ciekawe w którym sklepie masz ubytki na widzi mi sie klienta
Wolny rynek ma to do siebie że nie ma musu.Twarda postawa klienta,czyli jak nie pasuje to nie kupuję spowoduje że coś się zmieni.Pisanie na forum może tylko obudzić innych kupujących aby nie kupowali całego kawałka jak potrzebują pół.Wtedy albo sprzedający zaczną kroić wedle życzenia,albo nigdzie nie kupimy mniej jak kilo.Spróbujmy a zobaczymy kto tu rozdaje karty.Nie pasuje to zamykać sklep.Wolny rynek...
Zapraszam @kgb do małego sklepu niech mu sprzedadzą z małego kawałka większy kawałek bo klient ma taki kaprys.Najlepiej proponuje mu taki sklep prowadzić gdzie każdy klient będzie decydował jaką część mięsa mu sprzedać a co zostawić :),mięsko proszę odkroić a kostki niech zostaną itp.Klientka zaznaczyła,ze kawałek był dość mały a został jeszcze mniejszy na 4 małe porcje gdzie coś koło 3-4 centymetrów,nikt potem nie chcę takiego kawałka kupić.Z opisu wynika że cały kawałek w tym wypadku miał długość około 7-8 cm(50 dkg?) i od początku dość niewielką wagę gdyby był do zaczęcia nowy kawałek nikt by nie robił problemu a w tym konkretnym przypadku chodziło o końcówkę sztuki mięsa.
@Człowiek nie irytuj się.Chodzi mi o to że nie ma musu.Jak mi nie sprzedadzą to idę do innego sklepu.Jak nie znajdę sklepu w którym mi sprzedadzą jak chcę to znaczy że chyba nie mam racji.O to mi chodziło namawiając do "próby rozdawania kart". Nie ma musu...
dokładnie-sprzedawca musi dbać o towar by sprzedać do tzw"końca" Jak będziesz miał swój interes to też np nie wykroisz środka dywanu bo tam jest ładny wzór lub środka linki bo tak się podoba klientowi,.Idz do piekarni i poproś środek chleba bo nie lubisz "piętek".
Brawo Moniko nigdzie nie sprzedają środka chlebka i nikt nie marudzi ,jakaś klientka chciała udać mądrą mogła poprosić aby sprzedawczyni ukroiła jej od tej węższej strony co chciała zostawić ciekawe czy wtedy by chciała to mięsko na obiadek może by było za wąskie lub za tłuste ? :)
Nie irytuję się po prostu rozumiem osobę która jest za ladą,ona ma sprzedać tak by było jak najmniej strat,jak jest inaczej musi często za to osobiście zapłacić.Gdyby nie chciano pani sprzedać tych 4 plasterków z nowego kawałka stałbym za nią murem bo obecnie nikt raczej łaski nikomu nie robi,że pokroi na plasterki a mało tego w wielu sklepach nawet zmiękczy mięso,ze nie musimy sami go tłuc.Tu była dość specyficzna sytuacja,być może wystarczyła odrobina dobrej woli z obu stron i ukrojenie tych plastrów z nowego kawałka o ile taki był oczywiście.
tu założycielka wątku- cały kawałek miał ok 1 kg. po odkrojeniu miałby ok.50 dag
aha i jeszcze jedno-zależało mi żeby wszystkie kawałki były jak najszersze i w miarę jednej wielkości , co było możliwe tylko gdyby krojone były z mniej więcej środka całej karkówki. Gdyby były krojone z początku nie byłyby duże to raz a dwa nie byłby równe.potrzebne mi były cztery i kupowanie całego tego rozpoczętego kawłaka do niczego nie było mi potrzebne.Czy aby kupić jedno jabłko musiałabym kupić całe np.ostatnie pół kilo w sklepie ???
jABŁKA to co innego zostanie skrawek i wiadomo że musi sie z tego sklepowa rozliczyć
Sprzedawca nie ma prawa odmówienia wydania towaru, który jest aktualnie dostępny.
wagę w oczach ma założycielka wątku
a było iść do lodówki obok stoiska i kupić plastrowane ale masz problem
Równe kawałki były Pani potrzebne i nie z wąskiej części. Może każdemu klientowi ekspedientka wykroi ze środka? Tylko pytanie co zrobi z resztą? Może wypada się trochę nad tym zastanowić g dopiero robić problem jako klient.
Jedno podstawowe pyt... Ulżyło pani po założeniu tego wątku ???
Droga wariatko w interesie Twoim i Twoich koleżanek jest to żeby nie zrażać klientów do sklepu TESCO.Mówi się, a co tam to tylko jeden klient, ale i on jest ważny.Tesco i tak traci klientów i zaczyna zamykać sklepy.Dzisiaj olewajcie klientów a jutro bez pracy.Jeżeli komuś zależy na konkretnym kawałku mięsa to w czym problem?Tam gdzie ja kupuję, często widzę końcówki sprzedawane jako gulaszowe.Można też kupić mielone z końcówek.Dwa złote za kilo taniej i zawsze im schodzi.Można?Można.
wariatko gdybym była złośliwa tak jak Ty złożyłabym skargę ficjalnie, ja pytam co inni na to co sądza bo wcale nie twierdze ,że mam rację.Do gościa z 22:18 nie chciałam specjalnie z środka, był rozkrojony kawałek...ktoś tu z przedmówców już napomknął o uprzejmości ludzi zatrudnionych w tesco, są opryskliwi, nie uczynni i nie przydatni dla klienta. Ja tez pracuje w obsłudze klienta i nie wyobrażam sobie jakmogłabym tak nie grzecznie zachowywać się wobec klienta, bo nawet jeśli ta pani nie mogła spełnić mojej prośby to było ze sto bardziej grzecznych wersji jak odmówić...taka jest prawda ja w tesco kuoować już nie będę, pójde do kauflanda tam ludzie jeszcze nie zmanierowani i pptrafią normalnie komunikować się z klientem.