Gość Wczoraj, 12:25 Tacy ludzie jak Ty tworzą z dzieci kaleki życiowe,plecak za cieżki,do sklepu za daleko,nauczycie nie tacy itd....
Dresy nie kosztują majątku noo chyba,że każdy musi mieć adidasa lub pumę ale tego też ich uczą rodzice i przenosi się na resztę klasy.
Mój syn ma astmę mógłby być zwolniony z w-fu bo czasem z powodu nadmiernego wysiłku dostaje ataku duszności,nie przeszkadza mu to rywalizować z rówieśnikami z innych szkół,co prawda zajmuje miejsca w środku stawki ale zawsze stara się skończyć zawody i sprawia mu to wielką satysfakcję.Ostatnio przebiegł z Kurzacz na Gutwin i był bardzo zadowolony z udziału w tym biegu.
Moja córka też biegła, bo im się to opłacało. A co do dresów to o co ci chodzi? My rodzice mamy je nauczycielom kupować?
za to zrobcie im bieg do mc donald lub jakiejs pizzerni,wtedy nie przyniosa zwolnienia
W Gimnazjum NR 1 pani od wf kazała dziewczynkom na siłę grać w piłkę nożną , robiła to bardzo często , gdzie delikatne palce do twardej męskiej gry , tym bardziej że niektóre miały problemy z palcami i z nogami bo są w okresie dorastania i takie kopanie piłki zle wpływa na rozwój kosci .Dlatego bardzo często moja córka miała zwolnienie z wf, i nie ma się tu czego dziwić że kampania ta odniesie jakiś skutek .
jasne kazda wymowka jest dobra,a jak gimnastyka artystyczna ma sie do okresu dorastania,tam cwicza od najmlodszych lat zeby cos osiagnac,taki farmazony prosze pani to moze pani wciskac swojej corce ktorej pisze pani zwolnienia z lekcji w-f ,poprostu nie chce sie cwiczyc,do pani z 16:30
i co cię to obchodzi? religia i w-f to przedmioty zupełnie zbędne a teraz w-f jest 4razy w tg. Nie powiem, że moim dzieciom to przeszkadza. Nie piszę im zwolnień i nie załatwiam lekarskich, ale nie uważam, że dzieci codziennie powinny mieć lekcję w-fu a w gimnazjum dwie dziennie od 7rano. Ale w zeszłym roku córka chodziła do 3kl i tam nauczycielka w ogóle nie robiła w-fu, nie chciało jej się i tłumaczyła, że mają za dużo nauki i czasu na w-f szkoda, ale to była stara już nauczycielka i niedziwne, że jej się nic nie chciało.
Dawniej było ,,mata piłkę, grajta mecz,, a teraz w PG1 ja stoję a wy biegajcie do utraty tchu. Jedna z uczennic pierwszej klasy zemdlała na lekcji bo pani nie reagowała na jej prośby. Czy lekcja w/f to tylko bieganie i granie w nogę?
Dlatego też uważam, że to zupełnie zbędne zajęcia, szkoda czasu Dziś dzieciaki chodzą na karate, tańce, basen, jeżdżą na rolkach i te lekcje niepotrzebne, bo nie robi się na nich nic pożytecznego. Bieganie 40minut czy jakieś bezcelowe kopanie w piłkę nie każdemu jest potrzebne a na pensję nauczycieli idzie spora kasa. za co ta kasa? Nikt na pewno nie odpowie nic sensownego.
Jak uczniowie mają zwolnienia to szkole jest na rękę. Nauczyciel nie bierze odpowiedzialności za ewentualne kontuzje. A poza tym nauczyciel w-fu powinien świecić przykładem swoim wyglądem, odpowiednim strojem i ćwiczyć razem z uczniami. Tymczasem ostatnimi czasy coraz więcej wuefistów wygląda jak zapasione spaślaki.
Lekcje w-f'u to nie piła w jakimkolwiek wydaniu i nie bieganie. To możecie sami zorganizować od tego są orliki. Na wfie powinne być wykonywane ćwiczenia pod okiem fachowca a nie byle franka, który ma uprawnienia z prywatnej uczelni za kasę.
według mnie jeżeli ocenie podlegałaby systematyczność ćwiczenia wszystko by się zmieniło a nie połowa dziewczyn drży przed każdym zaliczeniem z wf czy uda się przebić piłkę nad siatką, czy uda się pobiec wystarczająco szybko i przeskoczyć wystarczająco wysoko by nie mieć 3