TO jest nie do zniesienia.Od rana za sciana slysze nie muzyke a same basy łupanie poprostu.wiem ze nie ma ciszy nocnej ale to jest nie do wytrzymania.Dziecko chce spac nie da sie bo za.sciana łup łup.Co moge zrobic???
Do ściany z sąsiadem przystawiasz dużą miednicę(obrzeżem do ściany),do dna dostawiasz głośno włączone radio i wychodzisz na kilka godzin.Jeśli on lubi łup,łup to mu włącz coś innego.
To jest Polska oko za oko ząb za ząb. A nie lepiej zapukać do sąsiada i poprosić go grzecznie z uśmiechem o to aby ciszej słuchał muzyki przy tym argumentując dlaczego.
Możesz zgłosić do spółdzielni i na straż miejską. Pomimo tego, że nie ma ciszy nocnej, jest takie coś jak szczególna uciążliwość.
"Zakłócanie spokoju sąsiadom, porządku publicznego oraz niezakłóconego spoczynku nocnego stanowi ponadto wykroczenie. Zgodnie z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń „kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”
W związku z powyższym, w sytuacji, gdy zbyt głośno zachowujący się sąsiad zakłóca nasz spokój uprawnieni jesteśmy do wezwania policji, bądź Straży Miejskiej. Organy te w pierwszej kolejności upomną niesfornego sąsiada. W sytuacji, gdy upomnienie nie przyniesienie spodziewanego efektu, organy te ukarzą sąsiada mandatem karnym lub sporządzą wniosek o ukaranie sąsiada i skierują go do sądu rejonowego. Sąd może orzec wobec osób zakłócających spokój – karę aresztu, ograniczenia wolności lub grzywnę".
To idz i mu to powiedz a nie żalisz sie na forum
Niedlugo we własnym domu czlowiek pierdnąć nie bedzie mogl bo przyjdzie sąsiad powie , ze mu śmierdzi albo za głośno
Tu nie chodzi o mnie tylko o dziecko ktore usnac nie moglo. A poza tym nie mam.mozliwosci wyjsc z tak malym dzieckiem do drugiej klatki do sąsiada!!!
Trochę kultury ,każdy powinien się w miarę cicho zachowywać.Muzykę słuchaj sam, sąsiad nie musi być zależny od ciebie.Cisza nocna każdego obowiązuje godz.22-6 to nie znaczy że w innej porze może drzeć j.....
JA bym powiedziała lub poprosiła grzecznie,jeśli to nie pomoże .ale może on nie wie że masz małe dziecko.
Juz to przerabiałam. Prosiłam sąsiadów aby ciszej się zachowywali w końcu płacę czynsz i co? Zero efektu. bo im wolno i tylko nieprzyjemna wymiana zdań. Jesli ktoś nie umie się zachować to rozmowa nic nie wniesie tylko może sąsiad się później żalić że mu się ubliżyło w nerwach i wyjdzie na jego.
Możesz wszystko,spokojnie,nawet rozpalić mu ognisko pod nosem i załatwić go dymem.A co wolno ci,to takie normalne i prymitywne jak ty.
No plazmę na balkonie już raz u nowobogackich widziałam,ale grilla i to teraz zimą raczej trudno będzie zobaczyć nawet u blokersów....
Dla chcącego nic trudnego,ważne żeby sąsiada zniszczyć,łatwiej dymem,niż miednicą przy ścianie.
na Polnej od 6 muzyka, modły ,, wszyscy o tym wiedzą i nikt nie reaguje , do sąsiada jak grochem o ścianę !
a moi sąsiedzi są brudasami - nie sprzątają klatki schodowej - cztery rodziny na klatce, a sprzątają tylko trzy