Trafiłem na b.ciekawy artykuł w ostatnim wydaniu Angory .. normalnie szok,zacytuje fragment:
W latach 70. ubiegłego wieku amerykański rząd powołał komisję ds. szkodliwości cukru, by skonsultowa- ła z naukowcami kwestię wpływu białych kryształków na zdrowie społeczeństwa. Jeden z uczonych przepowiedział epidemię cukrzycy, jeśli spożycie cukru na osobę przekroczy 32 kg rocznie. Dziś przeciętny Amerykanin zjada 70 kg, a statystyczny Polak 44 kg. Nie znaczy to, że każdy z nas kupuje prawie 4 torby każdego miesiąca. Większość trucizny ukrywa się bowiem w gotowych produktach i to takich, których nigdy byśmy o to nie podejrzewali.
Bułka grahamka to pół łyżeczki cukru. Litr wody smakowej – 8 łyżeczek, 330-gramowy owocowy jogurt – około 9 łyżeczek, dietetyczny baton zbożowy – 3 łyżeczki. W dwóch łyżkach gotowych sosów do sałatek mogą być aż 2 łyżeczki cukru. Pieczywo, do którego dodaje się słód, syrop glukozowy, karmel, mleko, serwatkę, może zawierać nawet 50 proc. cukru. Cukier to 15 proc. masy papierosa. Te sprytnie schowane kryształki postanowił zdemaskować pewien australijski aktor, który dla dobra ludzkości został królikiem doświadczalnym. A jego przygoda zaczęła się od... miłości do kobiety.
https://www.rokor1.pl/us/business/item/6004-smierc-w-kostce-cukru.html
Nie odkryłeś Ameryki , od dawna każdy to wie , po prostu odświeżyłeś temat .
no..może nie każdy..wielu jak ja nie zastanowiło się nad wszechobecnością cukru i trujących właściwości nawet w takich reklamowanych produktach "niby-dietetycznych"jak wszelkiej maści jogurtach,sokach naturalnych itp. a które masowo kupujemy np.dzieciom.Przeczytałem artykuł do końca i wynik eksperymentu nawet dla lekarzy był szokiem
a co myślicie o stewi albo cukrze brzozowym
Nie chodzi o to jaki cukier i z czego jest zrobiony. Chodzi o węglowodany ogółem. Jemy ich za dużo, są one we wszystkim. Niestety większość ludzi w Polsce ma wyprane mózgi przez komunistyczną propagandę i jest ona przekazywana z pokolenia na pokolenie. Nie jedz tłustego bo będziesz gruby a cukier? Jedz ile wlezie, w końcu "krzepi"... To prawda tłuszcz jest bardziej kaloryczny ale ma też więcej wartości odżywczych i co ważniejsze, zjesz coś tłustego i będziesz najedzony przez pół dnia. Zjesz coś z węglowodanów i za godzinę żołądek się odezwie po jeszcze.