Dlaczego pacjenci na ostrowieckim SOR muszą czekać od trzech do pięciu godzin mimo to że w tym czasie karetki nie przywożą pacjentów
Dlaczego tak nie dzieje się w innych szpitalach a u nas tak- może najwyższa pora się temu przyjrzeć i tak jest codziennie wiem to z naocznych obserwacji
Trzy do pięciu ?, mało powiedziane, powiedziałbym osiem do dziesięciu. Badania, konsultacje, po trzech godzinach pytają się czy było badanie moczu, okazało się że nie, no to kolejne oczekiwanie. Może w międzyczasie jakieś prześwietlenie? np. klatki piersiowej, kolejna konsultacja specjalisty?, czemu nie - przecież za to wszystko zapłaci pacjent. Jeszcze jedna kroplóweczka i po dziesięciu godzinach nareszcie wypis. Idziemy do domu. Z kasy poszło pare setek, ale co tam i tak nikt o tym nie myśli, najważniejsze,że uzdrowiony. To że dolegliwości wróciły po dwóch dniach, to my bogatsi o pewne doświadczenia na pewno nie pojedziemy do szpitala. Ratuj się kto może !!
Ja z moją mamą czekałam nieraz 7,8 godzin.Przeklinam ten szpital i całą izbę przyjęć.Mam nadzieję,że Ci co tam pracują kiedyś się zestarzeją tak samo będą długo czekać. Żtczę im tego z całego serca.
Bo lekarzowi bardzocięzko zejsc z oddziału, akurat moze siedzi na fb, albo oglada film....
albo czyta wpisy na forum.
ja przyjechałam karetką i czekałam, tak trzeba zrobic awanture to dopiero moze, moze podkreslam , ruszy sie ktos na drugi raz jade do starachowic , chyba ze nie dam rady to ostatecznosc, umieralnia jednym słowem!!
tak sie dzieje w innych szpitalach. Nie wiesz czegoś to nie pisz i nie komentuj. Ja na samo ekg miałem czekać przynajmniej 7h i to nie w Ostrowcu.
W innych szpitalach tez sie tyle czeka a nawet i dłużej. Ale jak zwykle ktoś szuka sensacji
Mentalność lekarzy. Tego się nie zmieni. Czekasz az skonsuluja lekarze z róźnych oddziałów. Każdy zaś konsultuje by zrzucić pacjenta na innego, bo na swoich oddziałach też przecierz roboty mają. A SOR "dorzuca" dodatkową i tak to trwa. A robotę trzeba szanować...
tu pretensje powinny być skierowane do rządzących a nie do lekarzy
Jeśli to jest "norma", to jesteśmy w PRL-bis.
wszystko zależy od dyrektora szpitala tam potrzebny jest dyrektor z prawdziwego zdarzenia,dyscyplinujący
słyszałem że ma nastąpić zmiana
co ty chce od PRL-u takich rzeczy nie bylo
Masz rację. W ostrowieckim szpitalu też norma jest czekanie na wypis kilka tygodni od wyjścia ze szpitala. Chyba, że dasz znać ordynatorowi, że chcesz przyjść do niego z prywatną wizytą. Wtedy jest tak jak powinno być - wypis dostajesz do ręki w momencie wyjścia ze szpitala. I co na to dyrektor? Może teraz będzie miał więcej czasu na dopilnowanie m.in. takich spraw organizacyjnych, bo do tej pory to polityka chyba mu w tym przeszkadzała. O ile oczywiście przy nowych władzach nie popłynie.
Do gościa z 9.22 jest to przekłamanie o którym piszesz nie czeka się tyle
Jakby był byli lekarze tylko do przyjmowania na SOR to wtedy może takich kolejek by nie było.A tak to lekarz biega między oddziałem, a SOR. Lekarzy jest po prostu za mało i tyle.
Jest ich za mało - fakt. Ale na prawdę nie można zorganizować tego tak, żeby chociaż ten słaniający się z bólu a w konsekwencji upadający pacjent dostał pomoc niezbędną? Dla mnie to jest nieludzkie. Ma czekać - ok, dostosujmy się do realiów, ale niech temu człowiekowi podadzą chociaż środek przeciwbólowy.