Oczywiscie ze tak, co to wogole za pytanie, jakis ksiadz robi statystyki czy co?
Absolutnie, przecież to nie po Bożemu ! Jak tak można ?!
My nie spaliśmy przed ślubem ze sobą i jesteśmy z tego dumni.
tak, ale tylko sex analny uprawiamy, bo jestem dziewica i tak zostanie do slubu
18:12 u nas było to samo. Jesteśmy już 12 lat po ślubie . Jestem szanowana przez męża i jest dumny z tego że nie miałam nikogo, tylko jego.
Zawsze mi to powtarza.A ja czuję ,że jestem wyjatkowa i lepsza od innych.
Ja też jestem wyjątkowa.Ale lepsza od innych? Mój mąż nie powitdział mi tego bo nie ma skali porównawczej.
Mąż sypiał z inną czy teraz cię zdradza?
Kto bierze kota w worku jak mi po ślubie nie będzie odpowiadał to gdzie z reklamacją? Zażalenie do pana Boga? Jestem ateistką i nie mam takiego dylematu czy wybrać naukę kościoła czy swoje szczęście. Niech każdy żyje po swojemu tylko nie rozumiem ludzi którzy się na siłę podporządkowują wierze a potem wychodzi że mają inne wymagania od sexu od siebie i sypiając przed ślubem wszystko by się rozwiązało i do ślubu nie musiało by dojść. A tak to potem jest niedopasowanie a rozwodów kościelnych niby nie ma i co dalej męczyć się całe życie?
w jakim Ty świecie żyjesz ? dziś dziewczyny wchodzą do łóżka na pierwszej randce a co dopiero po ślubie !hihihehe
Nie przesadzaj, że na pierwszej randce. Ja akurat jestem 18lat z moim mężem dlatego, że nam było świetnie w łóżku i jest tak do dziś. Nie wyobrażam sobie nie sprawdzić kogoś kogo miałabym poślubić. Zresztą za bardzo się pragnęliśmy. Małżeństwa z rozsądku są nieporozumieniem.
Jakiego kota w worku? O czym Ty w ogóle piszesz gościu 09:43? Żona to nie towar na sprzedaż żeby trzeba było ją sprawdzać. To, że jesteś ateistką nie ma nic do rzeczy bo czystość przed małżeńską zachowują ludzie nie tylko z religijnych względów. Jakoś to sprawdzanie kiepsko idzie, skoro jest tyle rozwodów. Prawda jest taka, że pary, które nie decydują się na ślub przed ślubem tworzą bardzo szczęśliwe i udane związki. Wiesz dlaczego tak jest? Bo potrafią rozmawiać ze sobą a seks nie jest lekarstwem na nudę czy inne rzeczy. Oczywiście że każdy może żyć po swojemu i jak nikomu swoich przekonań nie narzucam. Piszę tylko o własnych doświadczeniach i obserwacjach.
mowisz do kobiety o testowaniu kobiety ..... jestes za zwiazkami partnerskimi ? ;p otoz chodzi o to ze chlopak moze miec problem ze wzwodem , moze nie moc uprawiac seksu co kiedys moze ......zabolec :) tyle w temacie . Jestem szczesliwcem ktory zalapal sie na to ze zebym zostal dopuszczony , musialem nie postarac . Seks przed slubem byl i po slubie tez :) nie zaluje ani ja ani zona :)
A kto mówi o sprawdzaniu żony ???Kobieta niestety tak ma że zazwyczaj się dostosuje zwłaszcza jak jest zakochana - nawet nie będzie wiedzieć że jest kiepsko.
To faceta przede wszystkim trzeba wypróbować i sprawdzić ! Czy nie leń w łóżku, czy nie egoista co myśli tylko o własnej przyjemności, czy nie krótkodystansowiec, czy mu w ogóle wszystko działa jak należy... Bo to mit, że miłość platoniczna do tej osoby automatycznie sprawi że fizycznie będzie razem super. Może być wtedy więcej dobrej woli ze strony obojga, jeśli się kochają ale dobra wola swoje a fizjologia swoje i czasem nie wystarczy chcieć - po prostu nie wychodzi i już. A większość par, nie mających żadnych doświadczeń seksualnych przed ślubem po prostu nie ma porównania i myślą że tak po prostu musi być i że każdy ma tak jak oni. I tak się męczą, kobiety coraz częściej głowa boli, on narzeka że mało seksu...
Rozwody często są właśnie z powodu niesprawdzenia się przed ślubem, bo zwykle później coś nie gra. A, że seks jest zbędny pisze tylko osoba, która ma problemy z potencją,nie uwierzę, że normalny facet zakochany, zapatrzony w kobietę nie ma ochoty na seks tylko na rozmowy. To fajne jak patrzę dziś na moich dziadków, ale oni są po 80.
i przed i o slubie ;)