Uważam że gdybyś spotkała mojego męża nie przeszłabyś obojętnie mimo jego 45 lat. Są tacy mężczyźni którzy wraz z wiekiem są bardziej atrakcyjni i nie da się ich nie zauważyć.
Cieszę się, ze jesteś szczery. To podstawa. Ze świeca dzisiaj takich ludzi szukać, więc.. zaimponowałeś mi!
Dlatego powiedz żonie o swoich poszukiwaniach i będziesz miał czyste, moralne życie. Ty sobie znajdziesz pocieszycielkę, ona sobie ogiera - może nawet jakiś trójkącik lub czworokąt z tego wyniknie, co nie? Super!
Ale jak chcesz się nad sobą użalać i może nawet nie wyobrażasz sobie, by Twoja połowica zrobiła skok w bok, to trzymaj ptaszka w klatce lub rozpal na nowo namiętność w swojej małżonce.
Z życia wiem, że nie ma kobiet, które seksu nie lubią (naprawdę znam takie, które tak mówiły do czasu...;-) ). Są tylko takie, których facet nie potrafi zapalić, bo w życiu nie słyszał o grze wstępnej i nie chce mu się wysilić na odrobinę fantazji. I podpowiem - to nie zaczyna się ani kończy na pytaniu: będziemy się dziś seksić? ;-)
Wiecie dlaczego mężczyźni szukają kochanek? Nie dlatego, że żony im się opatrzyły, tylko dlatego że w pewnym wieku potrzebują urozmaicenia. A wielu kobietom się zwyczajnie " nie chce", nie chce kolacji przy świecach- bo lepiej zjeść na szybko kanapkę, nie chce im się pokazać w seksownym stroju, bo po co? Jak jest piżama, i wiele, wiele innych "atrakcji", które mogłyby rzeczywiście powstrzymać męża od zdrady. Ale są też faceci, którzy zdradę mają we krwi i na nich już nic a nic nie zadziała, jedynym wyjściem dla takiej żony jest kochanek......albo rozwód
mw-1975@o2.pl
powiem Wam zazdrośnicy ile do mnie napisało kobiet.
Kobiet? Może to żony, które swoich chłopów podejrzewają o zdradę... i sprawdzają, czy aby Ty to nie ten ich mąż. Może nawet Twoja napisała
Samotny jak szuka to mało jest kobiet chetnych a tu prosze jaki nawal.
Kto Ci zazdrości człowieku ;-) Można Ci tylko współczuć. Nieudanego związku i nieumiejętności wyjścia z niego z klasą.
Pomijam inne etyczne aspekty. Niektórzy po prostu nie mają pojęcia co to lojalność, empatia - o dbanie o związek już nie wspomnę.
Powodzenia w poszukiwaniach. Niestety, każda kobieta, która świadomie zgodzi się na związek i pocieszanie żonatego faceta sama będzie posiadać podobny paziom kalectwa emocjonalnego.
Szczęścia z tego nie będzie, ale może potrzebny wam ten zimny kubeł wody na głowę by zrozumieć co w życiu jest ważne? Pozdrawiam.
Facet moze szuka kobiety do zwyklej rozmowy moze ma problemy a wy juz o seksie myslicie zberezniki : )
To prowokacja, nie bulwersujcie się tak
Facet który ogłasza się na forum to dla mnie jakaś niedojda życiowa albo poszukiwacz tylko przygodnego sexu. Jeśli jest przystojny i ma urok osobisty i trochę poukładane w głowie znajdzie kobietę w realu bez problemów.Jeśli szuka tu to jest pasztetem albo szuka darmowego sexu od naiwnych kobiet
@Tennessee mylisz się ja nie lubię seksu i nigdy nie polubię.
Człowiek zmęczony po pracy,potem jeszcze w domu i żebym jeszcze spokoju w nocy te parę godzin snu zarywała?
Jak kobieta nie pracuje , cały dzień bąki zbija to może i chce się jej seksowania,kolacji przy świecach i różnych urozmaiceń.
Dla mnie seks może nie istnieć.Spełniam po prostu od czasu do czasu swój małżeński,przykry obowiązek.
Droga gosc(iówo) z 22:22
Nic nie pisałam o świecach. ;-)
Co do Twojego nie lubienia seksu - to opis jaki mi dajesz tylko i wyłącznie potwierdza moją śmiało wysuniętą tezę, a nie jej zaprzecza.
Jeśli dla Ciebie seks to tylko przykry małżeński obowiązek (naprawdę?) i przekładasz go nad sen i spokój, to oznacza, iż Twój partner w alkowie jest - jakby tu ładnie powiedzieć... do doopy. I proszę nie odczytywać tego dosłownie.
Skoro nie potrafi Ci dać przyjemności, rozkoszy i przyprawić Cię o mocniejsze bicie serca - to albo jest całkowitym egoistą dbającym tylko o swoje potrzeby i fantazje, albo kończy w momencie gdy ty jesteś na początku lub w połowie drogi.
Kobieta jest jak pąk róży, którą trzeba zachęcić by pękła rozwijając swe płatki, uwalniając swoją urodę i zapach w pełni rozkwitu.
Jeśli jest jednak inaczej - Twój partner jest czułym i wrażliwym na potrzeby żony mężczyzną, który idzie za jej upodobaniami lecz Ty nadal uciekasz od seksu zawsze i wszędzie, a gdy dojdzie juz do niego odliczasz minuty kiedy się to skończy zamiast wejść w te grę... to zadaj sobie pytanie: czy go w ogóle kochasz lub czy nie jesteś oziębła płciowo.
W przypadku nr 1 niszczysz sobie i jemu życie, przy nr 2 - to poważne zaburzenie, które powinno się leczyć bo jest porównywalne z męską impotencją.
Smutne to co piszesz 22.22 Życie to nie wegetacja, potrzeba Ci odrobinę szaleństwa oby oderwać się od codziennej szarzyzny.
Większość kobiet nie lubi seksu zwłaszcza w wieku 40-stu lat to maja do lekarzy ganiać a może na rente inwalidzka przejść?
Ech te wasze teorie. Chlopu seks potrzebny do rozładowania napiecia a kobiecie do czego? Do niczego tylko choroby i problemy przez seks.
sławna pani z patronatów. Ta co zarzuca włosami:) Ona pewnie ci może pomóc
Bzdury piszesz. Ja mam 43 i bardzo lubię seks. Teraz nawet bardziej niż gdy byłam młoda. Daje mi ogromną przyjemność, odprężenie i bliskość z mężem.
Ty chyba musisz mieć coś nie tak z głową skoro tak piszesz. Współczuję małżonkowi ( o ile jeszcze takowego masz).