zapraszam wszystkich samotnych na katechezy do kosciola NMP.SALETYNSKIEJ NA PIASKI.Katechezy prowadza swiedzcy ludzie.Sa w poniedzialki i czwartki w salce przy plebani o godz 19.ZAPRASZAMY
Ogólnie w Ostrowcu ciężko jest poznać kogoś fajnego od33lat wzwyż,zarówno kobietę jak i w przeciwną stronę
Nie przejmuj się, ja sam mam 26 lat i nie posiadam żadnego prawdziwego przyjaciela ani partnerki...
ja mam 34 lata i juz stracila nadzieje na to że będę mieć męża czy dzieci, nigdy nie trafiłam na dobrego mężczyznę i widzę jak koleżanki wychowują same dzieci to juz wole starą panną zostać i dławić się od łez :(
11:50 jestes w blędzie i to wielkim. Kiedy sie nie miało męża, czy żony i nie sprobowało tego "miodu' to takie bzdury do głowy przychodzą.
Jestem kilka lat po rozwodzie i teraz wiem , że zyje. Że życie jest piekne ale bez faceta.Bez stresu , bez szarpania się , niepewności , znoszenia fochów, kłamstw, trucia się hormonami żeby jemu wygodnie bylo. itd.
Nigdy więcej stałego zwiazku.
Mam teraz koleżanki , Robię co chcę .Mam pasję , Jeżdże na wycieczki. Gotuję co chce i kiedy chce . Sprzątam jak mi się chce.
Jestem wolna jak ptak i niezależna od nikogo.
Spytaj mężatek i rozwiedzionych , a zobaczysz , że szczęśliwe związki to unikaty zwłaszcza dzisiaj , bo my kobiety myślimy o innych , jesteśmy gotowe do poświęceń , kompromisów.
Faceci są z innej gliny. Przeważnie to egoiści i samoluby . Zapatrzeni w siebie. zadufani w sobie. Potrzebujący ciągłej adoracji. Potwierdzajacy swoją często bardzo watpliwą męskość
Nie mówię że nie ma wyjatków. Są , ale niewiele.
Ciesz się życiem dziewczyno , bo jest jedno i drugiego nie dostaniesz.
ale Ty masz dziecko chyba, a ja nie :(a zawsze marzyłąm o tym by dać komuś życie :(:(:(
zgadzam sie w 100% z gosciem 14;54 ;)
Co za bzdury gościu 14:54? Jestem szczęśliwą mężatką i niestety nie mogę zgodzić się z tym co piszesz. Ok, nie wyszło Ci w życiu więc próbujesz jakoś to usprawiedliwić i swoją porażkę przekłuć w sukces. Jest bardzo dużo szczęśliwych związków, tyle że ktoś taki jak Ty nigdy tego nie zobaczy bo zobaczyć nie chce...
12:24 dokładnie, po prostu w internetach jest tak, że o dobrych rzeczach nikt nie pisze, wszyscy tylko narzekają.
Przecież 14.54 pisze że są wyjątki. Babeczki głowa do góry zapiszcie sie na ćwiczenia tam tez można poznać fajnych ludzików.Mam 50 lat wiem co mówie
mam męża córkę ale przeciez nie jestem niewolnicą wiec swoje zainteresowania mam.
ja tez mam 26 nie mam faceta nie mam kolezanek nie mam przyjaciółek
mam córkę
jesli chodzi o kolezanki to nie przeszkadza mi to , jedynie czasami doskwiera samotnosc bo nie ma partnera przy boku z którym mozna porozmawiac, wspolnie spedzic czas
Uwierz mi, że z nieodpowiednim partnerem przy boku może doskwierać samotność.
Ojej jak smutno, szukało się księcia na białym koniu, bo rodzice całe życie cię okłamywali, że jesteś księżniczką i zasługujesz na kogoś lepszego?
27 lat, też nie mam prawie znajomych i partnerki. Wolałem to niż zostać ćpunem, dobrze, że w miarę szybko się ogarnąłem. Mam teraz normalną pracę, samochód, a tamci siedzą na ławce przed blokiem bez żadnych ambicji.
Małżeństwo to jedna wielka loteria.To dwa różne charaktery,sztuka kompromisów.Jeżeli związek się zawiera w wieku 20-24 to jeszcze można się wzajemnie dopasować.A już po 30 to już dochodzi zdziwaczenie.Czasy też nie są najlepsze.Brak pracy pogłębiają sytuacje.Wygórowane ambicje stron też nie sprzyjają związkom.Tak najwyrażniej to nie ma recepty na związki, na życie.