czy wiadomo, po co były wczoraj dwa śmigłowce na Pułankach? kto powinien zabezpieczyć ich start i lądowanie? nie było SM ani Policji, za to dzieci podchodziły zbyt blisko
Od X lat tam jest lądowisko pogotowia. Dlaczego dzieci podchodziły za blisko? Zapytaj rodziców.
Śmigłowce lądowały po dwóch poparzonych z wypadku w Fiacie.
Co do lądowania, lądowisko tam jest od bardzo dawna. Nie ma obowiązku i informowania o fakcie użycia lądowiska służb typu straż miejska (bo to nawet nie służba) czy pożarna jeżeli jest to lądowisko do tego przeznaczone i zapisane w systemie. Policja? Byli ostatnio i nie widać było efektów ich obecności ...Co do dzieci, odpowiedź jest już wyżej. Rodzice niech pilnują dzieci a nie szukają atrakcji z czyjegoś nieszczęścia.
Dzieci się teraz nie wychowuje tylko chowa - rodzicom nie chce się dzieciom nic tłumaczyć ..jak podejdą za blisko i narobią kłopotów to wtedy rodzice się obudzą ale będą obwiniać nie siebie ale pogotowie ..policję ..wszystkich po kolei byle nie siebie ....wrrrr
Podpisuję się pod tekstami gości z 08:55 i 10:38.
Ludzie dziwnie przyzwyczaili się do wygodnictwa, bezmyslności i zwalania winy na wszystkich byle nie na siebie, nawet - kuriozalne - w kwestii wychowania dzieci.
Jakiś wypadek w salonie Fiata .poszukaj tematu po szczeguly
Wybuch gaz który się zebrał w kanale po pianowaniu pianką poliuretanową. Dwaj mężczyźni w stanie krytycznym przebywają w szpitalu w Siemianowicach Śląskich
są utrzymywani w śpiączce farmakologicznej. Rodzinie powiedzieli aby przygotowały się na najgorsze mam nadzieję że z tego wyjdą.
w FIACIE BYŁ WYPADEK DOSZŁO DO WYBUCHU I POPATRZONYCH ZOSTAŁO DWÓCH MĘZCZYZN SĄ W BARDZO CIĘŻKI STANIE PRZETRANSPORTOWANI JEDEN DO SIEMIANOWIC ŚLĄSKICH A DRUGI DO ŁĘCZNEJ
Co niektórzy są dobrze poinformowani ale Ci którzy nie mają pojęcia to lepiej nie zaczynać postów bo tworzą się plotki!!!!!
to rzeczywiście nieszczęście..Lądowisko jest jednak słabo zabezpieczone w takich sytuacjach, a dzieciom trzeba tłumaczyć, tylko czy wszyscy rodzice to zrobią?
Lądowisko jest ok. Słabi to są rodzice i ich dzieci.
tak, a jak dojdzie do nieszczęścia, to kto będzie odpowiadał?
a jak często bywały ostatnio takie lądowania?
Gościu 14.55 odpowiadać będą tylko rodzice bo dzieci trzeba wychowywać i z nimi rozmawiać o tym że są takie sytuacji i jak powinny reagować a jak rodzice razem z dziećmi podchodzą bo ciekawość sensacji ich zżera no to bez komentarza ..
Gość 14.55 no weź się zastanów ?? no chyba tak często jak była takowa potrzeba nie ? raz na dwa miesiące ...dwa razy w tygodniu tego chyba nie przewidzisz ?? no myśleć trzeba