Jest mi szkoda rodziców, bo za własną głupotę i niewydolność wychowawczą zapłacili najwyższą cenę. Bracia N robili, co chcieli, swojego czasu byli postrachem osiedla, a na skargę do rodziców przychodziły tabuny ludzi. Oni zawsze twierdzili, że to niemożliwe, żeby ich synowie zrobili coś złego. Smutna prawda.
Czy ten zamordowany pan miał na imię Sławek?
nogaj to ten gruby taki wysoki honda kiedys jezdzil?