Coś takiego byłoby hitem i biznesowym strzałem w dziesiątkę. Pytanie tylko jak to wygląda od strony prawnej a więc wszelkiego rodzaju zezwolenia itd.
Mylisz się...
Woda z syfonu i oranżada w woreczkach a co? Brałabym ;-)
13:17 oj, ta oranżada... Kiedyś mielismy syfony a dziś syfy mamy.
Ale szklaneczki to będą chyba jednorazowe. Pamiętam ,że w czasach "świetności" saturatorów szklanki były lekko opłukiwane po użyciu - stąd wodę z saturatora nazywano "gruźliczanką' . Dziś z jednorazowymi kubkami problemu nie ma - więc jestem za :-).
ten biznes nie ma żadnych szans
jestem za jak najbardziej ,smaki dzieciństwa ,pomysł super
Jasne że TAK!
1,50 za kubek 0,2 l ? czy to nie przesada? no chyba ze bedzie sprzedawana w pollitrowych kubkach. ale watpie. nieoplacalne.
Pamiętam tamten smak i zapach soku malinowego, pyszne!!!
Jak dzisiaj poradzisz sobie ze szklankami? Plastikowe-nie!!!, szklane-jak je umyć w zimnej wodzie (wtedy tak to było), kto z tak "umytej" szklanki skorzysta? To chyba największy problem.