Chłopiec w Kutnie połknął fragment długopisu już po wizycie w szpitalu. Jego śmierć nie miała żadnego związku z odesłaniem ze szpitala. Z tego powodu zarzucanie czegokolwiek lekarzom jest pozbawione sensu. Na marginesie - leczenia szpitalnego może wymagać zapalenie płuc z niewydolnością oddechową, niepowikłanego zapalenia oskrzeli czy nawet płuc nie ma konieczności leczyć w warunkach szpitalnych.
Ale ten długopis dziecko połknęło już po odesłaniu ze szpitala , nie rozumiesz ?Rodzice nawet tego nie zauważyli , od razu oskarżyli lekarzy i szpital ! Ciekawe czy teraz tych lekarzy przeproszą za niesłuszne oskarżenia.
A mnóstwo mężów powinno nosić widoczne rogi, bo im żony przyprawiają !