Jak to której? Nie pytaj głupio bo dobrze wiesz że chodzi o religię katolicką. Czy tego chcesz, czy nie to właśnie ta religia dominuje wśród większości Polaków.
Nie dziwne skoro pranie mózgu przez kościół katolicki rozpoczyna się od najmłodszych lat.
Miarkuj trochę 20:14 z tym praniem mózgów.
A w celu postawienia do pionu współmierność „dziwności”, pozwolę sobie zacytować co nieco z Wikipedii:
„… Religia w Izraelu zajmuje centralne miejsce w państwie oraz odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu izraelskiej kultury i stylu życia …
Izrael jest państwem wyznaniowym, a judaizm stanowi religię państwową. W państwie tym są ściśle przestrzegane biblijne i talmudyczne prawa i przepisy dotyczące zasad żywienia w wojsku i instytucjach państwowych, a cywilne prawa osobiste (małżeństwo, rozwód) podlegają wyłącznie jurysdykcji sądów rabinackich i stosują się do żydowskiej tradycji. Nieżydzi podlegają odrębnym sądom religijnym. Nie można zawierać ślubów cywilnych. W szkołach państwowych naucza się religii. …”.
Gorilla
Fakt, że w Izraelu praniu mózgu jest na wyższym poziomie niż w Polsce nie zmienia faktu, że kościół katolicki indoktrynuje polskie społeczeństwo od najmłodszych lat.
Lekcje religii powinny być jak kiedyś w kościele wtedy miały to coś nie były zwykłą lekcją. Wtedy był to wybór każdego rodzica (dzieci i ryby głosu nie mają). Fakt, że lekcje religii są w szkole jest to narzucanie ich na rodziców i ich dzieci. Wielu pewnie napisze, że większość dzieci uczęszcza na te lekcje dobrowolnie, ale czy w takie formie tj. lekcja między innymi lekcjami jest w 100% dobrowolnym wyborem, czy może zapobieganiem aby dziecko przez 45 minut nie błąkało się po szkole czy po za nią. Nie chodzi o to aby pozbyć się religii- chodzi o to aby była ona wyborem człowieka, a nie była narzucana przez instytucje. Przez to, że jest ona narzucana traci swój sens. Każdy człowiek ma wolną wolę i sam wybiera swoją drogę. Instytucja episkopatu Polski bardzo stara się narzucać swoją religię, czyżby bała się że straci źródło utrzymania?
To jest fakt. Narzucanie często daje odwrotny efekt. Młodzież zmuszana do chodzenia do kościoła przed bierzmowaniem, po sakramencie przestaje chodzić tam wogóle, bo ma przesyt. Chyba nie to to chodzi, prawda?
W ten sposób pod 3 sakramentach kościół traci wiernych.
Jeśli ktoś ma dobry przykład w domu i swoją wiarę traktuje poważnie to nie ma takiej opcji żeby robił coś na siłę. To, że młodzież przestaje chodzić do Kościoła jest winą rodziców, którzy dają jej taki przykład. Moje dziecko bardzo chętni chodzi, co niedziela jesteśmy w Kościele całą rodziną. Nikt nikogo do tego nie zmusza. Jeśli zaś ktoś chce żyć w hipokryzji to później jest tak, jak to opisałaś Kasandro.
Nie chce żyć w hipokryzji, tylko z wiekiem mądrzeje i przeciwstawia się przymusowi. Bo przymusem jest chodzenie co niedziela i w święta, bo inaczej masz grzech ciężki. A podobno Bóg jest wszędzie tak?
Więc ja pójdę sobie do lasu i tam, w pięknych okolicznościach przyrody się pomodlę, porozmawiam z Bogiem po swojemu. I co , to nie będzie ważne, bo ksiądz mnie nie widział?
Pranie mózgu to robią Ci media wciskając na każdym kroku reklamy. Religijność jeszcze nikomu na złe nie wyszła.
Jeśli chodzi o "pranie mózgu" i media to pewnie masz na myśli te firmowane przez koncern OR&SKOK
Pięknie ujęte.
Ale mamy w Konstytucji rozłam państwa od kościoła. Jak to?
Proszę, trochę tej religii... http://pikio.pl/ksiadz-rzecznik-swiatowych-dni-mlodziezy-zostanie-ojcem/
Skończ już z tym rozłamem państwa od Kościoła bo nudny jesteś jak flaki z olejem. Przecież jest rozłam. Nikt Ci siłą religii nie narzuca. Nie umiesz interpretować tego, co pisze w konstytucji albo celowo interpretujesz to na swój sposób. Jesteś śmieszny z tą swoją walką z Kościołem i religią. I tak nie wygrasz.
Rozłam tak....Finansowanie kultu religijnego z budżetu państwa, kapelani wojskowi (!), szpitalni finansowani z budżetu państwa, lekcje religii w szkołach finansowane z budżetu państwa. Do tego jeszcze pojawienie się księdza przy otwarciu szkoły, ulicy czy toi toia. Tak jest rozłam.
Dni wolne od pracy w większości to święta kościelne....
"Nikt Ci siłą religii nie narzuca." A narzuca finansowanie z budżetu państwa.Powiedz jak to jest że Ci którzy tak niby wiernie naśladują Jezusa zapomnieli że Jezus nauczał za darmo.Czy to nie jest oby zachłanność KK?
”Nowoczesna” bolszewia, rękami Zjednoczonej Lewicy, programowo chce usunąć religię ze szkół pomimo, że polskie rozwiązanie w zakresie nauczania religii przynależy do większościowego modelu obowiązującego w Europie.
Dlatego w najbliższych wyborach należy pomóc SZTANDAR LEWACTWA WYPROWADZIĆ!
Gorilla
Mnie religia absolutnie nie przeszkadza, ba uważam, że niczego złego w nauce religii nie ma. Jednak, w czasie 12 lat po 2 godziny tygodniowo, to lekka przesada. A w klasie 0 też jest. Religia prowadzona przez księży a katechetki to niebo a ziemia. Mam też wątpliwości co do poziomu prowadzonych zajęć. Mówicie, o ciężkiej młodzieży. Religia jest w szkole i nie przeciwdziała agresji, nałogom, chamstwu, wulgaryzmom itd... Najgorzej że młodzież bluzgająca idzie na msze i udaje niewiniątka. Nasza wiara zrobiła się taka komercyjna. Ważna jest w święta a poza świętami zapominamy o tolerancji, dobroci, bezinteresowności, kulturze słowa i czynu. Chociażby tu wypowiadający się katolicy. Czy Wy na pewno jesteście wierzący?