Niektórzy nauczyciele klas początkujących powinni zrezygnować z nauczania. Co najwyżej świetlica!
Niestety nie tylko ci z podstawówki do bani, choć tu akurat jest największy problem bo każdy może nim być. Ludzie patrzą na wygodne życie a później strajkują, żeby niewiele robić a zarobić. Troszkę można ukrócić te korki, skargami do US, a i za te płatne 3mc trzeba by się wziąć.
A polonista pisze "RZEŃSKI" i jest zły, gdy dzieci go poprawiają, ale jakby co, to uważają się za mądrych jak prawnik, pielegniarka czy lekarz, a niestety tu nie ma porównania.
Idź do szkoły uczyć, zobaczysz czy to taka lekka praca, ha, ha, ale się uśmiałam, wygodne życie z niewychowanymi dziećmi w 30- sto osobowej klasie
Zwolnij się, na Twoje miejsce są setki bezrobotnych, bo akurat nauczycieli na bezrobociu czy na kasach mnóstwo. No i wychowuj swoje dziecko, niestety te dzieci nauczycieli zwykle gorsze od innych. Mam przykłady w rodzinie i nie tylko. No i 30 dzieci nie ma w klasach, nie fantazjuj.
ale po co on miałby się zwalniać ?
żeby zaspokoic twoje "życznie" ? wolne żarty :)
Co do tych przykładów "gorszych dzieci nauczycieli" które podobno masz w rodzinie. Ja natomiast mam w rodzinie zawistnika, co wszystkim zazdrości, zwłaszcza nauczycielom, chociaż sam kariery nigdy nie zrobił bo do szkoły miał pod górkę, nauczyciele go nie lubili, i komuna odebrała mu dzieciństwo.
Może ty jesteś zatem moją rodziną ? Pasujesz jak ulał :)
A najlepsze jest to, że na prostym zadaniu wywaliło się 3/4 uczniów i niewiele mnieJ nauczycieli. Nauczyciele matematyki nie rozumieją jej, wg badań 5%... butów szkoda dzś, zeby do szkoły chodzić I tak rodzic uczy
Kochani Rodzice, to nie nauczyciele zabiegają o korki, tylko Wy. W szkołach macie darmowe korepetycje, tzw. karciane godziny nauczycieli, tylko taki problem, że niewielu uczniów z nich korzysta. Jak się zapłaci, to cenniejsze, prawda? A jeśli już korki, to proszę wybaczyć - moja wiedza, mój wolny czas, mój prąd i moja zapłata za rzetelnie wykonane zadanie. Hydraulik mnie poparł, on też po godzinach pracy nie pracuje za darmo w mojej kuchni.
Jestem nauczycielką i przez wiele lat udzielałam korepetycji ( mialam bardzo wielu chętnych). Teraz dzięki Bogu moja sytuacja finansowa tego nie wymaga i mówię Wam z calym przekonaniem, że to ciężki kawałek chleba. Po pracy, zamiast odpocząć siadasz do kolejnych zadań, z całkowicie napiętą uwagą, wieczorem jesteś wypluty, a tu jeszcze trzeba się BARDZO postarać, bo twoi uczniowie w szkole, których nie stać na korki, też muszą zdać maturę. Trzymajcie się koledzy, którzy to robicie. Szacun, a wiem o czym mówię.
popieram i jeszcze jedno wkurzaja mnie takie sytuacje ze w szkołach gdzie pracuje mamusia-uczy,uczniem jest dziecko jej własne.To jest skandal tak nie powinno byc w zadnej szkole,bo wiadomo inne dzieci jak sie czuja??zawsze fory bedzie miało ano czyje dziecko?nauczycielki niz zwykłego Kowalskiego.
Ale co to wszystko co napisałaś ma do faktu, że niemal żaden nauczyciel nie odprowadza podatku za przychód uzyskany dzięki korepetycjom? W ten sposób okrada skarb państwa, a co za tym idzie - każdego człowieka, który pracuje równie ciężko i odprowadza te podatki tak jak powinien...
Pany nauczyciele nie muszą odprowadzać podatków bo ciągle jest za mało.Jest to grupa ludzi do których bez kija nie podchodźcie,im jest wszystko wolno robić,im jest ciągle mało.
a jaki miałaś problem żeby do ciebie ,,bez kija nie podchodz" mogłaś być nauczycielką
Nie chciało się uczyć edek to zazdrościsz :P Ps. Wszyscy dorabiają na lewo, fryzjerki obcinają i robią fryzury, mechanicy naprawiają auta itd itd itd.
Fryzjer żeby zarobić na chleb musi mieć talent, mechanik wiedzę a n-l w kl 1-3 już nic nie musi umieć, tyle co 10latek i żyje sobie spokojnie a po 11 najpóźniej 13 jest w domciu. Szkoda, że nie wszyscy poszliśmy na łatwiznę. Tak, zazdroszczę nauczycielom wolnego, lekkiej głowy i czasu dla rodziny.
A wiesz co to są programy nauczania, rozkłady materiału, PSO, ewaluacja itd itd? nauczyciel ma spokojną głowę? Proszę nie ośmieszaj się, przychodzę do domu i cały czas siedzę przy dokumentach, albo przygotowuję się do lekcji. Bo nie sztuką jest poprowadzić byle jaką lekcje, obecnie lekcja musi być atrakcyjna aby zainteresować dzieci/młodzież. Dyskoteki, rady, akcje charytatywne, dekoracje tablic do sal i na korytarze, konkursy, akademie itd itd itd. Gdyby nauczyciel tylko uczył to by była bajka. Pozdrawiam tych co zazdroszczą, bo nie ma czego. Ja kocham swój zawód bo uwielbiam prace z dziećmi, a pracuje w stowarzyszeniu to kokosów nie zarabiam.
Miejmy nadzieję za moment będą tylko stowarzyszenia i wtedy zostaną Ci, którzy chcą pracować z dziećmi.