Pewnie większość ale co z tym zrobimy?
Na pewno wiekszosc , lepiej by dali zamiast tej religii np wf to by sie tak nie martwili ze dzieci tyją po tych rarytasach , a religia to jakby ktos chciał to by poszedł do kościoła a jak nie to nie
A może niech wypowiedzą się na ten temat uczniowie, którzy nie tylko chodzą na religię, ale jeszcze po katechezie zostają w klasie, aby zorganizować pomoc dla kogoś potrzebującego, albo zaproponować jakiś ciekawy, życiowy temat, albo zaprojektować jakieś przedsięwzięcie kulturalne, albo zwyczajnie poradzić się czy wygadać... Ten ktoś, kto zaczął ten wątek, nie za bardzo orientuje się w temacie, ale może zaproponuje sam jakąś akcję dożywiania lub rozruszania dzieci. Może sam niech się trochę ruszy i zrobi coś dobrego i optymistycznego dla Ostrowca?
Piszę to z doświadczenia i daję głowę, że uczniowie są za prawdziwą katechezą!
Z pośród młodzieży którą znam jeszcze nie spotkałem nikogo kto byłby za chodzeniem na lekcje religii. Wiadomo nie znam wszystkich młodych ludzi, ale skoro większość jest za to jednak niektórzy z moich znajomych powinni być za. Małe prawdopodobieństwo abym znał tylko tą mniejszość "czarnych owiec".
Najczęściej lekcje religii obywają się pomiędzy innymi lekcjami także wątpię aby zostawali po katechezie, a jeżeli tak to kosztem innych lekcji. To nie starcza czasu katechezy żeby zająć się tymi tematami jak akcja dożywiania czy rozruszania dzieci- cokolwiek poetka miała na myśli. Może pani katechetka nie potrafi rozplanować dobrze czasu i przez to uczestnicy muszą zostawać po lekcji?
Polacy w zdecydowanej większości są Katolikami i chcą by ich dzieci uczyły się religii w szkole.
Lewacka mniejszość , która niestety ma za sobą potężne koncerny medialne chce wieszkości narzucić swoją wolę.
Nie ma na to zgody!!!!! Nie wierzysz w Boga??? OK. Ja szanuję twój lewacki wybór. Ale ty lewaku szanuj mnie i moje wybory.
Mam juz szczerze dosć nagonki na Kościoł ktolicki i ludzi wierzących!!!!!
Mam szczerze dosć wrzasku lewactwa.
Dość!!!!
Musiecie zrzoumieć ,ze jesteście mniejszością !!!!!
Zanim zaczniesz używać niektórych słów to najpierw poznaj ich znaczenie. Jak na razie rzucasz epitetami nie znając ich znaczenia. Wiara w Boga nie wystarczy przydałoby Ci się choć trochę wiedzy.
Dlaczego uważasz że katecheta nie może być opłacany z budżetu państwa? Przecież podatki płacą wszyscy więc pieniądze powinny być tak rozdysponowane aby można było zaspokajać potrzeby wszystkich. My, wierzący również płacimy podatki i mamy prawo do tego aby z tych pieniędzy jakaś część szła na edukację religijną. Niby dlaczego mamy płacić na to osobno? Pieniądze z budżetu przeznaczana są na różne cele, nie zawsze zgodne z naszymi przekonaniami i potrzebami gdyż różni są ludzie. Tak trudno to zrozumieć? Oglądałem program, w którym wystąpił człowiek, który zainicjował tą akcję. Jemu docelowo chodzi o wyprowadzenie religii całkowicie ze szkół. To jest gej, który zionie nienawiścią do Kościoła i nawet nie próbuje tego ukrywać. Te marne sto tysięcy podpisów na pewno mu w tym nie pomoże. Mój upór nie jest związany z żadną obawą, po prostu uważam że jest dobrze tak jak jest. Mam prawo do swojego zdania.
A widziałeś g.z 8:46 sondaż w tym programie,85% za nie opłacaniem religii z budżetu.
Ja jestem za tym.
Ja jestem za pozostawieniem religii i jej sposobu finansowania na obecnym poziomie.
Widać, że indoktrynacja katolicka wyprała ci mózg prawiczku.
Zawsze można odbić piłeczkę i powiedzieć, że to Tobie indoktrynacja lewacka mózg wyprała gościu 17:22. Chcesz się tak licytować? Po co?
Lekcje religii powinny być jak kiedyś w kościele wtedy miały to coś nie były zwykłą lekcją. Wtedy był to wybór każdego rodzica (dzieci i ryby głosu nie mają). Fakt, że lekcje religii są w szkole jest to narzucanie ich na rodziców i ich dzieci. Wielu pewnie napisze, że większość dzieci uczęszcza na te lekcje dobrowolnie, ale czy w takie formie tj. lekcja między innymi lekcjami jest w 100% dobrowolnym wyborem, czy może zapobieganiem aby dziecko przez 45 minut nie błąkało się po szkole czy po za nią. Nie chodzi o to aby pozbyć się religii- chodzi o to aby była ona wyborem człowieka, a nie była narzucana przez instytucje. Przez to, że jest ona narzucana traci swój sens. Każdy człowiek ma wolną wolę i sam wybiera swoją drogę. Instytucja episkopatu Polski bardzo stara się narzucać swoją religię, czyżby bała się że straci źródło utrzymania?
Nikt religii nie narzuca. Skończcie już pisać takie bzdury. Religia była i jest dobrowolnym przedmiotem. Skoro tak wam ona przeszkadza to przestańcie posyłać na nią swoje dzieci, być może wtedy zdziałacie więcej niż tym durnym pisaniem. Może się jednak okazać, że tak naprawdę Was, przeciwników religii w szkole jest tylko garstka.
Tak, ocenia się które dziecko mocniej wierzy.
Jaki jest sens tego jeżeli jedno dziecko ma lepszą pamięć i wyryje kilka "zaklęć" na pamięć, a drugie już tego nie zrobi. Tym samym w dziecku będzie rosło poczucie, że jest gorsze od Marysi czy Grzesia, którzy rzucają na prawo i lewo zaklęciami i ładniej kolorują obrazki z Jezusem.
a odczep się Ty od Grzesia. Mój Grzesio nie chodzi na religię. Będzie starszy to sam zadecyduje czy chce uczęszczać na religię. Uważam, że nie powinno być przymusu posyłania dzieci na religię. Niestety w naszych szkołach jest "presja otoczenia".
Rafi a od kiedy to jest przymus posyłania dzieci na religię? Nie ma i nigdy nie było czegoś takiego. Ja posyłam swoje dziecko bo jestem osobą wierzącą i w takim duchu wychowuję swoje dzieci. Do tego zresztą jako rodzice zobowiązujemy się podczas Chrztu Świętego. Chrzest też nie jest i nigdy obowiązkowy nie był. Hipokryci od początku robią coś na pokaz a później biadolą. Uważam, że Kościół powinien wprowadzić ostre restrykcje co do sakramentów i wtedy zostaliby tylko Ci, co wierzą naprawdę. Co to znaczy presja otoczenia? Proszę Cię, nie bądź śmieszny.
Jestem na tak. Szkoła to szkoła a lekcje religii powinny być oddzielone. Ewentualnie wprowadzić w szkole religioznawstwo - po trochu o każdej religii - to by zwiększyło światopogląd dzieci. Pielęgnowanie swojej religii tylko w kościele. Dzieci maja pomieszane w głowach ze względu na brak spójności z nauką o te nie będące katolikami są dyskryminowane.