śmieci w okolicy kościoła na ogrodach zalegają tysiące butelek po alkoholu codziennie są imprezy a straż miejska wezwana udaje ślepą i czyni wszystko aby nic nie widzieć czy się boi przyjedzie postoi i odjeżdża kilka razy prosiłam ale oni pytają ile jest osób jeśli się boją paru wyrostków to pora zmienić profesje trzeba się zastanowi czy są potrzebni panie komendancie czas wziąźś się za robotę czekamy na efekty mieszkańcy osiedla złota jesień
ja to widzę rano około 5 samochody straży miejskiej w denkowie obok piekarni na zakupach po świeże bułeczki na śniadanie ale powinny być skuteczne w czasie interwencji
obok biedronki na polnej wiele samochodów parkuje na miejscu dla inwalidów ale nigdy nikt nie interweniuje ani sm ani policja prawo nie jest przestrzegane
Do gościa -klient. Jak Ci taka sytaucja nie odpowiada to jest wiele innych Biedronek w Ostrowcu wcale do tej nie musisz jedzić
trzeba rodzinie swieze pieczywo rano przywiedz
Sama przychodzi na plebanie na wieczorowy festyn alkoholowy potem wyrzucaja sama widzialam potem sie czepiaja mlodzierzy albo Strazy Miejskiej
Menele żłopią i zostawiają po sobie śmietnik, a potem przychodzą milutkie dzieciaczki i rozkosznie bawią się w przerzucanie butelek przez płoty na prywatne posesje... Koszmar...
Tak jest na każdym osiedlu,gdzie jest skrawek ostatni zieleni
Najbardziej winne są osoby porzucające opakowania plastikowe lub szklane. Należałoby jednak zastanowić się dlaczego w obrocie handlowym są opakowania za które nie jest pobierana kaucja. Prawie nie spotyka się butelek po piwie, za które kupujący płaci kaucję. Natomiast butelek o poj. 0,66 l lub innych kupowanych w punktach sprzedaży (np. stacje paliw), w których nie prowadzi się skupu butelek u nich kupionych jest bardzo dużo. W tak bogatym państwie jak Niemcy kaucjowane są nawet butelki plastikowe. Ale cóż, jak mawiał pewien klasyk "Polska to jest dziwna kraj".
Jedyny sensowny wpis z wczoraj godz 07:45 -tak ,tu jest pogrzebany przysłowiowy pies.Wszystkie butelki winny podlegać skupowi,plastykowe szczególnie.Każdą butelkę powinno się sprzedać,jest pole do popisu dla rad miejskich,powiatowych drobnych przedsiębiorców.Skoro nasze państwo nie radzi sobie z problemem to może my na poziomie gminy czy powiatu stwórzmy punkt lub punkty skupu szkła ,choćby miało podlegać dotacji.Temat godny uwagi.