Zobaczymy co Starosta zrobi z pielęgniarkami? i co dalej będzie ze szpitalem? bo jakoś blado to widzę!
Już kiedyś jeden z PISu był dyrektorem , przygotował plan ewakuacji pacjentów do innych szpitali - ta sama nacja więc maja plan gotowy!
nie bajutsa sie
No raczej sie powinien wziąsc za szpitalny bałagan i podział dyzurów
bo to co sie wyrabia przechodzi ludzkie pojecie-czekac w izbie przyjec 7 godzin?to jest tragedia poprostu
Może udaje ze nie widzi??Mili Panstwo ja wszystko rozumiem ale zeby tyle czekać???
mój przykład z izby przyjęć : dziecko doznało wieczorem urazu kolana nic nie zapowiadało że będzie źle więc rano na drugi dzień a że to był dzień świąteczny udałam się z nim do szpitala a "pani" w recepcji z pretensjami i krzykiem dlaczego do nich i dlaczego wczoraj nie poszłam do przychodni??!! więc wjak najspokojniej wytłumaczyłam pani,że wczoraj nie było spuchnięte i nie bolało jak dziś a jak jest zmęczona pracą to niech się zwolni i nie blokuje miejsca innym,którzy chcą pracować.Dodam jeszcze,że prześwietlenie i owszem zrobili a że nic nie wyszło to dostałam SKIEROWANIE na USG do przychodni bo w szpitalu nie można było zrobić!!!!!!!!!!!!
A tak z ciekawości- jaki zawód wykonywany w Ostrowcu pochwalony byłby na forum? ,bo jak widzę to żaden nie pasuje: pielęgniarka, lekarz, nauczyciel, sprzedawca, policjant,hydraulik, mechanik itd. może Ci co tak oczerniają innych pochwalą się swoim zawodem i podają przykłady jacy są solidni w swoim fachu to inni będą brali z nich przykład.
Ja uważam, że akurat pielęgniarki pracują najciężej z całej budżetówki i zarabiają najmniej. Nie jestem pielęgniarką..
prawda jest taka że są oddziały że pielęgniarek jest mało ciężko się im pracuje.Ale są i takie ze pilęgniarki chodzą jak księzne po salonach.w nocy często śpią to prawda,wiem bo widziałem na oczy.
JUŻ PANI PREMIER PEDZI DO PIELĘGNIAREK Z KANAPECZKAMI.
DZIŚ WYBORY IDŻCIE
Bo to różnie jest. Też nie sądze, że w przychodni, do której niedawno zapisane były moje dzieci pielęgniarki się napracowały. Nie, było ich z 5 w kantorku i nieprzyjemne, że strach podejść. Jednak wiem jak wygląda ich praca w szpitalu i naprawdę nie jest to lekka praca. W nocy śpi lekarz a nie pielęgniarka. Jeszcze jak sie trafi mamusia, która zostawi dziecko samo na noc, czy dziecko z dd to muszą się zajmować jak własnym i jesze leki podawać, inhalować, kroplówki itd. Im ciężej pracują tym są chyba przyjemniejsze. Na co można narzekać to można, ale nie na wszystkie. Ktos napisał, że czepiłam się nauczycieli, nie ale skoro to i to budżetówka to wyrównać płacę, ewentualnie cięższą lepiej wynagrodzić. Nauczyciele też są różni, mimo, że pracują do 13 potrafią nieźle dokuczyć dzieciom ale są i bardzo mądrzy i empatyczni. Nie wkładajmy wszystkich pielęgniarek do jednego worka, bo to zwyczajnie niesprawiedliwe.
nawet temperaturę wpisują wieczór na następny dzień
Gdzie tak jest? Leżałąm wiele razy z dzieckiem w szpitalu, fakt w jednym w Lipsku i jedna była wiedźmą ale reszta swietne kobiety. Temperaturę mierzyłam dziecku codziennie rano. Nie leżałam raz czy dwa bo w samym maju jednego roku leżałam 4razy a przez 12lat może ze 30. Raz na Józefowie w Radomiu i tak to już było nieprzyjemnie.
no własnie a ja raz na 20 lat potrzebowałem iśc do lekarza i niemogłem sie dostac przez takich co to kilkanascie razy w roku korzystają...
Napisałeś to do mnie? Miałam nie leżeć z chorym dzieckiem w szpitalu?
Moim zdaniem w tym przypadku zrobili wszystko co trzeba,zdiagnozowali przypadek i nie wymagał natychmiastowego leczenia,moim zdaniem te pretensje są nieuzasadnione.
Nikt z nas nie chciałby ponosić kosztów za kogoś a niestety wiele przychodni stara się zrzucić badania na szpital.
ps
Podpowiem,że w części szkół w ubezpieczeniu jest bólowe i można dostać zwrot wydatków na leczenie i jakieś male pieniądze.
Pani która się żali,że ktoś dziecko zostawił samo w szpitalu i musi się nim zająć jest niepoważna i powinna odejść z zawodu,kiedyś WSZYSTKIE dzieci zostawały same i trzeba się nimi było zająć a nie tylko jedno, ja bym nie zostawił dziecka samego w szpitalu z autopsji wiem,że mogłoby np głodować.I to nie jest ponury żart kilkanaście lat temu musiałem zasuwać wieczorem najpierw po bankomatach a potem po aptekach by kupić mleko dla młodego gdyż okazało się,że nie przewidziano dla niego jedzenia wieczorem i nikt nie miał dostępu do mleka (O)(O).