I jeszcze, dla jasności. Jest wielu katechetów, których znam. Wiem, że autentycznie pomagają ludziom. Proszę przestać szydzić i brzydko plotkować. Nie pozwolimy na bezkarne nękanie ludzi. To się nazywa odbieranie dóbr osobistych. Drogie Panie, podpiszcie się i ujawnijcie, o co oskarżacie konkretne osoby. W tym momencie złamałyście zasady forum. Niemal w każdym zdaniu. Nawet Jezus denerwował się i wywracał stoły, jak trzeba było, to cóż dopiero zwykła katechetka. Też mam emocje i nie znoszę fałszywej uprzejmośći. Nie ci... jak małe dziewczynki, tylko uczciwe F A K T Y. nIECIERPLIWIE czekamy na odpowiedź
Moja pani katechetka rzuca w uczniów kredą jak nie zachowują się w sposób wg. niej właściwy czyli jak mają własne zdanie i zadają zbyt trudne dla niej pytania.
Nauka to nie tylko ważenie i mierzenie. Psychologia nie mierzy, nie waży ale mimo wszytko zajmuje się czymś realnym czyli psychiką i postępowaniem człowieka. Twoja "nauka" polega na wymysłach ludzkich (któż stworzył bogów jak nie człowiek)- fikcji. Jesteś jak bracia Grimm - opowiadasz bajki. Wpajasz młodym umysłom, że mają się bać i ciągle przepraszać za swoje tzw grzechy. Wmawiasz im, że rodzące się dziecko mimo, że jeszcze nie potrafi samo jeść to już ma grzech. Twoja religia opiera się na strachu i niewiedzy.
Dziękuję za pierwszą część Twojej wypowiedzi. bo pięknie polemizujesz z przedmówcami. Nie zgadzam się z tym, co o religii, bo moja religia nie ma nic wspólnego ze strachem, Bóg nikogo nie straszy. Nie muszę obawiać się też ludzi, którzy są blisko Boga, bo oni na pewno nikogo nie skrzywdzą. Nie znasz religii katolickiej.
A co z grzechem tzw pierworodnym? Czy dziecko może odpowiadać za grzechy tzw pierwszych ludzi? Czy np. Ty możesz odpowiadać za grzechy twoich rodziców?
"Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał, i nie będziesz im służył, gdyż ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, a okazuje łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
2 Mojż. 20:4-6 (por. Wj 20,4-6 BT)" czy to nie jest straszenie?
Największym "wrogiem" religii katolickie w Polsce jest episkopat i biskupi. Pławią się w luksusach, ich głównym zajęciem jest zajmowanie się polityką i gromadzenie dóbr. Cała nauka Jezusa została zaprzepaszczona w momencie ustanowienia w 380r. Teodozjusz Wielki ustanowił chrześcijaństwo religią panującą w Rzymie.
Zwróć uwagę na cytat o łasce do tysiącznego pokolenia. Cyfry są symbolem, który pozwala nam porównać sprawiedliwość a Miłosierdzie Boże. MIŁOSIERDZIE JEST PIERWSZYM PRZYMIOTEM BOGA. gDYBY BYŁ TYLKO SPRAWIEDLIWY, WSZYSCY BEZ WYJĄTKU MUSIELIBYŚMY DRŻEĆ ZE STRACHU.
Teraz też pewne rzeczy wynosimy z rodzinnego domu. Chyba też tak sądzisz? za grzechy moich rodziców w jakiś sposób też płacę.Coś będzie we mnie do końca życia, chociaż jakoś pogodziłam się, że było tak a nie inaczej.
To, czy są to bajki czy tez nie nie Tobie osądzać gościu 22:38. Nie masz pojęcia o sensie życia, tak samo jak nie mają o nim pojęcia naukowcy. Owszem, oni próbują dopiero je poznać ale póki co żadnemu do końca się to nie udało i chyba prędko nie uda. Jesteśmy tu po coś, to nie ulega wątpliwości.
Jesteśmy tutaj po co coś...żeby umrzeć.
Unholyseth, no faktycznie zachęcające. Typowo ateistyczna tok myślenia. Do czasu, bo na łożu śmierci nie jeden już zmienił zdanie. Ty też pewnie tak zrobisz Piotrusiu, to tylko kwestia czasu ;) Wiara pokazuje sens życia i jego prawdziwą istotę. Możesz sobie być ateistą ale nie walcz z wiarą i religią bo jesteś skazany na porażkę.
Mnie nie wolno osądzać, że to bajki za to Tobie wolno, że to nie są bajki...ciekawa logika. A Ty masz pojęcie o sensie życia? Czyżbyś był nowym prorokiem? Masz racje co do jednego jesteśmy tu po coś. Po to aby jeść, spać, rozmnażać się i jeszcze parę innych rzeczy mamy do zrobienia... tak nas stworzyła matka natura, zresztą nie tylko nas ale i cały żywy świat wokół.
Ja nic nie osądzam. Po prostu dla mnie to nie są bajki i tyle. Tak jak dla Ciebie są ;) Nadążasz, czy nie za bardzo? Nie jestem żadnym prorokiem i prawdziwego sensu życia nie znam ale się nad nim zastanawiam. Na pewno nie jest nim dążenie do bogactwa, hedonizm i wszechobecny konsumpcjonizm. Na pewno nie jesteśmy tu w takim celu jak to napisałeś. To że jemy, śpimy czy rozmnażamy się jest tylko czymś pośrednim, na pewno nie kwintesencją naszego życia. Nie czas i miejsce żeby dalej brnąć w ten temat, mógłby ku temu posłużyć jakiś osobny wątek. Co do meritum. Póki co jest bardzo wielu ludzi wierzących i dopóki oni będą stanowić większość, dopóty religia w szkołach zostanie. Mało tego, nigdy nie uda wam się zlikwidować wiary bo ona jedyna daje ludziom nadzieję, że ich życie ma jakiś sens.
Jesteśmy tu tylko w jednym celu - żeby przekazać geny.
tylko jakoś te przekazywanie genów słabo nam idzie .Nawet prymitywny człowiek w coś wierzył a ten nowoczesny wieży tylko w mamonę widzący tylko swój czubek nosa.
A co to są geny i skąd się wzięły gościu 13:30? Kto je tak ładnie i logicznie zaprogramował? Kto sprawił że można je przekazywać? Tylko nie pisz, że samo się zrobiło bo to standardowy tekst ateistów, tyle że logiki w nim brak ;)))