chciałam w tesco kupić cztery kotlety z karkówki.Pani sprzedająca odmówiła mi ukrojenia z już napoczętego kawałka bo stwierdziła ze pozostałej końcówki nikt jej nie kupi a ona do domu tego nie zabierze.Czy mogła odmówić?
Nie kupuj tam mięsa. Popatrz jaki ma kolor (prawie bordowy). To jest coś naszpikowanego konserwantami. Lepiej w małym sklepiku, wtedy wiesz co jesz. Moi sąsiedzi kupują w T. mięcho i smażą, duszą, gotują i zasmradzają cała klatkę schodową. Ze świeżego polskiego mięsa takiego smrodu nie ma.
A, które te małe sklepiki godne polecenia? Ostatnio kupiłam "świeżego kurczaka" a w domu rozpakowałam i był na etapie rozmrażania, więc nie mogłam wrzucić do zamrażalki. Poleć jeśli jakiś dobry sklep znasz.
do gość 11;20 Ja kurczaków nie kupuję, więc Ci nie polecę sklepu. Natomiast mięso wieprzowe kupuję w sklepiku na ul. Iłżeckiej - mniej więcej na przeciwko optyka i sklepu z zabawkami. Zawsze świeże i polskie. Kolor i struktura mięsa, a nie czegoś co nazywają w supermarketach mięsem. Smacznego.
To zależy jak duża była ta końcówka..
gdybym wzięła te cztery to jeszcze zostałoby na cztery tyle ,że mniejsze bo przy końcu było węższe.
Oczywiście że mogła. Takiego ochłapu nikt by jej nie kupił. Trzeba było wziąć cały ten kawałek.
Nie wiem jak jest w marketach ale w normalnych sklepach gdyby sprzedawczyni zostawiła taki ochłap to właściciel kazałby jej sobie go zabrać do domu i za niego zapłacić,wyjątkiem są sklepy które mielą mięso tam może taki mały kawałek zostać bo przerobią go na mielone mięso.
mogła
złóż skarge do kierownika
myślisz, że kierownik głupi i zaraz paniusi zrobi przyjemność i przy klientce skarci pracownika, może pani sprzedawczyni ukroić z innej, a nie klientka wybierze środek, a końcówkę zostawi następnemu, klientowi? każdy chce ładne, nauczyli się tylko kierownikiem straszyć, myślą, że kierownik pozwoli sobie na straty z końcówek, a jeszcze nie słyszałam żeby mnie ktoś rozmawiającą przez tel obsługiwał, paniusiu trochę logiki
No jasne że mogła mdmówić. Gdyby tak każdemu klientowi kroić co chce i jak chce,to co by z tego było? Nie ma nic gorszego niż klient rozmawiajcy przez telefon. Całkowity brak kultury.
anie mogłas kupic calosci? ja nigdy nie kupuje na sztuki tylko 1, 5 kg i mam na kilka obiadów.
Ja też uważam,że mogła jeśli były inne kawałki duże to w czym widziałaś problem
gościu z 20:08 pracuje w Tesco i niektóre "małe sklepiki" kupują u nas mięso i sprzedają u siebie tylko dużo drożej a konsument się cieszy,że kupił w małym sklepiku nie w markecie.Twierdzisz,że śmierdzi podczas obróbki termicznej przez twoich sąsiadów tylko,że mięso jest poddawane na bieżąco ścisłej kontroli jakości i przechowywane w warunkach chłodniczych a nie w małych sklepikach na podłodze w pojemnikach,przeczytaj sobie co się dzieje z mięsem jak zostanie przerwany łańcuch chłodniczy
kontrola jakosci dopuszcza chemię
cieszę się ,że jesteście mądre kobiety i rozumiecie tą ekspedientkę ,czasem klienci sami wymyślają problemy w marketach ciekawe czy w sklepikach osiedlowych też tak wymyślają
ja tez spotkałam się z odmową w tesco ukrojenia z kawalaka już rozpoczętego z argumentacją ,że zostanie końcówka.Wogóle jakies te ludzie w tym tesco strasznie nie miłe i na kasach i obsługa , uważam ze coś powinni z tym zrobić.A tak de facto w ,każdym sklepie mieśnym są tzw.ubytki przeiwdziane na takie sytuacje.