O szpitalu nie wspomne-izba przyjec to dopiero milusinskie-kto był to wie a pacjent???intruz normalnie
A co sie tak doczepiłes tych nauczycieli sa mili w przeciwienstwie do pielegniarek,zapomniałes o tym ze pielegniarka zarabia sobie tez chodzac do indywidualnych pacjentów,oprócz przychodni pracuja tez w szpitalach
Zle nie mają....ale jak chca niech strajkuja...ja bym tez zrobił strajk pacjentów.
Chyba co niektórzy nie mają pojęcia o prcy pielęgniarki. Nie porównujcie pielęgniarek pracujących w szpitalu do tych,które pracują w przychodni,ponieważ ich praca bardzo się różni. Można powiedzieć że te w przychodni są na wczasach. A już napewno nie da się porównać nauczyciela i pielęgniarki oraz odpowiedzialności ich zawodów. Pielęgniarki mają rację że będą strajkować. Lekarze niech im oddadzą trochę swojej pensji.
Taka prawda. U nas jednak zwykle strajkują nauczyciele bo te 5-6 h dziennnie a bywa i 3 jest za ciężkie.
W przychodniach też nie mają lekko gościu jaa. Oczywiście nie we wszystkich. Widzę że najlepiej oceniać czyjąś prace po pozorach. Nie każda pani w rejestracji to pielęgniarka...
popieram trzeba o swoje walczyc strajk potrzebny!
To, że są mili nie znaczy, że mają więcej zarabiać. Praca nauczyciela to lajcik w porównaniu do pracy pielęgniarek. Nie wspominając już, że nauczyciele mają wolne około 3 miesiące w roku, a pielęgniarka musi pracować czy to w niedziele czy w święta i to jeszcze w nocy. Popieram ten strajk. Jeśli państwo nie ma pieniędzy na pielęgniarki to niech zabierze część pieniędzy nauczycielom i wyrówna płacę, wtedy będzie sprawiedliwie.
Gościu z 15.06 a byłeś kiedyś nauczycielem???
A dlaczego zabierać z oświaty,może ze służby zdrowia???
No, nazarabia... Nauczyciel zarabia bo daje korepetycje i póki co nikt do us nie składa skarg za oszukiwanie podatników. Pielęgniarka pracuje w dzień i w nocy, w święta, weekendy a n-l ma wolne każde popołudnie, święta, wakacje, ferie i wiele innych dni z najrózniejszych okazji. Odpowiedzialność żadna a zarobki świetne w porównaniu z pielęgniarkami.
Ale pani pielęgniarko, to już nudne nudne. Forum dotyczy pielęgniarek, po diabła zaczynasz odbijać piłeczkę. Może i nie mają dużo wolnego, ale w przychodni to się męczą od siedzenia.
Nauczyciel też się nudzi... Pielęgniarką na szczęście nie jestem.Współczuję im. Nauczyciele powinni zarabiać połowę tego co zarabiają i mam nadzieję po wyborach się to zmieni.
Zależy w której przychodni gościu 18:22 bo znam takie że muszą po godzinach zostawać. Strajk popieram chociaż pielęgniarką nie jestem. Znam ich jednak sporo.
Zgodzę się. Znam niewielki punkt lekarski pod Ostrowcem, gdzie pielęgniarka kręci całą ferajną z lekarzami włącznie.....ale że też sobie ludzie na to pozwalają. Pacjenci boją się odezwać a przychodnia to punkt handlu kosmetykami i rękodziełem, dawno zapomniano tam o leczeniu.
życzę Ci drogi gościu żebyś chociaż jeden dzień spedził na miejscu pielęgniarki czy to w szpitalu, czy to w przychodni. Nigdzie nie ma szacunku do pielęgniarek. Traktowane są jako średni personel medyczny (przynieś, podaj, pozamiataj....), a dawno już zmienił sie system kształcenia, bo teraz żeby zostać pielęgniarką trzeba ukończyć studia wyższe i kilka kursów dodatkowych. Na studiach treści kształcenia zbliżone są do tych z medycyny + dodatkowo treści zawodowe -czysto pilęgniarskie. studia kosztują dużo , a potem zarabia sie przy odrobinie szczęścia 1500 zł netto.
Proszę sobie wyobrazić 2-3 pielęgniarki na oddziale zabiegowym (np. chirurgia), gdzie znajduje sie średnio 35 osób chorych, w tym przykładowo 3 pacjentów leżących( w cięzkim stanie). A teraz obraz pracy pielęgniarki: rano, zaraz po rozpoczęciu pracy trzeba wszystkim pomierzyć ciśnienia, temperaturę i pomóc w toalecie ciała, powymieniać zabrudzoną pościel i wyszykować ów 3 pacjentów leżących przed wizytą lekarską, w między czasie trzeba naszykować leki doustne, wypełnić dokumentację pielęgniarską, posprawdzać zlecenia lekarskie, przyszykować pacjentów do badań diagnostycznych (usg, tomografia, gastro-, kolonoskopia itp.) i iść z pacjentami na te badania, w kolejnym między czasie: naszykować iniekcje, kroplówki i to wszystko podać. W kolejnym między czasie poroznosić śniadania i nakarmić tych którzy sami nie mogą. Przyjmowanie kolejnych przyjęc na oddział (dużo papierkowej pracy), edukacja pacjenta wychodzącego z oddziału.
A nagrodą za to wszystko jest kolejny opierdziel przez rodziny pacjentów, że pielęgniarka nie odpowiada na kolejny dzwonek.
Także ludzie zastanówcie sie czasami nad tym co mówicie i piszecie, bo dopóki nie staniecie choć przez chwilę na czyimś miejscu to nie będziecie w stanie obiektywnie nikogo oceniać.
Jeśli chodzi o studia pielęgniarskie, też są ciężkie, nie każdy zaczynający je kończy.
Bzdury piszesz gościu 13:00. Nie muszą jechać do Włoch bo w Niemczech przyjmą czy Wielkiej Brytanii szpitale przyjmą ich z pocałowaniem ręki i pensją minimum 2000 euro... Jak myślisz, dlaczego jest ich coraz mniej? Szpital dał ogłoszenie i nie może znaleźć chętnych do pracy. Stara kadra się wykrusza a młode dziewczyny po studiach pielęgniarskich wyjeżdżają pracować gdzie indziej. Nie wszystkie są takie że nie mają szacunku do pacjenta, nie przesadzaj...
Dlaczego brak pielęgniarek? Bo pozamykane studium pielęgniarskie. Jak wyjedzie, żeby się uczyć po prostu nie wraca. I tyle w temacie. W przychodniach pielęgniarki mają laicik. Nie jest to praca wyczerpująca. Taka pielęgniarka przy pani ginekolog. Zapisuje wizyty, przygotuje narzędzia itp. Co w tym ciężkiego. Na zabiegowym więcej pracy, ale wystarczy przejść się do przychodni i zobaczymy, że poruszają się jakby cały czas był strajk włoski, jak muchy w smole, z łaski się odzywają. W szpitalach mają większą zasuwkę, jednak wiem że nocki są płatne, weekendy też , więc w tą niewielką pensję nie wierzę.