ale autentyczna sytuacja i juz miałem tej pani powiedziec ze skoro jej tak ciezko to niech rzuci owa prace a przyjdzie młoda,usmiechnieta,tyle jest teraz chetnych...i nikomu łaski robic nie bedzie...
ja rozumiem kazdy ma lepsze i gorsze dni ale zeby tak?chyba kobiecinaa mineła sie z powołaniem.....
dla tych narzekających trzeba było iści do szkoły pielęgniarskiej to też byście NIC nie robili tylko siedzieli i kasę trzepali .Co za czasy za parę groszy więcej człowiek człowieka utopił by w łyżce wody DZIEL I RZĄDŹ stara rzymska metoda która sprawdza się od wieków .
I nigdy nie zrozumiem jakim trzeba być cielęciem, żeby uwagi nie zwrócić jak się osoba utrzymywana z naszych podatków nie podoba. Emil Rau wziął się za straż miejską a może my weźmy się za inną grupę budżetówki? Napiętnujmy źle pracujące urzędniczki, pielęgniarki, nauczycieli. Co nam szkodzi? Z pisania na forum nic nie ma a przecież z butów cię wyrywało.
Na Kilińskiego tak jest,pielęgniarki są nieuprzejme,łaskę robią jak maja kartę wyciągnąć...
To powiedz im co myslisz o ich zachowaniu. Masz prawo a nawet złóż skargę.
Ja zauważyłam pewną rzecz na tym forum i tak ogólnie. Cały czas słyszę: zwalniać. Nie wiem czy tak mają wszyscy czy tylko nieudacznicy co nic w życiu nie osiągnęli? Może i pokończyli studia, ale za kasę i za frekwencję? Zastanawia mnie to. Nigdy nie mam poczucia, ze trzeba wyrzucać ludzi, zwalniać okrajać miejsca pracy. Przecież taka sytuacja to dramat jakiejś następnej rodziny. Co do strajków czy protestów. Każdy ma prawo walczyć o swoje. Czy to się uda to inna sprawa. I niech nikt nie da sobie wmówić, że jak jednym coś nie dadzą to dostaną inni. To tak nie działa. Niestety żyjemy w takim a nie innym mieście, gdzie nic się nie dzieje, nic nie powstaje, nie ma pracodawców z prawdziwego zdarzenia. Pracownicy pracują za liche pieniądze, bo ktoś do tego doprowadził. Do umów śmieciowych, do pracy na czarno itd... A my zamiast się wspierać, wylewamy na siebie pomyje, oczerniamy się, kłócimy.
akurat nikt nie mówił o zwalnianiu ale o niewłasciwym zachowaniu osób na stanowiskach wyzej wymienionych....fakt na Kilinskiego niektóre osoby niestety ale sa nieuprzejme.
A urzędnicy są mili? A nauczyciele nie poniżają dzieci? Nie jest kolorowo a zarabia się i to nieźle.
19:47 potwierdzasz to co napisał gość 19:11 wszyscy źli, tylko ja dobry/ dobry.
Gdy załatwiam sprawy w urzędzie, w przychodni czy w szkole, staram się być zawsze uśmiechnięta, miła i życzliwa. Nie zdarzyło mi się, abym musiała kogoś ustawiać do pionu, kogoś krytykować i oczerniać. Życzliwość rodzi życzliwość. Nigdy nauczyciel nie był niemiły, czy poniżał moje dziecko, a aniołkiem nie był. Zawsze szukaliśmy rozwiązania danego problemu. Jeśli idziesz z buzią od ucha do ucha bo twój skarb jest naj.. .. .. nie dostrzegasz niczego albo nie chcesz dostrzegać. Jeśli burczysz do pielęgniarki lub urzędnika, bo ty jesteś najważniejszy, bo ty wymagasz, bo ty wiesz najlepiej. Nie szukajmy winy w innych, poprawmy siebie.
Nigdy nie kłóciłam się z żadnym nauczycielem a dziecko starsze mam już w gimnazjum. Uwierz, że powodów było wiele. A to olewanie uczniów i stawianie 4 dla świętego spokoju, a to poniżanie, wyzywanie od głupków uczniów, wszystkich, nie mojego dziecka. Mam naprawdę wiele złych doświadczeń z tą grupą zawodową. W urzędach zawsze jestem miła, a ostatnio nie ja a starsza pani nie wytrzymała, gdy urzędniczka kłapała drzwiami i była delikatnie mówiąc chamska. Pielęgniarki są bardzo różne, na szczęście jak leżałam w szpitalu to trafiałam na dobrą opiekę w przychodniach już niestety zdarzało się, że musiałam zwrócić uwagę, gdy pielęgniarka niewłaściwie i z pogardą traktowała staruszkę. Różnie to jest, ale ludzie wolą przemilczeć niż się babrać...
to zmień przychodnie masz takie prawo .
problemy jakie ma szpital wynikają z "pomysłów"naszego rzadu ministra, to tam zapadają "madre decyzje i tam należy kierowac protesty,powiaty nie są jednostkami zarabiającymi kasę,to z czego mają dać podwyżki pielęgniarkom, stawki ustala rząd, podobnie jak policjantom, rzołniezom,nauczycieom
Tak Powiat za Nic nie odpowiada! To po co nam Starosta?
Potrzebny aby zwalczać nepotyzm w podległych placówkach
Nepotyzm w ostatnim czasie bardzo często używane i nadużywane słowo. Jak świat światem, państwo państwem nepotyzm istniał, istnieje i będzie istniał. A dlaczego? Mieszkańcu odpowiedz sobie sam, że gdybyś miał możliwość zatrudnić obcą osobę i osobę ci znaną, która ma identyczne wykształcenie, kwalifikacje, predyspozycje, to wybrałbyś obcą osobę? Dobrze wiesz, że wybrałbyś znaną ci osobę. I to jest dla mnie nic dziwnego. Dlaczego mam skreślać osobę, którą znam, skoro spełnia wszystkie wymagania i wiem na co ją stać. To mnie akurat nie dziwi i myślę, że 90% tak by zrobiło.
Kiedy to staje się niebezpieczne, gdy robione są sztuczne etaty, gdy zatrudnione są osoby nie zgodnie z kwalifikacjami ( przykład pani 24 letniej vi-ce prezes bodajże w Skierniewicach)lub gdy zwalnia się jedną osobę nie mając wobec niej żadnych uwag a przyjmuję inną. Chociaż to ostatnie jest raczej niemożliwe, bo w placówkach państwowych taka osoba wygrałaby w sądzie pracy. Nie ma co mydlić oczu, gdy jedna opcja jest u władzy to swoich zatrudnia i jak sie opcja zmienia to jest zmiana. Tu staje się to chore, partyjność. Przypominają mi się stare czasy.
Tak myslalam ze Nic do przodu Bo tylko rozliczenia poprzedniej ekipy sie licza! Szkoda ale coz zrobic!
A czy ktoś wie czy są przyjęcia do ostrowieckiego szpitala na stanowisko pielęgniarka?