jestem za i tak przecież nie mamy NIC do stracenia!!!
Może w końcu od górników zacznie się prawdziwa rewolucja i uda się pogonić w diabły rządzących. Oby tak się stało.
A wiesz ile górnicy zarabiają? Tyle co nasz prezydent i jeszcze im mało. Ciągle strajkują, ciągle straszą że wyjdą na ulicę. Ja wiem, ze to praca ciężka ale świadomie ją wybrali. Wczoraj w radio słyszałam audycję, jak ich związkowiec mówił o zadaniach- w doopach sie poprzewracało. Na pytanie dlaczego nie pracują ich żony, powiedział,ze górnicy to specyficzny model rodziny, zony nie pracują bo czekają na mężów. Ale ja tez jestem żoną, mam dzieci i muszę pracować, choć wolałabym czekać na dzieci z obiadem.Od lat górnicy chcą być traktowani jak królewna na ziarnku grochu. Mają zapewnioną pracę do 2020, wysokie pensje, 14-nastki choć miesięcy w roku 12, i jeszcze im mało. Dlaczego mamy udawać, że to nas nie rusza? Dlaczego ja nie mam 13-stki, premii, i muszę pracować za 3 tys. netto. Moje dzieci mają taki sam apetyt jak dzieci górników, muszę zatankować auto, opłacić rachunki etc. Czym się ronię od nich? Ja nie mam związków zawodowych w pracy, nie mam socjalu, ktory zorganizuje mi imprezę jakie oni maja na Barburkę, i nie marudzę.
Ale co niektorym przeszkadzaja zwiazki zawodowe chyba dla was byloby najlepiej aby ich nie bylo a pracownicy za prace zamiast wyplaty dostawali miske zupy.Ile zarabiaja gornicy naprawde dowiecie sie w mediach nie sprzyjajacych rzadowi.Ja pracowalem kiedys na Slasku [nie w kopalni] i widzialem nie raz gorikow juz na powierzchni po zmianie czarnych jak murzyni nie obrazajac tych drugich.Powinniscie chociaz raz zjechac na dol i na przodku przebyc jedna zmiane to moze wtedy dotarlo by do was jak ciezka jest to praca.Biznes to robia zarzadzajacy kopalniami a nie gornicy.W calosci popieram protest gornikow.
Z takim myśleniem jak Twoje realisto to w kraju nigdy nie będzie dobrze.
ale ci telewizja zryła mózg