Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 21

            Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

            Cieszę się, ze jesteś szczery. To podstawa. Ze świeca dzisiaj takich ludzi szukać, więc.. zaimponowałeś mi!

            Dlatego powiedz żonie o swoich poszukiwaniach i będziesz miał czyste, moralne życie. Ty sobie znajdziesz pocieszycielkę, ona sobie ogiera - może nawet jakiś trójkącik lub czworokąt z tego wyniknie, co nie? Super!

            Ale jak chcesz się nad sobą użalać i może nawet nie wyobrażasz sobie, by Twoja połowica zrobiła skok w bok, to trzymaj ptaszka w klatce lub rozpal na nowo namiętność w swojej małżonce.

            Z życia wiem, że nie ma kobiet, które seksu nie lubią (naprawdę znam takie, które tak mówiły do czasu...;-) ). Są tylko takie, których facet nie potrafi zapalić, bo w życiu nie słyszał o grze wstępnej i nie chce mu się wysilić na odrobinę fantazji. I podpowiem - to nie zaczyna się ani kończy na pytaniu: będziemy się dziś seksić? ;-)

            Tennessee
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

              Wiecie dlaczego mężczyźni szukają kochanek? Nie dlatego, że żony im się opatrzyły, tylko dlatego że w pewnym wieku potrzebują urozmaicenia. A wielu kobietom się zwyczajnie " nie chce", nie chce kolacji przy świecach- bo lepiej zjeść na szybko kanapkę, nie chce im się pokazać w seksownym stroju, bo po co? Jak jest piżama, i wiele, wiele innych "atrakcji", które mogłyby rzeczywiście powstrzymać męża od zdrady. Ale są też faceci, którzy zdradę mają we krwi i na nich już nic a nic nie zadziała, jedynym wyjściem dla takiej żony jest kochanek......albo rozwód

              Gość_kobieta
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                mw-1975@o2.pl

                powiem Wam zazdrośnicy ile do mnie napisało kobiet.

                Gość_MW
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                  A dadzą Ci cip*i ??

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 28

                  Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                  Kobiet? Może to żony, które swoich chłopów podejrzewają o zdradę... i sprawdzają, czy aby Ty to nie ten ich mąż. Może nawet Twoja napisała

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                    Samotny jak szuka to mało jest kobiet chetnych a tu prosze jaki nawal.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 30

                  Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                  Kto Ci zazdrości człowieku ;-) Można Ci tylko współczuć. Nieudanego związku i nieumiejętności wyjścia z niego z klasą.

                  Pomijam inne etyczne aspekty. Niektórzy po prostu nie mają pojęcia co to lojalność, empatia - o dbanie o związek już nie wspomnę.

                  Powodzenia w poszukiwaniach. Niestety, każda kobieta, która świadomie zgodzi się na związek i pocieszanie żonatego faceta sama będzie posiadać podobny paziom kalectwa emocjonalnego.

                  Szczęścia z tego nie będzie, ale może potrzebny wam ten zimny kubeł wody na głowę by zrozumieć co w życiu jest ważne? Pozdrawiam.

                  Tennessee
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                    Facet moze szuka kobiety do zwyklej rozmowy moze ma problemy a wy juz o seksie myslicie zberezniki : )

                    Gość_k
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 32

                    Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                    To prowokacja, nie bulwersujcie się tak

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                      Facet który ogłasza się na forum to dla mnie jakaś niedojda życiowa albo poszukiwacz tylko przygodnego sexu. Jeśli jest przystojny i ma urok osobisty i trochę poukładane w głowie znajdzie kobietę w realu bez problemów.Jeśli szuka tu to jest pasztetem albo szuka darmowego sexu od naiwnych kobiet

                      Gość_Barbara
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                        Nic dodać,nic ująć:)

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 34

                      Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                      @Tennessee mylisz się ja nie lubię seksu i nigdy nie polubię.

                      Człowiek zmęczony po pracy,potem jeszcze w domu i żebym jeszcze spokoju w nocy te parę godzin snu zarywała?

                      Jak kobieta nie pracuje , cały dzień bąki zbija to może i chce się jej seksowania,kolacji przy świecach i różnych urozmaiceń.

                      Dla mnie seks może nie istnieć.Spełniam po prostu od czasu do czasu swój małżeński,przykry obowiązek.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                        Droga gosc(iówo) z 22:22

                        Nic nie pisałam o świecach. ;-)

                        Co do Twojego nie lubienia seksu - to opis jaki mi dajesz tylko i wyłącznie potwierdza moją śmiało wysuniętą tezę, a nie jej zaprzecza.

                        Jeśli dla Ciebie seks to tylko przykry małżeński obowiązek (naprawdę?) i przekładasz go nad sen i spokój, to oznacza, iż Twój partner w alkowie jest - jakby tu ładnie powiedzieć... do doopy. I proszę nie odczytywać tego dosłownie.

                        Skoro nie potrafi Ci dać przyjemności, rozkoszy i przyprawić Cię o mocniejsze bicie serca - to albo jest całkowitym egoistą dbającym tylko o swoje potrzeby i fantazje, albo kończy w momencie gdy ty jesteś na początku lub w połowie drogi.

                        Kobieta jest jak pąk róży, którą trzeba zachęcić by pękła rozwijając swe płatki, uwalniając swoją urodę i zapach w pełni rozkwitu.

                        Jeśli jest jednak inaczej - Twój partner jest czułym i wrażliwym na potrzeby żony mężczyzną, który idzie za jej upodobaniami lecz Ty nadal uciekasz od seksu zawsze i wszędzie, a gdy dojdzie juz do niego odliczasz minuty kiedy się to skończy zamiast wejść w te grę... to zadaj sobie pytanie: czy go w ogóle kochasz lub czy nie jesteś oziębła płciowo.

                        W przypadku nr 1 niszczysz sobie i jemu życie, przy nr 2 - to poważne zaburzenie, które powinno się leczyć bo jest porównywalne z męską impotencją.

                        Tennessee
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                          Smutne to co piszesz 22.22 Życie to nie wegetacja, potrzeba Ci odrobinę szaleństwa oby oderwać się od codziennej szarzyzny.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                          Większość kobiet nie lubi seksu zwłaszcza w wieku 40-stu lat to maja do lekarzy ganiać a może na rente inwalidzka przejść?

                          Ech te wasze teorie. Chlopu seks potrzebny do rozładowania napiecia a kobiecie do czego? Do niczego tylko choroby i problemy przez seks.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                          sławna pani z patronatów. Ta co zarzuca włosami:) Ona pewnie ci może pomóc

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 41

                          Odp.: Samotny szuka „pocieszycielki”…

                          Bzdury piszesz. Ja mam 43 i bardzo lubię seks. Teraz nawet bardziej niż gdy byłam młoda. Daje mi ogromną przyjemność, odprężenie i bliskość z mężem.

                          Ty chyba musisz mieć coś nie tak z głową skoro tak piszesz. Współczuję małżonkowi ( o ile jeszcze takowego masz).

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
5 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Kamo Polska Kamil Pastuszko
Branża: Elektryczne usługi
Dodaj firmę