Ja Matka niesamodzielnego 43 letniego Grzegorza czy jestem gorsza od artystów? Sprawowanie opieki 24 na dobę przez 43 lata nie jest traktowane jak praca zawodowa. To jest dopiero sztuka artyzmu w pełnej krasie. Nie było czasu na studia artystyczne, nie było czasu na wyłuczenie sie głównej roli w "operze mydlanej" jaką stwarza nam życie. W rezultacie w tej sztuce nie ma roli której bym nie zagrała. począwszy od sprzątaczki, matki siłaczki. poprzez lekarza, prawnika, sędziego, byłam skowronkirm i słoniem, ba nawet wczuwałam się w role posła i Boga życia mojego syna. Uważam iż wszystkie moje wystąpienia artystyczne są perfekcyjne, bez zarzutów i porażek. To nie lada umiejętność wyjść na scenę i zagrać z buta na żywca zaliczając stres, nieprzespane noce i niejednokrotnie puste kieszenie. Ja Matka niesamodzielnego Grzegorza domagam się równego traktowania z artystami, domagam się abym na starość w wieku emerytalnym otrzymała godną emeryturę