rozumiem, że to wrodzona niechęć - wam było pod górke - jesteście albo bezrobotni, albo pracownicy fizyczni i macie pretensje Bóg wie do kogo... Nie posyłajcie swoich dzieci do tych debili nauczycieli! Wy chlejcie w domu piwko, róbcie sobie tipsy przy nowych plazmach. Czy w waszych domach sa jakieś ksiązki?
Zenujące!
Żenujący to jest poziom Twojej wypowiedzi, gościu 22:34. Ciekawe dlaczego dla pewnej części nauczycieli (bo nie wszyscy na szczęście tacy są!) ktoś o innych poglądach, albo mówiący zwyczajnie odważnie prawdę, jest nieudacznikiem, tępakiem, niewykształconym itd. :) Czyżby mierzenie własną miarą i leczenie własnych frustracji ? :)
Otóż przyjmij drogi Gościu 22.34, iż akurat ten post pisze osoba wykształcona, z podwójnym fakultetem i otwartym przewodem doktorskim, nie pracująca fizycznie, nie bezrobotna i całkiem nieźle sytuowana. A księgozbioru w moim domu, nie chwaląc się, na pewno Twój nie przebije. Więc nie tym tonem do innych ludzi, bo to świadczy o Tobie i Twoim poziomie. I nie daj Boże, aby tacy ludzie wychowywali kolejne pokolenia. Takie będą Rzeczypospolite......Nie uważam, że nauczyciele zarabiają dużo, ani za dużo, ale irytuje mnie już ciągłe biadolenie, że mało, za mało, że strajki itd..., które zapewne prowokuje takie a nie inne reakcje społeczne. Natomiast - co niektórym z Was - bo ciągle podkreślam jest duża część nauczycieli zasługująca na szacunek - niektórym z Was nie przystoi wykonywanie tego zawodu. Pięknego zawodu. I trudnego. Miejmy nadzieję, że nadchodzący niż zweryfikuje to i zostaną przy pracy właśnie ci z pasją i powołaniem.
Ja Takich miałam. I do końca życia będę Im wdzięczna !
Więc może pora zmienić ten wyświechtany już tekst, że "niektórym było pod górkę". Może coś bardziej twórczego ? Czy tylko odtwórcze klepanie wyuczonych dwóch zdań ?
W takim samym innym zawodzie jak inni, gościu z 22.30
a Wy rodzice nie potraficie wychować własnych dzieci i z każdym problemem biegacie do wychowawców, uśmiechacie się i słodzicie a nocami z frustracji piszecie po forach ha ha ha,
spróbuj coś wytłumaczyć dziecku a szybko zwątpisz, bo się okaże że nie masz nerwów
za takie pieniadze na pewno nie chciałbyś uczyć dzieci
to nie ucz idź doły kopać!
Do gościa z 23:29: właśnie za takie pieniądze chciałabym uczyć, ale jak to napisał już ktoś wcześniej, do pracy w szkole nie można się dostać, bo wszyscy Ci narzekający na małe zarobki trzymają się rękami i nogami swoich miejsc pracy,choć niekiedy mogliby już odejść i zwolnić miejsce. Bardzo mądrze napisał gość z 22:50. w pełni zgadzam się z wypowiedzią.
tak źle jest w szkole tak mówicie nauczyciele " obyś czyje dzieci uczył" ale zobaczcie sami jakie jest problem z póściem na emeryture jak trudno ich wygonić jak się opierają, oni chętnie by do 67 pracowali tak im źle, idą sobie na urlopik roczny bo gardełko a co ma powiedzieć górnik po 10 latach pracy gdy już kręgosłupa nie czuje, po prostu stanowicie wmiarę wykształconą cześć społeczeństwa i umiecie sobie wywalczyć różne przywilejiki podwyżeczki itd i umiecie się sprytnie zasłaniać pensjami najniżej zarabiających nauczycieli którzy dopiero co szkołę skończyli , podobnie jak robią to lekarze, w zamian za poparcie platformy a wcześniej sld dostajecie co chcecie , a gdzie wasze ideały, wasza misja rozmieniacie się na drobne, ktoś tu wcześniej napisał że kiedyś byli nauczyciele z prawdziwego zdarzenia ja też pamiętam takich - prawie jak rodzice.