Siedzi w domu i nic nie robi , każdego wyputuje gdzie pracuje żeby potem robić mi obciach pod pracą. On ma tylko w głowie jak się zemścić bo syn się obraził i uciekł. Robi to notorycznie, pyta co robię , gdzie , o której kończę itp. pomóżcie bo to poważna sprawa.
A po co Ty się wtrącałeś w nie swoje życie zacząłeś więc masz za swoje.
i masz za swoje poco sie wtracac
Bardzo dobrze robi. Wcale Cię nie żałuję. Masz za swoje.
Zasłużyłeś na to.
Ja to bym jeszcze gorsze rzeczy robiła na miejscu tego sąsiada. Jak mogłeś zrobić coś takiego!
Kazdy powinien zająć się soba. To nie była twoja sprawa
A co cie obchodzi czy robi czy nie robi gorszego zła nie mogłeś wyrządzić to są sprawy w które się nie wchodzi to są ich sprawy a nie twoje i czym się chwalisz.
A Tobie kto dał prawo do ujawniania takich rzeczy??? Kole Cię w oczy , że facet siedzi w domu, ze syn adoptowany....a Ty co miales w głowie mówiąc chłopakowi , ze jest adoptowany... Chyba plewy i popiół... Zrujnowałes komus zycie i Ciebie to samo powinno spotkac za wścibstwo , bo skoro tyle wiesz to chyba po pracy zajmujesz sie cudzym życiem zamiast swoim
Jakim prawem wtrącasz się w cudze życie? Jak tak można? Pilnuj swojego życia i nie rób innym krzywdy.
To jest jakaś masakra. Ja bym takiego normalnie z nerwów zabiła.
I bardzo dobrze,po co się wtrącasz.Wiesz to zachowaj dla siebie.
A czy to adoptowane dziecko jest gorszego gatunku od rodzonego? Co Cie to obchodzi?Zdajesz sobie sprawe na co możesz narazić taką osobe mowiac jej ze jest np adoptowana?Skoro rodzina, która go wychowuje nie powiedziala mu o tym fakcie to jest ich sprawa, nie twoja.Masz nauczke, co by nie wtykac pyszczka w nie swoje sprawy nie żal mi ciebie baaaardzo dobrze :) A gdyby ta osoba sie np zabila przez taką widomość skąd wiesz jaką ludzie mają psychikę a gdyby uciekl no trzeba sie zastanowić za nim sie coś palnie.Adopcja to nie wstyd- to wielka zaleta. Nie każdy ma tyle milości, co by kochać obce dziecko jak swoje. Bardzo podziwiam i szanuje takich ludzi.
Najpierw narobi świństw a potem szuka usprawiedliwienia i współczucia!
Zero samokrytyki!
Mateusz, wcale mi ciebie nie jest żal. Nastepnym razem pomyślisz, zanim coś tak głupiego palniesz. No chyba, że jesteś inteligentny inaczej i niewyuczalny.