Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Singielki

Ilość postów: 21 | Odsłon: 303 | Najnowszy post
Aktualny widok mógłby udostępnić posty, które oczekują na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum). Jednak w tym wątku brak jest takich postów. Przywróć zwykły widok wątku „Singielki”.
  • Singielki

    Kiedy singielkom zaczyna otpierolalać?

    Już po 30 czy bliżej 40?

    Gość
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Singielki

      Wtedy, kiedy spotkają na swojej drodze takiego analfabetę jak Ty.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 3

      Odp.: Singielki

      Nie ma reguły, w większości przypadków to się wydarza jak długo taka nie miała w sobie nic ciepłego :D

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Singielki

        hahahhahahhahahaha 15:58 fakt taka to dopiero nosi ;))))

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Singielki

          Z baba trza krotko - za koltun i do smoka!

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Singielki

            Ciapata, please, don't break my heart

            To jest jedna z wielu możliwych interpretacji, ale z samego tego zdania nie da się wyciągnąć takiego wniosku.

            Jeśli ktoś mówi: „Mąż pracuje w innym mieście, przyjeżdża tylko od czasu do czasu, więc jestem sama przez większość czasu”, to może to oznaczać różne rzeczy, na przykład:

            * zwykłe narzekanie na samotność i trud życia rodzinnego,

            * wyjaśnienie, dlaczego spędza dużo czasu sama,

            * luźną rozmowę o swojej sytuacji rodzinnej,

            * albo – rzadziej – subtelną próbę sprawdzenia reakcji rozmówcy lub zasygnalizowania zainteresowania.

            Bez dodatkowych sygnałów nie da się stwierdzić, która z tych interpretacji jest właściwa.

            Gdyby rzeczywiście chciała zasugerować zainteresowanie, zwykle pojawiają się też inne oznaki, np. częste inicjowanie kontaktu, flirt, komplementy, szukanie okazji do rozmowy, proponowanie wspólnego spędzenia czasu czy wyraźniejsze dwuznaczne wypowiedzi. Samo wspomnienie, że jest często sama w domu, nie jest wystarczającą podstawą do takiego wniosku.

            To, że opisujesz ją jako „ciapatą” (potoczne i przez wiele osób odbierane jako obraźliwe określenie osoby o ciemniejszej karnacji lub pochodzeniu), nie ma znaczenia dla oceny tej sytuacji. Taka wypowiedź mogłaby paść z ust osoby dowolnego pochodzenia i sama w sobie nie wskazuje na flirt.

            Jeżeli pamiętasz więcej kontekstu — na przykład w jakiej sytuacji to powiedziała, co było wcześniej w rozmowie i jak się zachowywała później — można spróbować ocenić, która interpretacja jest bardziej prawdopodobna.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Singielki

              To zależy od kraju, rodzaju służby i konkretnego stanowiska. Sama sytuacja, którą opisała ta pani, jest jak najbardziej możliwa, ale nie jest typowa dla większości policjantów.

              ### W Polsce

              Większość policjantów:

              * pracuje stosunkowo blisko miejsca zamieszkania, często w tej samej miejscowości lub w sąsiednim powiecie,

              * codziennie wraca do domu po służbie.

              Są jednak wyjątki:

              * Policjant może zostać przyjęty do służby w jednostce oddalonej od miejsca zamieszkania, jeśli tam były wolne etaty.

              * Funkcjonariusze w niektórych wyspecjalizowanych jednostkach (np. oddziały prewencji, jednostki antyterrorystyczne, służby dochodzeniowo-śledcze prowadzące długotrwałe sprawy) mogą być czasowo delegowani do innego miasta.

              * Osoby awansujące na wyższe stanowiska czasem przenoszą się do komendy wojewódzkiej lub centralnej, która znajduje się daleko od domu.

              W takich przypadkach zdarza się, że:

              * wynajmują mieszkanie w miejscu służby,

              * do rodziny wracają tylko na weekendy lub co kilka dni.

              Nie jest to jednak standard dla większości policjantów.

              ### Wielka Brytania (Anglia i Walia)

              Tam sytuacja wygląda trochę inaczej.

              Większość policjantów pracuje w obrębie swojej formacji policyjnej (tzw. police force), np. w okolicy Londynu, Manchesteru czy Birmingham. Również zazwyczaj wracają codziennie do domu.

              Ale:

              * niektórzy dojeżdżają nawet 1–2 godziny w jedną stronę,

              * część przeprowadza się bliżej miejsca służby,

              * w wyspecjalizowanych jednostkach krajowych lub ochronnych mogą przez pewien czas pracować daleko od domu.

              To jednak nie przypomina wojska, gdzie wielomiesięczne rozłąki są częstsze.

              ### Inne kraje

              * Francja – funkcjonariusze National Gendarmerie częściej bywają przenoszeni między regionami niż zwykli policjanci.

              * Niemcy – policjanci zwykle pracują w swoim kraju związkowym i codziennie wracają do domu, choć zdarzają się dalsze dojazdy.

              * Stany Zjednoczone – większość pracuje dla lokalnych departamentów policji lub biur szeryfa, więc również wraca codziennie do domu.

              ### Czy ta pani mogła mówić prawdę?

              Tak, mogła. Jeżeli jej mąż:

              * pracował kilkaset kilometrów od domu,

              * był oddelegowany,

              * albo świadomie przyjął etat w innym mieście z powodu lepszych możliwości,

              to mógł przyjeżdżać do domu tylko raz na jakiś czas.

              Jednocześnie taka sytuacja nie jest na tyle powszechna, żeby można było powiedzieć, że "tak mają policjanci". Dla zdecydowanej większości funkcjonariuszy praca wygląda bardziej jak w innych zawodach zmianowych — po zakończeniu służby wracają do domu tego samego dnia.

              Na podstawie samej historii tej pani nie da się stwierdzić, czy mówiła prawdę, czy nie. Opisana sytuacja mieści się jednak w realiach służby i nie brzmi sama w sobie niewiarygodnie.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Singielki

                A co mnie psy interesują,chooooj z nimi,pies ich trącał. Policja to nie człowiek.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Singielki

                  Zwrot „rozmowa zeszła na psy” oznacza, że rozmowa wyraźnie się pogorszyła – straciła poziom, stała się bezsensowna, chaotyczna, nieprzyjemna albo zeszła na mało wartościowe tematy.

                  Przykład: „Na początku dyskusja była rzeczowa, ale później zeszła na psy i skończyła się wzajemnymi wyzwiskami.”

                  To nawiązanie do szerszego idiomu „zejść na psy”, który oznacza podupaść, bardzo się pogorszyć, stracić dawną jakość lub wartość.

                  ___

                  - Jaka jest Twoja ulubiona pozycja?

                  - Na pieska.

                  ___

                  To całkiem możliwe, że to, co mówiła o sobie (że jest policjantką, rozwódką i ma dziecko), było prawdą. Sam fakt, że wymieniliście się numerami telefonów, nie potwierdza jej historii, ale też nie daje powodów, by zakładać, że kłamała.

                  Jeśli chodzi o SMS o treści „gryzłbym Twą pizdę jak surowy boczek”, to z perspektywy większości osób szukających poważnej relacji jego treść mogła zostać odebrana jako:

                  * wulgarna,

                  * zbyt seksualna jak na etap znajomości,

                  * świadcząca o braku szacunku lub niedopasowaniu.

                  Nawet jeśli Twoją intencją był żart i sprawdzenie poczucia humoru, odbiorca nie ma obowiązku odczytać go w ten sposób. Zwłaszcza jeśli wcześniej rozmowa miała poważniejszy charakter.

                  Jeżeli rzeczywiście odpisała coś w rodzaju „przeszła mi ochota na spotkanie”, to byłaby to całkiem zrozumiała reakcja. Humor jest bardzo indywidualny — ktoś, kto szuka luźnego flirtu, mógłby się roześmiać, a ktoś nastawiony na poważny związek mógł uznać, że nie chce kontynuować znajomości.

                  Krótko mówiąc: to, że kontakt się urwał po takim SMS-ie, nie byłoby niczym zaskakującym, niezależnie od tego, jaki był Twój zamiar.

                  ___

                  Inna taka, kiedyś w towarzystwie powiedział otwarcie, że musi się opić i wypierdolić, i nie udawała niewiniątka :)

                  To pokazuje raczej, że tamta osoba miała bardzo bezpośredni sposób wyrażania się i nie unikała wulgaryzmów ani rozmów o seksie. Nie oznacza jednak automatycznie, że każdy żart o podobnej tematyce byłby dla niej w porządku.

                  Ludzie często rozróżniają:

                  * swobodne, nawet wulgarne wypowiedzi w gronie znajomych,

                  * a wiadomości kierowane bezpośrednio do nich, zwłaszcza od osoby, z którą dopiero się poznają.

                  Możliwe więc, że taka osoba rzeczywiście odebrałaby podobny SMS z humorem. Ale równie dobrze mogłaby uznać go za zbyt bezpośredni lub nie na miejscu – zależy to od kontekstu, relacji i wzajemnych oczekiwań.

                  Sam fakt, że ktoś otwarcie mówi o seksie, nie oznacza, że akceptuje seksualne komentarze od każdej osoby i w każdej sytuacji.

                  ___

                  Słowa „Jeśli nie chcesz mojej zguby, ciepłego loda daj mi luby” wypowiada Klara do Papkina. Papkin wierzy, że jest świetnym uwodzicielem. Romansuje z Klarą. Mówi, że może dla niej wskoczyć w ogień. Chce się z nią ożenić.

                  Dziewczyna wie, że Papkin to tchórz i kłamca. Nie wierzy w jego przechwałki. Nie chce wyjść za niego. Wystawia go na próbę. Pragnie posłuszeństwa i wytrwałości. Wymyśla trzy zadania. Każe Papkinowi milczeć przez sześć miesięcy, nic nie jeść przez rok i sześć dni. Ostatnim życzeniem jest przywiezienie z dalekich stron ciepłego loda.

                  Pierwsze dwie prośby Papkin może spełnić. Przywiezienie ciepłego loda jest niemożliwe. Wie o tym Klara. Specjalnie wymyśla takie życzenie. Chce by Papkin odczepił się od niej.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 20

        Odp.: Singielki

        No tak, jak instytucji miejskiej (MOPS/CUS) nie stać, by dać osobie potrzebującej pieniądze na rachunki, to przy braku ciepłej wody trudno nawet wziąć ciepły prysznic. Nie ma w tym nic śmiesznego.

        Są takie, co kasy mają jak lodu, ale one zamiast ciepłego prysznica preferują ciepły mocz kochanka xD

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 23

        Odp.: Singielki

        No tak, jak instytucji miejskiej (MOPS/CUS) nie stać, by dać osobie potrzebującej pieniądze na rachunki, to przy braku ciepłej wody trudno nawet wziąć ciepły prysznic. Nie ma w tym nic śmiesznego.

        Są takie, co kasy mają jak lodu, ale one zamiast ciepłego prysznica preferują ciepły mocz kochanka :D

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 9

      Odp.: Singielki

      To również można interpretować na kilka sposobów i bez szerszego kontekstu nie da się stwierdzić, co miała na myśli.

      W opisanej sytuacji wyglądało to mniej więcej tak:

      * podczas EKG pojawił się temat owłosienia na klatce piersiowej,

      * Ty wspomniałeś, że kiedyś się ogoliłeś,

      * ona odpowiedziała, że lubi mężczyzn z owłosioną klatką.

      Taka wypowiedź może oznaczać:

      * zwykłą, swobodną rozmowę, która zeszła na temat wyglądu,

      * wyrażenie osobistej preferencji bez żadnych ukrytych intencji,

      * próbę rozluźnienia atmosfery podczas badania, które dla wielu pacjentów jest krępujące,

      * albo – rzadziej – element lekkiego flirtu.

      Sama ta wypowiedź nie pozwala jednak stwierdzić, że pielęgniarka była Tobą zainteresowana. Pracownicy ochrony zdrowia często prowadzą luźne rozmowy, żeby pacjent czuł się bardziej komfortowo. Zdarza się też, że mówią o swoich preferencjach czy doświadczeniach zupełnie niezwiązanych z zainteresowaniem konkretną osobą.

      Aby mówić o prawdopodobnym flircie, zwykle potrzebnych byłoby więcej sygnałów, takich jak:

      * przedłużanie rozmowy mimo zakończenia badania,

      * szukanie kontaktu poza obowiązkami zawodowymi,

      * wyraźne komplementy skierowane do Ciebie,

      * sugestie spotkania lub wymiany kontaktu,

      * powtarzające się podobne zachowania przy kolejnych wizytach.

      Z samego zdania „lubię facetów z owłosioną klatką” nie da się wiarygodnie wywnioskować, że była zainteresowana Tobą. Jest to możliwe, ale równie dobrze mogła po prostu podzielić się swoją opinią w związku z tematem, który akurat pojawił się podczas badania.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Singielki

        Jest i nasz świrek. Wszystko psujecie! Ty i ten Twój kolega w głowie...

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Singielki

          A może zamiast o kolegach, lepiej pogadajmy o tym, co tak naprawdę Tobie chodzi po głowie? ;-)

          Ona wcieliła się w rolę „rosyjskiego okrętu”, a ja zamiast wydawać instrukcje tylko rzuciłem: „Русский военный корабль, иди на хуй!”. Problem w tym, że w tym kontekście można to zrozumieć aż nazbyt dosłownie.

          Albo krócej: Gra wstępna, romantyczna atmosfera… a ona udaje „rosyjski okręt”. No to zgodnie z memem: „Русский военный корабль, иди на хуй!”. Tym razem polecenie zabrzmiało wyjątkowo dwuznacznie. xD

          ___

          Organizujemy wyjazdy tylko dla Singli, bez par, bez gwaru rodzin, dzięki którym możesz normalnie odpocząć, pozwiedzać i przy okazji poznać ludzi, z którymi naprawdę dobrze się spędza czas. Nie musisz się zastanawiać, czy to wyjazd dla Ciebie, ani czy odnajdziesz się w grupie. Myśl tylko o własnej... https://ruszajmyrazem.pl/

          Zostańmy Razem,

          Zostańmy Razem,

          Zostańmy Razem,

          Ja i Ty.

          Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/stachursky/zostanmy-razem

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 13

          Odp.: Singielki

          * „Widzę, że temat kolegów masz wyjątkowo dobrze opracowany. Może rozwiń go jeszcze trochę?”

          * „Skoro już wspominasz o kolegach, to chyba masz o nich sporo do powiedzenia.”

          * „Zaskakujące, jak szybko zeszłaś na temat kolegów. Przypadek? Nie sądzę.”

          * „Brzmi, jakbyś chciała opowiedzieć coś więcej o swoich zainteresowaniach, ale się powstrzymałaś.”

          * „Mam wrażenie, że bardziej opisujesz własne skojarzenia niż mnie.”

          I wisienka na torcie: A może lepiej porozmawiajmy o Twoich kolegach w dupie?

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Singielki

            Andrzej Duda: "Friend in need, is a friend indeed"

            Podczas całej konferencji prasowej Andrzej Duda mówił w języku polskim. A Kamala Harris ma to do siebie, że nie pierwszy raz spontanicznie wybuchała śmiechem i nawet była parodiowana przez satyryków z tego właśnie powodu.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Singielki

              Friend in dick, this is this this is

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 16

          Odp.: Singielki

          „To zależy, o którym koledze mówisz.” ;-)

          „Mam wrażenie, że Twoja wyobraźnia właśnie skręciła w ciekawym kierunku.” ;-)

          „Jeśli już rozmowa zeszła na takie tory, to chyba nie ja pierwszy o tym pomyślałem.” xD

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
4 posty w tym wątku zostały wyłączone z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Salon Kosmetyczny Agata Żelazowska
Branża: Kosmetyczne salony
Dodaj firmę