@Czepialski: "W przepisach nie ma wyczerpującej definicji podpisu. Przyjmuje się, że jest to każdy rodzaj stale stosowanego przez daną osobę sposobu sygnowania dokumentów. Często podpis można więc określić jako znak graficzny, zawierający zaledwie sugestię powszechnie znanych liter."
Urzednik wie lepiej :D
Wprowadzić prace na zmiany w urzędach. Tydzień starostwo na pierwsza a wtedy urząd miasta na druga, pozniej na odwrót.
To byłoby dobre rozwiązanie. Dużo osób pracuje do późnych godzin popołudniowych i wieczornych a nie mają możliwości wyjść w czasie pracy i załatwić swoich spraw urzędowych, zwłaszcza że urzędnicy dopiero przed wyjściem mają najwięcej do zrobienia, bo reszta dnia pracy upływa na relaksie.
W pierwszą sobotę każdego mc jest czynny urząd. Wszystko załatwiam wtedy.
@szczery - no właśnie o to mi chodziło, że w prawodawstwie nie ma czegoś takiego jak podpis czytelny, jest podpis własnoręczny, ale to niekoniecznie oznacza, że urzędnik odczyta z tego że jest to np Jan Kowalski.
Panie urzędniczki z UM ,wielkie plotkary,komentowaly sprawę z która przyszlam azvglupio mi było.a i przy tym niemile
A gdzie dziś jest ktoś miły? W dziale komunikacji ze trzy panie. Tam, gdzie dowody dwie, jedna straszy. Powinnaś zwrócić uwagę. Swoją drogą mam wrażenie, ze siedzą tam po znajomości i dlatego mają nas tak głęboko.
Do gościa z 13.08.2015 z 11:17. To nie dopuszczalne, aby urzędniczki komentowały sprawę petenta w jego obecności. Kompletny brak ogłady, a powinna być kultura.
Urzędnicy to ludzie bez kultury i ogłady. Komentować to należy i to głośno zachowanie pracowników urzędu i nie pozwalać im na za dużo. Interesant jest najważniejszy a urzędnik ma mu usługiwać.