Wie ktoś może, po co stoją cztery metalowe słupki na chodniku przy ul. Kilińskiego na wysokości "Rozwoju"? Ogrodzili studzienkę? Matka z wózkiem nie ma szans na przejscie a przecież to jest chodnik dla pieszych...
Co kogo obchodzi matka z dzieckiem? Naprawdę te słupki są niepotrzebne, nie stanowią żadnej bariery, zabezpieczenia tylko przeszkodę. Gdzie jest zarządca drogi i chodnika? Gdzie jest władza w tym mieście... Czy jest?...
Bardzo ładne. Nigdy nie zwracałem na nie uwagi ale rzeczywiście, po co?
Bo tak nakazał jakiś mądry z Brukseli,ustalając dyrektywy ,że ślimak jest ssakiem.