Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

Ilość postów: 14 | Odsłon: 2256 | Najnowszy post
  • Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

    Siedzi w domu i nic nie robi , każdego wyputuje gdzie pracuje żeby potem robić mi obciach pod pracą. On ma tylko w głowie jak się zemścić bo syn się obraził i uciekł. Robi to notorycznie, pyta co robię , gdzie , o której kończę itp. pomóżcie bo to poważna sprawa.

    Gość_Mateusz
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

      A po co Ty się wtrącałeś w nie swoje życie zacząłeś więc masz za swoje.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

        i masz za swoje poco sie wtracac

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

          Bardzo dobrze robi. Wcale Cię nie żałuję. Masz za swoje.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 5

      Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

      Zasłużyłeś na to.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

        Ja to bym jeszcze gorsze rzeczy robiła na miejscu tego sąsiada. Jak mogłeś zrobić coś takiego!

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 8

      Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

      Kazdy powinien zająć się soba. To nie była twoja sprawa

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

        A co cie obchodzi czy robi czy nie robi gorszego zła nie mogłeś wyrządzić to są sprawy w które się nie wchodzi to są ich sprawy a nie twoje i czym się chwalisz.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 15

        Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

        A Tobie kto dał prawo do ujawniania takich rzeczy??? Kole Cię w oczy , że facet siedzi w domu, ze syn adoptowany....a Ty co miales w głowie mówiąc chłopakowi , ze jest adoptowany... Chyba plewy i popiół... Zrujnowałes komus zycie i Ciebie to samo powinno spotkac za wścibstwo , bo skoro tyle wiesz to chyba po pracy zajmujesz sie cudzym życiem zamiast swoim

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 12

      Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

      Jakim prawem wtrącasz się w cudze życie? Jak tak można? Pilnuj swojego życia i nie rób innym krzywdy.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

        To jest jakaś masakra. Ja bym takiego normalnie z nerwów zabiła.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 19

      Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

      I bardzo dobrze,po co się wtrącasz.Wiesz to zachowaj dla siebie.

      Gość_riki
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

        A czy to adoptowane dziecko jest gorszego gatunku od rodzonego? Co Cie to obchodzi?Zdajesz sobie sprawe na co możesz narazić taką osobe mowiac jej ze jest np adoptowana?Skoro rodzina, która go wychowuje nie powiedziala mu o tym fakcie to jest ich sprawa, nie twoja.Masz nauczke, co by nie wtykac pyszczka w nie swoje sprawy nie żal mi ciebie baaaardzo dobrze :) A gdyby ta osoba sie np zabila przez taką widomość skąd wiesz jaką ludzie mają psychikę a gdyby uciekl no trzeba sie zastanowić za nim sie coś palnie.Adopcja to nie wstyd- to wielka zaleta. Nie każdy ma tyle milości, co by kochać obce dziecko jak swoje. Bardzo podziwiam i szanuje takich ludzi.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Sąsiad, który każdego wypytuje, gdzie pracuję, bo powiedziałem jego synowi, że jest adoptowany

          Najpierw narobi świństw a potem szuka usprawiedliwienia i współczucia!

          Zero samokrytyki!

          Mateusz, wcale mi ciebie nie jest żal. Nastepnym razem pomyślisz, zanim coś tak głupiego palniesz. No chyba, że jesteś inteligentny inaczej i niewyuczalny.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
13 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -