Studium pielęgniarskie nie jest za bardzo honorowane na zachodzie bo tam pielęgniarka musi mieć studia i często to ona wypisuje recepty więc nie sądzę by panie tam porywali do pracy .
U nas powinna mieć przynajmniej licencjat a tamte panie z tego co pamiętam coś miały załatwione,nie mniej na zachodzie mogą raczej pracować jako pomoc,coś kombinowano ze stażem pracy ale nie pamiętam jak się skończyło.
Ile teraz zarabia pielęgniarka ? te 1500 zł podwyżki to wydaje mi się,że panie trochę poniosło (O)(O).
Bardzo dużo pielęgniarek ma już tytuł magistra i te studia są jak najbardziej honorowane na zachodzie człowieku. Takich zwykłych po studium to pewnie nie wiele już zostało i są to raczej starsze kobiety w wieku przedemerytalnym. Wszystkie te młodsze mają studia pielęgniarskie.
i kasa 10x lepsza
Uważajcie na to co piszecie o pielęgniarkach, ponieważ te panie są agresywne. Opowiem wam moją historię z przedwczoraj. W dyskusji o pielęgniarkach na facebooku napisałam, iż uważam, że panie są wyjątkowo niemiłe, gdyż będąc w szpitalu poprosiłam pielęgniarkę w nocy o odłączenie kroplówki to pani na mnie nakrzyczała i obrażona powiedziała, że ona teraz przeze mnie już nie zaśnie. Autentyczna sytuacja. I tak siedzę sobie na tym fejsie, nagle przychodzi jakaś wiadomość prywatna z wyzywiskami w moim kierunku (i tu cytuję): "bezmózgowiec z niewyparzoną chamską mordą prostaka", "szpetota wystawiająca swój wizerunek do publicznego oglądu", "kompletne zero intelektualne", "prostaczka bez wykształcenia" (ja studiuję, a ta pani sama pisała "mUzg", "Ham"), "prymityw", "wieśniara" itd. Zapytałam więc z kim rozmawiam i o co chodzi. Pani przedstawiła się jako zadowolona pacjentka ostrowieckiego szpitala. Wyzwiskom nie było końca. Zdenerwowałam się i Panią zablokowałam. Ale, że mieliśmy jedną wspólną znajomą na fb to zapytałam tej naszej znajomej kim jest ta kobieta. W odpowiedzi dowiedziałam się, że Elżbieta Z. (58 l.) jest pielęgniarką naszego ostrowieckiego szpitala ! Szkoda, że ta Pani nie miała na tyle odwagi, aby brać udział w publicznych dyskusjach, tylko wyzywa ludzi w wiadomościach prywatnych. I szkoda, że nie przyznaje się do wykonywanej pracy tylko udaje zadowoloną pacjentkę. Kabaret !
Po wszystkich wpisach sądzę,że pozytywnie o sobie wypowiadają się tutaj pielęgniarki,natomiast pacjenci mają całkowicie inne zdanie... chyba bardziej prawdziwe i realne.
Ja nie uważam, że pielęgniarki są jakieś miłe, jednak to budżetówka i powinny zarabiać jak inni. Nauczyciele bywająwręcz chamscy, dokuczają uczniom, poniżają ich, pracują chwilę w porównaniu z pielęgniarkami a ile zarabiają? Podzielić to równo, urwać nauczycielom 1/3 pensji i dać pielęgniarkom. Lekarz się uczył niech zarabia i 20tys a pielęgniarka jest też potrzebna, lekarz wszystkiego nie zrobi.
A co takiego robi pielęgniarka w przychodni? Lekarz sobie sam by poradził, skoro w domu pracuje sam. Zostawić tylko zabiegówkę, a reszta do szpitala.
Niech lekarz zdecyduje czy sam zarejestruje wszystkich, pobierz krew itd. Nie jestem pielęgniarką ale też nie jest tak, że wszystkie są niemiłe. Owszem są i takie ale są bardzo empatyczne na niektórych oddziałach szpitalnych, nie w naszym mieście bo tu nie leżałam.
Gościu 18:26 myślisz że jakby lekarz sam sobie radził to zatrudniałby pielęgniarki? Tak się składa że wszystkie przychodnie są prywatne i najczęściej ich właścicielami są lekarze właśnie. Jak się nie wie o czym się pisze to lepiej się nie odzywać. Napiszę od razu że pielęgniarką nie jestem ale znam ich parę i wiem jaką mają ciężką pracę. Czasami nawet śniadania nie mają jak zjeść bo w zabiegowym jest mnóstwo ludzi a ich jest po prostu za mało. Zawód pielęgniarki jest ciężki i mało wdzięczny jak widać, nic dziwnego że te kobiety po wielu latach pracy się wypalają.
Nie będzie strajku we wtorek
Dobrze, że o tym piszesz takie patologie trzeba piętnować !!!!
Kiedy robią to robią, ale kawę piją z celebracją. Mają przerwę? To niech zamkną drzwi, a nie piją przy pacjentach i ich rodzinach, więc niby są dostępne - nie będą musiały warczeć na ludzi wówczas. Odrobinę kultury, miłe panie pielęgniarki, i zrozumienia dla ludzi, dla których szpital jest niezrozumiałą dżunglą.
Godnie zarabiać powinien każdy - i pielęgniarka, i nauczyciel, i sprzedawca, i każdy inny. Więc walczcie - może wam się uda.
Nauczyciel akurat zarabia aż za godnie jak za te kilka godzin i kilka mc wolnego.
Pielęgniarka za zrobienie w domu jednego zastrzyka bierze 8-10zł Każdy chyba wie,ze pielęgniarki pracują i w szpitalu i w przychodni, dzielac dyżury , aby mogły te dwie prace połączyć. Siły mają w bród. Zwolnić część personelu ze szpitala, pieniądze zaoszczędzone podzielić na pielęgniarki, które zostaną i po kłopocie. Skonczy się wtedy przeszkadzanie w życiu przez pacjenta, godzinne przerwy na kawę, obiad. W każdej pracy przerwa trwa 20 min. W szpitalu bez ograniczeń. Który pracodawca płaci za spanie w nocy? Tylko Służba zdrowia.
gosciu z 20:26 nie w kazdym zawodzie jest taka przerwa . Ja pracuje w placówce opiekuńczej i u mnie takich przerw nie ma.. Zwyczajnie wtedy dzieci musiałyby być bez opieki, a tak być nie może. Wyskoczyć na siku to tez bywa problem bo jakby sie cos stalo to winny wychowawca bo nie dopatrzył/ nie dopilnował.Najczęsciej więc trzymamy i niesiemy do domu.
Może te zwolnienia też gdzie indziej przeprowadzać. Jak cała budżetówka to w szkołach sprawdzić ilu uczniów przypada na jednego nauczyciela i czy policjantów nie mamy za wielu, urzędników, strażników miejskich. Troszkę powinny być porównywalne pensje do innych pracowników budżetówki. A na zastrzykach moze by i nazarabiała taka piguła, gdyby pracowała do 13, a niestety mało, gdzie pracują po 5h dziennie, chyba w zasadzie nigdzie tak nie ma. Ten co najciężej pracuje i ma odpowiedzialną pracę zarabia najmniej. To raczej nie jest w porządku. Za kilkanaście lat nie będzie pielęgniarek, bo dzieciaki pójdą na nauczycieli a w szpitalach będą tylko lekarze. Już teraz się obserwuje kobiety koło 60 w przychodniach a młodych brakuje.
słucham wypowiedzi i powiem tak,pielęgniarki w większości te młodsze śą po studiach przejęły obowiązki hrabianek salowych,w większości te młodsze pielęgniarki starają się i ciężko pracują.Własnie one dostająnajwiększe baty.natomiast gorzej z tymi paniami które mają trzydziestoletni staż pracy lub większe te dopiero są ważne .kiedyś pielegniarka to była jak bogini.dziś musza tyrać dla tych młodszych to nic gorzej dla tych drugich.