To też wina pielęgniarek? Nadal ludzie zostawiają dziecko na noc, bo mają ich w domu więcej.
w innych miastach tez sie czeka kilka godzin
W Starachowicach nie czekasz. Max kilkanaście minut.
Tak, tak... Jesteś jedyną osobą, koło której skaczą. Czekają na ciebie bo nic poza tym do roboty pielęgniarka nie ma. Zauważcie, że wiele osób zauważa trud pielęgniarek a resztą nie ma się co przejmować.
A byłeś w Starachowicach, że się wypowiadasz? Bo ja byłam i wiem, że się nie czeka i obsługa jest miła !
Tzn, że ludzi po prostu nie było.Ja byłam i czekałam. Czekałam też w Puławach, Radomiu. Nigdzie nie byłam jedyna.
Nieprawda. Super obsługa Starachowice, Warszawa.
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Moja siostra rodziła w W-wie, leczy tam dziecko i mimo, że płaci to nie jest zachwycona a poród był traumą.
Po pobycie w szpitalu mam wrażenie, że one już wtedy strajkowały.
Nie jestem pielęgniarką, ale będąc odwiedzającą na jednym z oddziałów byłam świadkiem, jak córunia zjawiała się u swojej starszej leżącej mamy raz na jakiś czas i ustawiała pielęgniarkę, podziwiam tą panią pielęgniarkę za opanowanie i spokój bo już dawno straciłabym cierpliwość. Walczcie panie o swoje.
10:25 nie wiem, nie widziałam nie słyszałam. może faktycznie przesadziła, może była roszczeniowa. Jednak oddając rodzica do szpitala, każdy ma prawo wymagać opieki, szczególnie gdy jest to osoba leżąca. Nie każdy może być w szpitalu codziennie, może mieszka w innej miejscowości. Nie nam to oceniać.
Jednak ja wymagam od personelu chociaż minimum empatii. Nie mogę słuchać, jak niektórzy odzywają się do ludzi starych(wiem,że są często złośliwi ludzie). Każdy wie zawód wybiera i jeśli w zawodzie lekarza, pielęgniarki, opiekunki społecznej, personelu domów pomocy społecznej zanika empatia dochodzi do głosu obojętność czy rutyna, to najwyższy czas zastanowić się , zmienić stosunek do ludzi lub odejść z zawodu.
A przyszło komuś do głowy że właśnie brak personelu jest przyczyną,niezadowolenia pacjentów ,że nie może 2 pielęgniarki jednocześnie karmić kilkanaście osób,przyjmować pacjentów wypełniać sterty dokumentów,pobierać i jeździć na badania?Sama byłam świadkiem jak często jadły śniadanie na raty.miałam mamę 3 tyg. w szpitalu, to się napatrzyłam.Kto chciałby pracować przy fekaliach, być często wyzywanym i przez rodzinę pouczanym co trzeba robić przy chorym, mieć ciągle uśmiech na twarzy?praca na 3 zm. dla kobiet też nie jest lekka, wiem coś o tym. Łatwo się ocenia innych a twierdzenie, że wybrały taki zawód jest nie na miejscu.Czy ktoś z was lubi pracować za dwóch?Mam szwagierkę pielęgniarkę szpitalną i pełen respekt dla niej,po tym co opowiada.Tylko dlaczego, nikt nie interweniuje u lekarza?Ci to mają amerykę na niektórycz oddziałach.
Popieram. Też mam znajomą pielęgniarkę. Niestety za grosze tyra/ Budżetówka, jednemu zabierze(pielęgniarka) a drugiemu da(nauczycieli). Nie ma się co dziwić, że dzieciaki chcą być nauczycielami. Po co zasuwać za grosze. A kiedyś pielęgniarek mieliśmy troszkę dziś zostaje być nauczycielem.
Oczywiście że każdy ma prawo wymagać opieki. Jak to jednak zrobić skoro tych pielęgniarek jest za mało na oddziałach w stosunku do liczby pacjentów, a szczególnie małych dzieci? Ostatnia kontrola w szpitalu ujawniła że powinno być zatrudnione co najmniej 35 pielęgniarek bo w tej chwili jest ich za mało. Ja się więc pytam na czym szpital oszczędza i czy to wina pielęgniarek że jest ich za mało?
I dlaczego mamy tak dużo nauczycieli, policji, strażników miejskich, urzędników a na najważniejszych sie oszczędza? Moze zwolnić zbędnych, gdzie indziej a zatrudnić pielęgniarki. Na nfz niemałą kasę łożymy a opieki nie mamy. Kiedy ktoś wreszcie zacznie rządzić mądrze? Policzmy ilu jest pacjentów a ile pielęgniarek, ile dzieci dziś, gdy mamy niż demograficzny a jak dużo nauczycieli. Oszczędności trzeba szukać ale tak, żebyśmy my tego nie odczuli.
Co by nie mówić praca pielęgniarek jest ciężka i tyle! A co do szpitala to odstajemy od pozostałych w naszym regionie i to bardzo. Porównam to do Starachowic i Kielc bo tam byłam i w zasadzie nie ma porównania. Na artykuł o pielęgniarkach zaraz jest artykuł o dyrektorze szpitala co to on nie robi, niech robi ale to ludziom nie przysparza lepszej obsługi! Ludzie z Ostrowca nie chcą się leczyć w Ostrowcu i to jest dramat!
To muszą być zdecydowane działania Starosty których na razie nie widać bo są igrzyska przed wyborami.
Jakie igrzyska przed wyborami 10:27? Wybory to były jesienią.
Starosta widać że dwoi się i troi żeby coś zmienić w naszym szpitalu, szuka oszczędności i szuka też pieniędzy, sporo już zdziałał bądżmy obiektywni, ale w wielu działaniach ma związane ręce np umowy z NFZ, działania rządu ,np. pakiet onkologiczny który obciąza szpitale nadmiernie i powoduje milionowe straty -opinie lekarzy w ogólnopolskiej TV- i ogólnie to że rząd obciąża kosztami samorządy zarówno w oświaccie jak i w służbie zdrowia, to min. dlatego zamykane są szkoły i niebawem szpitale.
więc pretensje pracowników szpitala to raczej kierować do rządu i do sejmu!