Kiedyś studentce aplikującej do pracy tam właśnie, na pytanie czy będzie mogła liczyć na 2 wolne w weekendy bo ma zajęcia na uczelni Pan właściciel odparł - przecież płacisz to nie musisz chodzić na zajęcia. W ten sposób wyłania się profil osobowościowy - bez komentarza.
Ja zawsze byłam dobrze obsłużona. I jeden z nielicznych sklepów w którym liczy się klient. Wszystkim się nie dogodzi .
Szkoda,że inna istota żywa się dla niego nie liczyła,pies.No ale do psa trzeba dopłacać,a od klienta się ciągnie.
To nie czytaj.Pewnie w szkole też się nudzisz i takie teraz są efekty.