Oj wy niepracujący wieczni narzekacze na wszystko i wszystkich. Napiszcie petycję, aby urzędnikom zakazano podczas pracy jedzenia, picia, odchodzenia od biurka. Przywiązać do krzesła, założyć pampersa, dokleić sztuczny uśmiech i wtedy będzie ok. Weżcie lepiej wyjedżcie z tego miasta, bo już nie chce się słuchać narzekań młodych-starych. Może oczyścicie atmosferę w Ostrowcu
Niech wyjadą urzędnicy, których nadmiar utrzymujemy. Zwolnić tych wrednych a i tak nie będzie braków w obsłudze, bo kolejki jeszcze nie widziałam, to nie mięsny. I kurs dobrych manier powinny przechodzić panie. Niekoniecznie bezrobotni sami tu siedzą, ludzie widzą i piszą a, że w żadnym normalnym kraju nie utrzymują takiego ogromu urzędników i nie ma takiej biurokracji to wiemy wszyscy. Tyle, ze Ostrowiec to pipidówka, ludzie uciekli a urzędników przybyło pewnie. Mieszkam tu krótko i niestety widzę jak panie co niektóre potrafią strzelić focha.
pewnie ze tak niech wyjada urzednicy-madrale a nie młodzi ktorzy maja prawo narzekac bo nie ma pracy....i to nie ich wina ....a co robi Urzad pracy aby im pomóc???nic kompletnie nic jedyne co to łaska wielka ot co.
A co oni robią aby sobie pomóc?
Czekają na mannę z nieba podaną przez innych?
Jak ja się cieszę, że nie pracuje w Urzędzie.Że nie muszę użerać się z ludźmi. Ze mogę postawić sobie kawę na biurku i nikt mi tego nie wypomina.
I tu masz rację, urzędnika można upodlić bo to jest na fali, nawet jak klient nie ma racji, a co ja pan interesant.Kawy pić nie wolno, sikać też, a o jedzeniu zapomnij.
A światły petent nie pojmuje co oznacza zwrot "podpis czytelny"
Również nie zazdroszczę. Nie wiem skąd taka fala nienawiści, ale to chyba teraz jest na topie. Również pracuję bezpośrednio z klientami i wiem, że ludzie trafiają się różni, jednym da się wytłumaczyć, a dla innych jesteś twarzą firmy i całą swoją złość muszą wyładować właśnie na tobie.
A co oznacza zwrot "podpis czytelny" ?
który z urzędników nadaje się do normalnej pracy np. w firmie prywatnej ? odpowiedź jest prosta żaden, bo żaden z nich nie wie co to praca
Najbardziej śmieszne a zarazem żałosne jest to, gdy panie urzędniczki słaniają się na wpół żywe po korytarzach urzędu (jakiegokolwiek) i narzekają jak bardzo jest im gorąco. Ileż to marudzenia, narzekania, żali... ruszają się jak krówka w gó...e.
O tak Panie urzędniczki to klasa sama w sobie. Ciasteczka, kawusia, ploteczka, narzekanie jednym słowem efektywna praca. W wolnych chwilach których w urzędach im nie brakuje Panie przeglądają menu restauracji celem zaplanowania relaksu po "ciężkiej" pracy lub napełnić brzuszek podczas mozolnej pracy.
Głodny urzędnik to zły urzędnik.
Bo nie pracują od 8-9 do 12-14 jak nauczyciel a od 7 do 15 i nie mają po 45min, 15 min. przerwy. I jednych i drugich utrzymujemy my, bo to z budżetu doją, jednak ja usunęłabym 1/3 zbędnych urzędników i 1/2 nauczycieli. Niedługo na jednego urzędnika będzie dziennie przypadało 5petentów, a na nauczyciela 10yczniów.
Tak, ale nauczyciel sprawdza jeszcze klasówki popołudniu, uczęszcza na rady pisze masę sprawozdań. A co robi urzędnik wraca i pije kolejne kawusie i połyka ciasteczka. Nie bójmy się prawdy o urzędach, jest jak jest i trzeba to zmienić.
Faktycznie 5 petentów dziennie to straszna ilość i jeden urzędnik może sobie nie poradzić z takim wyzwaniem, zatrudnijmy kolejnych "pracusiów".
Nauczyciel te klasówki i sprawdziany ma raz na dwa tg, mc, i jak sa za trudne to powinien zmienić fach, ale na jaki? Rady są ile razy w roku? Urzędnik wraca po 15 więc bystry nauczyciel już dawno zapomina o pracy. Swojądrogą oni sprawdzają durne kartkówki czasem 3tg. W szkole nikt nie kontroluje nauczycieli.
Urzędnicy dopiero jutro będą mogli przyjąć jakąś linię obrony na tym forum (czyt. pisać o swojej pracy pochlebne komentarze), gdyż w godzinach pracy chętnie udzielają się na nim. Potwierdzone obserwacjami własnymi.
bo nie dane było im pracowac od 6 do 20 lub 21:( w takim goracu ,wtedy to dopiero by narzekały i wiem co mówie bo miałam przyjemnosc pracowac w urzedzie-az miło.I kawka jest i ciasteczka tez i te 8 godzin naprawde da sie wysiedziec ,fakt zdarzaja sie i ciezsze dni ale jak w kazdej pracy...