Do 11:21 to są "biznesy" najczęściej z naszej kieszeni. Wystarczy tylko być blisko aktualnej władzy.
Redundancja to powtarzanie tej samej informacji lub sensu innymi słowami, bez wnoszenia nowej treści.
Triada – po prostu układ trzech elementów, osób lub pojęć powiązanych ze sobą.
Triangulacja – nazwa pochodzi od trójkąta (triangulum), bo pierwotnie chodziło o sprawdzanie zjawiska z co najmniej trzech perspektyw (np. różne metody, źródła, badacze).
Triangulacja to łączenie różnych metod, źródeł danych lub perspektyw w jednym badaniu, aby zwiększyć wiarygodność i rzetelność wyników.
Jasne — krótko, analogicznie i „systemowo” (chodzi o liczebność elementów w układzie)
* 1 → monada – jeden element
* 2 → diada – dwa elementy
* 3 → triada – trzy elementy
* 4 → tetrada (rzadziej: **kwartet**) – cztery
* 5 → pentada – pięć
* 6 → heksada – sześć
Dla ciekawości (bonus, już poza pytaniem):
* 7 → heptada
* 8 → oktada
* 9 → enneada
* 10 → dekada
Te terminy funkcjonują m.in. w filozofii, socjologii, psychologii i teorii systemów.
Aaa, już łapię [kciuk w górę] — chodzi nie o same układy, tylko o nazwy procesów / podejść badawczych analogicznych do „triangulacji”, zależnych od liczby perspektyw.
Krótko i uczciwie (bez dorabiania sztucznych bytów):
### 1–10 (procesowo, analogicznie do „triangulacji”)
* 1 → unifikacja / podejście jednoźródłowe - (brak utrwalonego terminu typu „monangulacja”)
* 2 → diadyczne porównanie / podejście dwuźródłowe - (czasem: „dual approach”, ale bez -angulacji)*
* 3 → triangulacja ✅ (termin ugruntowany)
* 4 → kwadrangulacja / tetrangulacja !! (spotykane rzadko, raczej opisowo)
* 5 → pentangulacja !! (niemal wyłącznie konstrukcja analogiczna)
* 6 → heksangulacja !! (jw.)
* 7 → heptangulacja !!
* 8 → oktagulacja !!
* 9 → enneangulacja !!
* 10 → dekangulacja !!
### Ważne doprecyzowanie. W praktyce naukowej realnie funkcjonuje tylko „triangulacja”. Pozostałe formy:
* nie są terminami ustalonymi,
* bywają używane metaforycznie, dydaktycznie albo żartobliwie,
* częściej zastępuje się je opisem typu: „wieloperspektywowe podejście badawcze”, „wieloźródłowa weryfikacja danych”.
### Najbezpieczniejsze sformułowania akademickie. Zamiast sztucznego „pentangulacja”:
* podejście wielometodowe
* wieloperspektywowa analiza
* wielokrotna weryfikacja danych
Jeśli chcesz, mogę pomóc dobrać najbardziej „odporną na recenzenta” nazwę do konkretnej liczby źródeł w Twoim badaniu xD
Mój Boże, ileż to kasy z naszych podatków idzie na te bzdety wielu pozarządowych organizacji, skupionych wokół samorządów i nie tylko, z których działalności 90% ludzi nie czerpie żadnych korzyści. Aktywizacje, integracje, potem ocena tychże aktywizacji i integracji przez "uczonych", za co też biorą pieniądze. I tak się kręci pajacowanie. Zdaje się, że w tym dobijamy do muru.
Wydano pieniądze — to fakt, ale zauważ, że z tymi pracami każdy może zapoznać się za darmo.
Z drugiej strony, czy można bezpłatnie zapoznać się z komiksem o Ostrowcu albo z monografiami Ostrowca? Zdaje się, że istnieją dwie wersje — starsza i nowsza.
"To jest klasyczny przykład BEŁKOTU, który służy temu, żeby było uczenie i żeby sie nikt tego nie rozumiał i nie czepiał" - Nie zgadzam się z twierdzeniem, że mamy tu do czynienia z bełkotem — przekaz jest dla mnie zrozumiały. Za bełkot można natomiast uznać opisy działania niektórych urządzeń rzekomo służących diagnostyce i leczeniu, które opierają się na pseudonaukowych założeniach.
Nie staram się "zagłuszać" niczyich komentarzy. Komentarze są przecież cały czas widoczne i można je czytać. Tak, widzę je i czytam - przyjmuje do wiadomości ich treść niemniej jednak...
Finansowanie rozprawy doktorskiej: jak ustalić? | Shared Grok Conversation - Udostępniona rozmowa Grok
treść rozmowy się zachowała, linki generowane dynamicznie przez Grok już nie działają https://archive.ph/39TKN
Polski lektor głosu rozmawia o tłumaczeniach filmowych w Polsce https://www.youtube.com/watch?v=a9MPZnI8ArI
ChatGPT: Tak, momentami to streszczenie zahacza o „masło maślane” – i to całkiem wyraźnie. Dłuższa odpowiedź: nie jest to problem merytoryczny, tylko problem proporcji, redundancji i funkcji streszczenia.
Kilka konkretnych obserwacji, żeby nie było wrażeniowo:
### 1. Streszczenie vs. spis treści (tu: granica jest przekroczona)
Największy kłopot polega na tym, że ten tekst w wielu miejscach przestaje być streszczeniem, a zaczyna być rozwiniętym opisem struktury pracy.
Przykłady:
* bardzo szczegółowe omawianie zawartości każdego rozdziału,
* listowanie definicji, funkcji, stylów, szkół, modeli itd.,
* wyliczenia typu: „omówiono…, wskazano…, zaprezentowano…, przeprowadzono…” – wielokrotnie, w tej samej logice.
Efekt: czytelnik po kilkunastu akapitach wie dokładnie, co jest w pracy, ale niekoniecznie lepiej rozumie, co z niej wynika.
### 2. Redundancja pojęciowa (czyli klasyczne „masło maślane”)
Pojawiają się powtórzenia tego samego sensu innymi słowami, np.:
* wielokrotne akcentowanie, że:
- praca jest interdyscyplinarna,
- wykorzystuje triangulację,
- łączy metody jakościowe i ilościowe,
- bada kompetencje w kategoriach wiedzy–umiejętności–postaw,
* kilkukrotne tłumaczenie, że Lider 360° to metoda autorska i wieloźródłowa.
To są informacje ważne — ale wystarczyłoby je powiedzieć raz, mocno i jasno.
### 3. Nadmiar pytań badawczych w formie listy
Lista pytań badawczych jest bardzo długa i w zasadzie:
* powtarza to, co i tak wynika z tytułu pracy,
* miejscami zahacza o pytania definicyjne, oczywiste na poziomie doktoratu.
W streszczeniu lepiej działa:
* 2–4 pytania syntetyczne albo
* jedno zdanie typu: *„Praca odpowiada na pytanie, jakie kompetencje przywódcze są kluczowe dla NGO oraz jak można je rzetelnie mierzyć.”*
Obecna forma sprawia wrażenie nadmiernego „udowadniania”, że praca jest szeroka i solidna — co paradoksalnie osłabia przekaz.
### 4. Styl: poprawny akademicko, ale ciężki
Styl jest:
* bardzo „opisowo-sprawozdawczy”,
* oparty na czasownikach typu: omówiono, wskazano, zaprezentowano, dokonano,
* mało skondensowany semantycznie.
To nie jest błąd językowy, tylko brak kondensacji, która w streszczeniu jest kluczowa.
### 5. Co bym powiedział w jednym zdaniu?
To streszczenie:
> nie jest złe,
> nie jest niepoprawne,
> ale jest zbyt długie, zbyt szczegółowe i zbyt samoopisowe jak na swoją funkcję.
Gdyby je skrócić o 30–40%, usunąć większość wyliczeń rozdziałowych i zostawić:
* cel,
* metodę (jednym akapitem),
* próbę,
* najważniejsze wyniki i wartość aplikacyjną,
— byłoby znacznie mocniejsze i bardziej „profesjonalne”.
Jeśli chcesz, mogę:
* zaproponować wersję „odchudzoną”,
* albo wskazać konkretne fragmenty do cięcia / scalania,
* albo przerobić to streszczenie tak, żeby było idealne pod bazę doktorską / repozytorium / komisję.
-
To NIE jest abstrakt. To jest zwykłe (rozszerzone) streszczenie pracy doktorskiej.
### Czy to robi różnicę?
Tak — i to sporą.
Abstrakt:
* bardzo krótki (zwykle 150–300 słów),
* maksymalnie skondensowany,
* odpowiada na 4 pytania: *cel – metoda – próba – najważniejsze wyniki/wniosek*,
* bez opisu rozdziałów, bez długich list, bez „omówiono / wskazano”.
Streszczenie:
* może być dłuższe,
* może opisywać strukturę pracy,
* dopuszcza element „sprawozdawczy”,
* często trafia do repozytoriów, baz uczelnianych, stron [WWW](http://WWW).
### Co masz tutaj?
* tekst kilkukrotnie za długi jak na abstrakt,
* formalnie poprawny jako streszczenie,
* ale i tak przegadany nawet jak na streszczenie.
Najkrócej:
> Gdyby to nazwano „abstrakt” – byłby błąd.
> Jako „streszczenie” – da się obronić, choć warto by je skrócić.
Jeśli chcesz, mogę w 10–12 zdaniach zrobić prawdziwy abstrakt z tego tekstu.
W wykazie dotacji znajdują się informacje nt. wniosków i dotacji dotyczących konkursów rozstrzygniętych od początku działania NIW-CRSO: https://niw.gov.pl/o-niw/wykaz-wnioskow-i-dotacji/?dotations[district]=ostrowiecki&dotations[voivodeship]=%C5%9Bwi%C4%99tokrzyskie