Starosta przegrał sprawę w Sądzie Pracy z jednym z naczelników.Ile to Będzie kosztować podatników?
Moim zdaniem przeszło 100000 zł ( słownie: sto tysięcy ), ale Pan Starosta ma przecież zabezpieczone na ten cel pieniądze w budżecie. To nic, że z podatków ale ma.
Nie z każdym trzeba i można współpracować. Czasami wymiana kadr jest niezbędna dla oczyszczenia atmosfery.
Wymiana kadr na swoich zaprzyjaźnionych jest konieczna, znajomi i rodzina nie mogą być bez pracy
A dlaczego to,za błędy starosty ma płacić społeczeństwo?Skoro przegrał to niech płaci z własnej kieszeni,dosyć komuny że sekretarz narozrabiał a lud płacił.Jak starosta nie ma pokrycia finansowego to do więzienia z nim i tam odpracuje to co jest komuś winny.Czas najwyższy aby urzędas płacił ze swej kieszeni za swe błędy.
Ostrowiecki radny składał fałszywe oświadczenia przeciwko mnie w Sądzie pracy,
skierowałem pismo do Prokuratury z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia
przestępstwa.Miałem na to bezsprzeczny dokument,że oświadczenie jego było nie zgodne z prawdą.Dostałem odpowiedź z Prokuratury-Sprawa została umorzona ze
względu na niską szkodliwość społeczną.
Można coś jaśniej? Bardzo "zawoalowana" informacja.
Każdy urzędnik powinien odpowiadać swoim własnym majątkiem za każdy błąd popełniony w pracy.
Tak samo jak kierowca zawodowy, przedsiębiorca, kasjer w banku, czy sklepie..
Żyjemy w śmierdzącym socjalistycznym ustroju.
czy mozecie mi przyblizyc o co chodzi? jaki byl konflikt miedzy starosta a naczelnikiem? z gory dziekuje.
naczelnik został zwolniony bo nie był z jedynie słusznej partii a w chwili obecnej wydział budownictwa od roku nie ma naczelnika i inwestycje w Ostrowcu stoją to była ,, dobra zmiana ,,
a jak tam rozwój powiatu przebiega? mamy teraz takiego wszechstronnego specjaliste. dziala cos czy tylko stołek grzeje i kasę bierze?
13.15 Popieram. Aktualnie uzyskanie pozwolenia na budowę to jak gra w ruletkę. Zawsze wygrywa kasyno. Czy aby o to chodzi?
Na razie nie będę sypał nazwiskiem powiem tylko tyle,że osoba ta w dalszym ciągu jest radnym.
Racja niech płaci.