Dziś na w okolicach mostu na ul. Aleja 3-go Maja, doszło do stłuczki z udziałem radiowozu policyjnego.
Radiowóz najechał na tył poprzedzającego go pojazdu.
Ciekawe czy odwrócą kota ogonem i jako winnego wskażą kierowcę z uszkodzonym tyłem swojego pojazdu.
Szkoda tej omegi :) pozdro dla gości którzy tam stali, widziałem, że humor wam sie poprawił, mi także :D pozdro :)
Pewnie tak i ukarają go jeszcze mandatem.
nie może być winny kierowca przed zawsze jest winny kierowca powodujący stłuczkę za samochodem ,z tyłu także policja winna stłuczki
W tym konkretnym przypadku nie jest to takie oczywiste jak ci się wydaje.
Oni zawsze szukają dziury w całym.
Zaraz wyjdzie że kierowca omegi miał niesprawny technicznie pojazd lub inne tego typu bzdury i wykręcą kota ogonem.
Swoją drogą nieciekawą minę mieli Panowie w radiowozie.
Każdy popełnia błędy i każdy mógł się zagapić.Jesteśmy tylko ludźmi, ale często policja uważa się za nieomylnych nadludzi.
to bym szukał sprawiedliwości w sądzie
Policjant na służbie to też człowiek i też może mu się zdarzyć.Każdy niech patrzy na siebie,niech przygląda się samemu sobie i odpowie sam sobie czy sumiennie wykonuje swe obowiązki zawodowe w praca i...czy wpadki się nie zdarzają...