A gdzie to jest zapisane że starosta musi mieć maturę, nie ma takiego zapisu bo niepotrzebny. Starostę wybierają radni powiatowi i mogą wybrać kogo sobie życzą. Matura nie jest żadnym dokumentem mówiącym o wiedzy i fachowości człowieka. To papier tylko, umiejętności człowieka pokazywane są w realnym życiu, co potrafi ,jak potrafi ect. Jak będzie przysłowiowym chamem to żadne sorbony nie pomogą, żadne matury i żadne profesury, cham był, jest i pozostanie chamem. Normalny człowiek bez względu na poziom wykształcenia jest normalnym człowiekiem.
Lech Wałęsa był samodzielnym prezydentem, ale jak każdy prezydent podlegał wpływom różnych ludzi i środowisk. Nie ma wiarygodnych dowodów, że był tylko "marionetką" sterowaną przez kogoś innego.
Lech Wałęsa miał bardzo silny charakter. Współpracownicy, przeciwnicy polityczni i historycy często podkreślają, że był uparty, pewny siebie i lubił sam podejmować decyzje. Nieraz nawet zarzucano mu, że za mało słucha doradców.
Z drugiej strony żaden prezydent nie działa w próżni. Wałęsa:
* korzystał z doradców,
* był pod wpływem sytuacji gospodarczej i międzynarodowej,
* musiał współpracować z rządem, parlamentem i wojskiem,
* słuchał opinii różnych środowisk politycznych.
Można to porównać do gospodarza prowadzącego duże gospodarstwo. To on podejmuje decyzję, ale:
* pyta mechanika o traktor,
* weterynarza o bydło,
* księgową o podatki.
To nie znaczy, że oni nim rządzą. Po prostu dostarczają informacji.
Wokół Wałęsy przez lata pojawiały się różne teorie, że sterowały nim służby specjalne, dawni komuniści albo zagranica. Jednak historycy nie znaleźli mocnych dowodów, które pozwalałyby stwierdzić, że jako prezydent wykonywał czyjeś polecenia. Są natomiast dowody, że często wchodził w konflikty nawet z ludźmi, którzy teoretycznie mieli być jego sojusznikami.
Dlatego, gdyby odpowiedzieć bardzo prosto: Wałęsa nie wyglądał na człowieka, którym łatwo było sterować. Można dyskutować, czy zawsze podejmował dobre decyzje, ale większość badaczy uznaje, że decyzje były przede wszystkim jego własne.
O występie wypowiedział się nawet sam prezydent Lech Wałęsa, twierdząc: Śpiewa piosenkarz, że: »Wałęsa oddaj sto milionów« - ja chciałem dać! chcę! Tylko, że oni mi nie pozwalają, a ja nie mogę, bo ja nie mam mocy wykonawczej.
Nie matura lecz chęć szczera zrobi z Ciebie milionera.
Po dochodach nas poznacie.