niedawno skończona a już pełno dołków i zapaści no masakra jakaś, a ta kostka i te pasy to wygląda tak nieładnie,, po taniości zrobione na maxaaa
Mnie zawsze zastanawia dlaczego na ścieżkach rowerowych kładą kostkę. Ni to ladne, ni trwałe. ni wygodne..
Mnie zawsze zastanawia, czemu rowerzyści potrafią tylko narzekać na ścieżki i łamać przepisy ruchu drogowego...
A gdzie tam masz kostkę brukową na ścieżce rowerowej na gutwin?
Też mnie to właśnie dziwi - przecież tam ścieżka nie jest wybrukowana tylko wydzielona z jezdni białą farbą...
Wydzielona jest na ostatnim odcinku trasy, tuż przed samym ośrodkiem, jakieś ostatnie sto metrów. Założycielowi wątku zapewne chodziło o ścieżkę którą dojeżdża się na Gutwin od ulicy Sieniejskiej i to jest lwia część trasy i zgadzam się, że ścieżka rowerowa pokryta kostką to jakaś kpina.
yyy... po prawej stronie?
u nas jest wszystko robione bez logiki i po najwyższym kośzcie
Polacy umieją tylko naźekać. Ścieźka jest ok, fajnie się jeździ. Chcialabym miec taka na Baltowskiej. Mazenie
....dlatego, że po pseudo-ścieżce z kostki brukowej nie do się jeździć, to są pieniądze wyrzucone w błoto. Spróbuj co kilkaset metrów zatrzymywać auto, to zrozumiesz dlaczego rowerzyści poruszający się po pseudo-ścieżkach rowerowych lamią przepisy. Przejedź się pięć razy zgodnie z przepisami męskim rowerem po ścieżce rowerowej przy ulicy Waryńskiego z Iłżeckiej do Sienkiewicza, to może zrozumiesz. Osoba, która zatwierdziła projekt tej ścieżki i dopuściła do jego realizacji powinna stracić pracę, bo jest kompletnie niekompetentna.