A przepraszam kontener jakiś jest ale na drugim końcu targu. Nie dość ze dwie godziny sie składam to godzinę bym musiała śmieci wynosić a po całym dniu naprawde można byc wykonczonym.
Idąc tym tokiem myślowym, to korzystając z wc możesz nasikać koło sedesu przecież opłatę pobrano. Tu nie chodzi aby handlujący zamiatał po sobie, tylko zebrał śmieci do worka czy pojemnika czy to tak wiele?
Szanowni Państwo. Zajmujecie się problemem nie potrzebnie. Na targu pracuje ponad 30 pracowników kadrowych plus ekipa sprzątających. Znają więc problem doskonale. Od początku zawsze tak było a teraz myślicie, że to pisanie coś da. Po każdym targu zapraszajcie Dyrektora, do skutku, raz prezydenta lub sanepid, straż miejską. Jeśli oni tego nie ucywilizują to Wy na pewno nie. Potrzebne są rozwiązania systemowe, kosze, nadzór i kultura sprzedających i kupujących. Polak nie śmieci w Berlinie, działa tam system, którego u nas brak. Cała kadra powinna się tym zająć jeśli nie potrafi wymienić całą. Przyjąć nową nie 30 lecz 15 ale żeby to opanowali.
Ja tylko nawiazalam do tego ze powinny byc kontenery w kilku miejscach aby ich nie musieć szukac na drugim końcu. Pozatym żeby pomoc ekipie sprzątającej swoje śmieci składam w foliowe reklamówki. Na zarobki tez nie narzekam a jedynie na opłaty , które nie są adekwatne do warunków na placu. A składam sie dwie godziny bo ten kto nigdy nie skladal używanego starego namiotu nie wie jak to jest a ja sama jestem tylko drobna kobietka pozatym tyle mi schodzi bo musze wszystko ładnie poskladac żeby nie wyjmować na drugi dzień pomietych rzeczy a potem to wszystko umiejętnie zapakować w samochód tak żeby sie zmiescilo. To komentarz do wylaczonych z przeglądania komentarzy. Pozdrawiam