nie szukam bo mam juz dosc ciaglych niepowodzen i znajomosci trwajacych jedna kawe, pokazuje ze jestem liczac ze znajomosc bedzie trwac dluzej a moze nawet cos z niej wyjdzie
proset ani bogaty ani przystojny ciekawe czy chuja masz dużego
imasz racje niema co sobie dupy zawracać takimi znajomosciami
Ile wynosi, wartość ukryta w " + " ?
tylko lub aż 2 w zależności od zapatrywania osoby pytającej
Zwiazać się z kimś na kim ciąży obowiazek alimentacyjny lub ma dziecko na utrzymaniu to niestety w dzisiejszych czasach przysłowiowy sznur na szyje.Dlatego tyle osób jest samych i się nie chce wiązać.Życie jest jedno i wegetować przez jego większość nie jest zbyt dobrą perspektywą.A takie bzdury jak bliskość, miłość to już w dzisiejszych czasach puste slogany.
Do Gość z 12:29
Czyli mam rozumieć, że ktoś płacący alimenty nie ma najmniejszych szans by z kimś się związać? Płacenie alimentów wcale nie oznacza wegetacji. Nie myślę aż tak materialistycznie i wolę być sam niż z kimś dla kasy.
W wieku 40+, osoby samotne nie znajdą drugiej połówki bez zobowiązań. Każdy prawie, ma za sobą jakiś związek. Pytanie teraz, czy szukamy nowego związku? czy osoby, z którą będzie można miło spędzić czas? Bo chyba tego drugiego, więc mi osobiście nie przeszkadza, że ktoś płaci. Druga sprawa, jak ktoś szuka sponsora, to zobowiązania oczywiście przeszkadzają. Każdy samotny ma swoje przyzwyczajenia i wygodny styl życia w/g siebie, wiec po co jakiś nowy problem, w postaci wspólnego mieszkania :)
Rozumiem, że osoba 40+ nie ma szans na stały związek jedynie taki na odległość. Wygląda na to, że resztę życia spędzę samotnie.
bzdura nad bzdury, mam ponad 30 lat i sama wychowuję dziecko, i nikogo bym nie obciążyła aby mnie sponsorował, tym bardziej dziecko, jestem niezależna i nie szukam sponsora,a też jestem samotna.
Pozdrawiam
Podobnie jak poprzedniczka stuknelo mi 35,mam 2 dzieci i od prawie 3 lat sama wychowuje dzieci,a co najciekawsze przezylam juz 2 powazne porazki z ojcami moich dzieci-alkoholicy i powsiwiatry,ale nie uwazam,ze gatunek meski jest zly.Widzac zachowania mezow,partnerow moich kolezanek,znajomych zazdroszcze im ich,pomagajacych,trzezwo myslacych,ktorzy sa podpora,ale tez wiem,ze kiedys popelnilam blad w wyborze partnerow,wiele sygnalow w ich zachowaniu staralam sie nie zauwazac,pomijalam,blad.takze do autorki watku,lepiej ze dopiero teraz poszukujesz partnera bedzie to rozwazniejsze i wychwycisz falszywosc ewentualnego kandydata,bo juz ze wzgledu na wiek i doswiadczenie zyciowe.powodzenia.
Jestem wolny i otwarty na nowe znajomości 507332867
Sorki ale faceci mnie nie interesuja a kompana do kielicha tez nie szukam bo nie pije
to jestes chodzacym idealem,jak nie pijesz to juz dużo,tych pijących to naprawdę plaga,ja trafiam natomiast tylko na pijących,ciekawi mnie jak rozmawia się i funkcjonuje na co dzień z niepijącym.
Rozmawia sie chyba jak z kazdym kto jest trzezwy i nie mysli o wypiciu, mam inne nalogi takie jak kawa czy fajki
Nie trafiałas na pijących. Sama takich wybierałaś, w dodatku z każdym dziecko... Trzeba być desperatem żeby się z tobą związać..
Skoro nie pijacy to dlaczego jesteś sam.Co się stało, że nie masz nikogo?