To właściwie o jakie konkretnie te prawa chodzi?
Któraś z pań może wymienić?
Gdzie ten skwer się znajduje, ktoś wie ? Kuchnia, łazienka to wszyscy wiedzą ale podobno jest taki skwer w Wojciechowicach za Waśniowem w kamieniołomie, tzw babska siłownia.
Jest podany link do mapy, która pokazuje lokalizację jednoznacznie.
Ale o jakie te prawa chodzi, to naprawdę nie wiem.
Trzeba poczekać, aż same zainteresowane się wypowiedzą, jakie to ich prawa ten skwer wyróżnia, symbolizuje?
No jak która jest silna to i sylwetkę wyrobi przy łupaniu kamienia i grosza do domu przyniesie, bo zarobi uczciwie
22:51 Twój komentarz ma tyle sensu, co instrukcja obsługi młotka napisana po łacinie.
Wsiur rządzi na tym pseudo-forum jak świnia po piekle. Co za menda!
Wsiur (admin Łukasz Grudniewski) rządzi na tym pseudo-forum, jak świnia po piekle. Co za menda!
Wsiur broni interesów lokalnej kliki, bo chce razem z koleżanką z redakcji naOstro podłączyć się pod lokalny budżet, jak inne lokalne media i doić nas z kasy. No bo z czego się oni utrzymują? Pracują gdzieś? Skąd maja pieniądze na życie ci z naOstro? Mozliwe że z województwa coś dostają bo na swojej stronie udostepniają artykuły autorstwa zarządu województwa itp.
Oni rozpowszechniają artykuły / informacje wytworzone przez Urząd Marszałowski, bo marzsałekiem jest Renata Janik, która kiedyś była platformersem, ale by pozostać przy korycie przefarbowała się na PiS-iure, jak i inni PO-wcy. "Zawsze z Wami" - z farbowaymi lisami?
Nie wiesz, bo jesteś debilem. Proste :) Pełno tu takich na Forum, jak ty!
Nie wiesz, bo jesteś debilem. Proste :) Pełno tu takich na Forum jak ty!
Czy tzw. Pierwsza Dama (małżonka Prezydenta RP) ma prawo do jakiegoś wynagrodzenia? Musi przecież godnie wspierać małżonka, a ponoć nie dostaje złamanego grosza na swoje utrzymanie - prawda to?
Zawsze może zgłosić się do MOPSu po pomoc - dostanie jakiś zasiłek, a pracownicy socjalni będą jej co miesiąc robić wywiad środowiskowy xD
W Polsce małżonka lub małżonek Prezydenta RP nie otrzymuje ustawowego wynagrodzenia za pełnienie roli „Pierwszej Damy” czy „Pierwszego Dżentelmena”. To prawda — nie istnieje etat ani pensja przewidziana w przepisach dla tej funkcji.
Jednocześnie warto rozróżnić kilka rzeczy:
* koszty wykonywania obowiązków reprezentacyjnych (podróże, ochrona, organizacja spotkań, obsługa kancelaryjna, stroje na oficjalne wydarzenia itp.) mogą być pokrywane przez państwo w ramach działalności Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej;
* sama osoba pełniąca rolę Pierwszej Damy nie dostaje jednak regularnej pensji „na życie”;
* jeśli wcześniej zrezygnowała z pracy zawodowej, to faktycznie może przez lata nie odprowadzać składek emerytalnych ani nie mieć własnego dochodu.
Ten temat był wielokrotnie dyskutowany publicznie. Zwolennicy wynagrodzenia argumentują, że:
* reprezentowanie państwa to realna, często pełnoetatowa praca,
* Pierwsza Dama wykonuje setki spotkań i działań społecznych,
* rezygnacja z kariery zawodowej może mieć konsekwencje finansowe.
Przeciwnicy odpowiadają, że:
* funkcja nie jest wybieralnym urzędem konstytucyjnym,
* małżonek prezydenta korzysta już pośrednio z zaplecza państwowego,
* dodatkowa pensja byłaby źle odbierana społecznie.
W 2021 roku uchwalono przepisy przyznające małżonce lub małżonkowi prezydenta ochronę i możliwość wliczenia okresu pełnienia tej roli do stażu emerytalnego, jeśli zrezygnowano z pracy zawodowej. Nie wprowadzono jednak normalnego wynagrodzenia.
Zawsze może zgłosić się do MOPSu po pomoc - dostanie jakiś zasiłek, a pracownicy socjalni będą jej co miesiąc robić wywiad środowiskowy xD
W Polsce małżonka lub małżonek Prezydenta RP nie otrzymuje ustawowego wynagrodzenia za pełnienie roli „Pierwszej Damy” czy „Pierwszego Dżentelmena”. To prawda — nie istnieje etat ani pensja przewidziana w przepisach dla tej funkcji.
Jednocześnie warto rozróżnić kilka rzeczy:
* koszty wykonywania obowiązków reprezentacyjnych (podróże, ochrona, organizacja spotkań, obsługa kancelaryjna, stroje na oficjalne wydarzenia itp.) mogą być pokrywane przez państwo w ramach działalności Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej;
* sama osoba pełniąca rolę Pierwszej Damy nie dostaje jednak regularnej pensji „na życie”;
* jeśli wcześniej zrezygnowała z pracy zawodowej, to faktycznie może przez lata nie odprowadzać składek emerytalnych ani nie mieć własnego dochodu.
Ten temat był wielokrotnie dyskutowany publicznie. Zwolennicy wynagrodzenia argumentują, że:
* reprezentowanie państwa to realna, często pełnoetatowa praca,
* Pierwsza Dama wykonuje setki spotkań i działań społecznych,
* rezygnacja z kariery zawodowej może mieć konsekwencje finansowe.
Przeciwnicy odpowiadają, że:
* funkcja nie jest wybieralnym urzędem konstytucyjnym,
* małżonek prezydenta korzysta już pośrednio z zaplecza państwowego,
* dodatkowa pensja byłaby źle odbierana społecznie.
W 2021 roku uchwalono przepisy przyznające małżonce lub małżonkowi prezydenta ochronę i możliwość wliczenia okresu pełnienia tej roli do stażu emerytalnego, jeśli zrezygnowano z pracy zawodowej. Nie wprowadzono jednak normalnego wynagrodzenia.
Zgłaszam interpelacje do Rady Miasta, aby postawić tam kilka strachów na wróble, gdyż na tym skwerze przesiadują gołębie, a skoro przsiadują, to mogą robić... P.S. „Najlepsze kasztany są na placu Pigalle”.