3/4 rozwodów jest z powodu zdrady partnera, a zdrada wiąże się z nieusatysfakcjonowaniem seksualnym. Wolę dać przed ślubem, niż się potem rozwodzić. Żyjemy w XXI wieku, błagam, seks jest propagowany wszędzie, w internecie, radiu, gazecie, telewizji... To nie powinien być dla Was aż taki temat tabu. Seks nie jest na pierwszym miejscu, ale jeżeli poznalismy sie juz wystarczająco to dlaczego po 2 latach związku nie mogę spróbować miłości? Zgranie się w sprawach łóżkowych też jest bardzo ważną podstawą związku i nie mówcie, że nie :)
To tak, jakbyśmy czekali do "po ślubie" ze wspólnym jedzeniem obiadu. A jakby się okazało "po ślubie" , że współmałżonek głośno mlaska albo beka przy stole i nic nie jest w stanie tego zmienić?
Albo jakbyśmy poznali się niedokładnie i by się okazało , że zmienia majtki i skarpetki co trzy dni i nic tego nie jest w stanie zmienić? Albo nie myje zębów?
Podobne niespodzianki mogą być w różnych dziedzinach życia, więc lepiej poznajmy się dobrze. Jak to mawiała babcia moja - lepiej wrócić z krótszej drogi. :)
Ja i moja żona nie uprawialiśmy pełnego sexu przed ślubem (tylko sam oral i anal), bo jak twierdziła moja żona-chciała zachować czystość do ślubu. Po ślubie okazało się jednak, że nie była dziewicą jak obiecywała, ale jej mama wymyśliła sposób żeby nie było wstydu przed moją rodziną, więc po nocy poślubnej wylaliśmy krew z kurczaka na prześcieradło i następnego dnia teściowa powiesiła prześcieradło na balkonie. W ten sposób wszyscy unikneli kompromitacji i ksziądz też był zadowolony.
Gościu 18.43 najważniejsze żeby ksiądz był zadowolony HA Ha ha,ale szopkę żeś odwalił mam nadzieje że żartujesz.
skoro zataiła taką sprawę to ślub jest nieważny
z kurczaka powiadasz , to jakieś voodooo było odczyniane ..:)