestety potwierdzenie.. W Zapiecku Sylwestra WIELKIE ROZCZAROWANIE.. Byliśmy z grupą znajomych i kazdybwrocil wkurzony głodny i nie wybawiony.. Muzyka PORAŻKA.. Jednymi chwilę z didzejem na parkiecie były ok.. Alert tylko chwile.. Ludzie już na imprezie byli wkurzony i rozczarowani.. Były duże oczekiwania abwyezla WIELKA KLAPA.. Bez organizacji żadnej.. Duuuzo by pisać ale szkoda czasu.. Mam nadzieje że po takiej Porażce... Właściciele się 100 razy zastanowia na organizacja takiej dużej imprezy.. Pozdrawiam
Niezadowolony gość który duuuzo przepłacil w tym roku za Niby prestiżowego Sylwestra w Baltowskim Zapiecku.
Wszyscy są rozczarowani sylwestrem w Zapiecku.Byliśmy całą grupą i nikt więcej o imprezie tam nie chce słyszeć.Żałuję wydanych pieniędzy bo wróciliśmy głodni zmarznięci i kompletnie nie czuliśmy się jak na imprezie za 590 zł.Dlaczego tak potraktowano gości nie wiem ale to była impreza nastawiona na zysk nie na zadowolenie gości.Przykre ale tak jest.Czujemy się oszukani bo owszem stacje z jedzeniem miały być ale również miło byłoby,żeby ktoś tam coś dołożył od czasu do czasu
Pisz za siebie. Nie wszyscy byli rozczarowani. My że znajomymi (12 osób) bawiliśmy się świetnie, wyszliśmy ok.5 rano.
Piszę za siebie i grupę osób którzy byli. Totalny brak organizacji, muzyka fatalna, wokalistka bez pojęcia o śpiewaniu, gra muzyków nie lepsza, podobnie akustyka. Nie sprzątano stołów. Z jedzeniem nie lepiej, jakieś resztki dekoracji, zero osób, które by na bieżąco pilnowały.. Ponoć właściciele tego lokalu tam byli. WSTYD!! Pierwszy raz byłam na Sylwestrze, gdzie nie było szampana o północy. Ogólnie impreza bardzo nieudana, za bardzo duże pieniądze. Nie polecam nikomu tego miejsca.
Niestety, ja też nie polecam!!! Obsługi zero, kolejki za jedzeniem, wstyd, żadnej organizacji: odliczania, życzeń, żadnych atrakcji - nie liczę fajerwerków, na które i tak większość nie wychodzi. Standard jak w przydrożnym barze - jedzenie i obsługa porażka!