No bez przesady przedmówco! Wiek to nie jest powód do przyjęcia do szpitala na widzimisię rodziny.Trudno na forum udzielać wiarygodnych informacji nie będąc ani lekarzem i nie znając powodu- karty informacyjnej pacjenta.Z sekcją zwłok też nie jest tak prosto jak komuś się mogłoby wydawać.Uważam, że każdy z nas niekoniecznie starszych moze mieć wiele chorób ukrytych, których zestaw/litania podstawowych badań nie wykryje.Pani Jolu przykre to jest.W rozpaczy człowiek czasami nie myśli racjonalnie.Nawet na jakby na forum siedzieli specjaliści to też nikt z nich nie byłby w stanie ustalić przyczyny śmierci bez wglądu w dokumenty medyczne i nie widzac pacjenta.
mojej babci lekarz rodzinny powiedział pani kochana w tym wieku a ma 84 lata to jak najdalej od szpitala nie spieszyć sie tam. Więc cos na rzeczy jest
Nie ma nic na rzeczy gościu 22:55. Po prostu chodzi o to, że w szpitalu siada psychika, która jest bardzo ważna dla zdrowia. Starszy człowiek powinien jak najdłużej być aktywny. Dopóki będzie spacerował, wykonywał lekkie prace dopóty wszystko będzie ok. Wystarczy jednak że na parę dni położy się do łóżka i wszystko diametralnie się zmieni. Tak to już niestety jest.
Zdziwil ,by mnie wątek śmierć mlodych ludzi bądź noworodków.Na dajmy sie ponieść emocjom 88 lat to już sedziwe lata dawno temu moja dobra koleżanka miala 26 lat zmarla w domu po przyjściu z pracy- nagle!! Nigdy nie chorowala okaz zdrowia i kogo to wina??No i jak sie okazalo po sekcji ze zrobil sie zator po prostu śmiertelny zakrzep i co począć?
Moja Babcia przewrocila sie w domu,pojechalismy z nia do szpitala,pare dni Lezala w koncu Lekarz zdecydowal sie na operacje nogi,Nic po zatym jej nie bylo,Babcia Miala 78 Lat,dzien po operacji wrocila Ze szpitala do domu z odlerzynami wczesniej ich nie Miala,Bardzo Cierpiala z bolu cala Noc i Niestety odeszla dzien po wyjsciu Ze szpitala!Wiem Ze Jak by nie ten wypadek w domu,Babcia by byla z nami!
czemu wątek cię dziwi? Jak starszy człowiek to juz jest mu śmierć przypisana? Owszem ale jezeli mógłby żyć odrobinę dłużej? Dla bliskich każdy dzień ze starszymi człowiekiem jest ważny
Jola masz rację ale łatwiej pogodzić sie ze śmiercią babci lub dziadka niż młodej kobiety lub mężczyzny. Starsi juz przeżyli zycie mają dzieci wnuki prawnuki a młoda osoba to dopiero tragedia aczkolwiek każda śmierć jest bolesna bez względu na wiek. Co do szpitala to znane jest powiedzenie w szpitalu to ludzie umierają. Jak leżałam na oddziale cała noc krzyczał dziadziuś i jak poszedł personel do niego fakt przestał krzyczeć ale juz następnego dnia go nie było zmarł. Może poprostu silne leki uspokajające źle działają na serce a może umierał i tak sie krzyczy przed śmiercią nie wiem
ludzie zastanówcie się..zastanócie się co piszecie..wieku się nie cofnie, starsza osoba z rozsianą miażżycą wyczerpana biologicznie z przerośnietym sercem z często licznymi chorobami towarzyszacymi jest gorzej wrazliwa na wszystko niż dziecko! moze ją zabic kazda infekcja, większy wysilek-nawet emocjonalny ( pobyt w obcym miejscu), czy wydałabo sie niewielkie zaburzenie wodno elektrolitowe.Pracuje w szpitalu kilkanaście ( prawie 20 w róznych-łacznie 4 szpitalach) i wszędzie jest podbnie ze starszymi.U nas naprawde nie jest źle wiem ze mnóstwo starszych ludzi przychodzi w ciężkim stanie i wyhodzi w dobrym, ale ludzie tez umierają wydawać by się mogło potncjalnie zdrowi.. widzialam 90 latków operowanych i wychodzili na własnych nogach.. ja wiem że śmierć to tragedia zwłaszcza dla niektórych osoba strasza to żywiciel rodziny i to boli dodatkowo ale wasze oskarżenia i teorie spiskowe są niesprawiedliwe i na prawdę nie w porzadku.zabierzcie rodziny do Opatowa, Skarżyska Sandomierza, kielc wojewódkziego, zobaczycie jak tam jest zes tarszymi i wypowiecie się wtedy
Co to za pierdoły tu pisane ? Że niby jak ktoś ma <70 lat to się lekarze zajmują, a jak >70 lat to już olewają, bo do umarcia. To może jak biały to leczą, a jak czarny albo azjata to już nie ? Jak Polak to tak, jak Ukrainiec to do piachu ? Co to za rozumowanie ?
U starszych ludzi tak właśnie wygląda śmierć. Często bywa tak, że przychodzi ona zupełnie niespodziewanie we śnie. Taki ktoś po prostu idzie wieczorem spać a rano się już nie budzi. Bardzo częste są też przypadki nagłej poprawy zdrowia tuż przed sama śmiercią.
Dostała kroplówkę i po niej po jakimś czasie umarła.To może jakby jej nie dostała to umarłaby jeszcze szybciej ? Coś mi się wydaje, że lekarze to nie Bóg i nie mogą człowieka uratować w każdej sytuacji, jak ktoś jest śmiertelnie chory, albo stary i jego czas dobiegł końca to musi umrzeć bo tak działa natura.A może się mylę i niektórzy oczekują , że jak ktoś już trafił do szpitala to lekarz MUSI wyleczyć ??? Czy nie jest tak ?
ja uważam że wątek jest źle zatytuowany bo wszędzie ludzie starsi umierają czy to ostrowiecki czy kielecki czy warszawski szpital śmierć starszych wygląda podobnie. Wydaje sie że zdrowy człowiek ale w wieku 80 czy 90 lat nie ma zdrowych ludzi to tylko pozory. Mój lekarz mówi że ludzi zdrowych nie ma są tylko niezdiagnozowani a jeszcze w podeszłym wieku to juz napewno na cos sie choruje. Stąd zdziwienie że poszedł zdrowy i nie wyszedł ze szpitala.