czy ktoś wie kim był mężczyzna, który się powiesił w środę w Ćmielowie koło stadionu?
przed chwila widzialem zdjecie jednak go nie znam, wydaje mi sie ze to ktos spoza terenu Cmielowa (tak samo mowili inni ktorzy go widzieli)
też właśnie mi się coś o uszy obiło, podobnież powiesił się na drzewie
jedna ze znajomych osob miala ksero z policji, mezczyzna wiem ze byl z Ozarowa
Dziwne, że udał się aż do Ćmielowa, nie było przy nim ani samochodu ani roweru, był też w dziwnej pozycji jak na samobójstwo...
z opowiadan wiem ze byl w pozycji siedzacej i na szyi mial cienka linke lub gruba zylke, zadnego pojazdu nie bylo, zastanawiajace jest ze to prawdopodobnie byly policjant (tez zaslyszane) a ostatnio pracowalw jakims gospodarstwie lub stadninie i zona go opuscila byc moze to by;lo przyczyna samobojstwa, niestety nic wiecej nie udalo mi sie dowiedziec
Żal człowieka, dziwne, że był w pozycji siedzącej, prawie opierał się o drzewo, troszkę podejrzana sprawa, mam nadzieję, że policja zwróciła uwagę na pewne zastanawiajace szczegóły... jeśli mu w tym nikt nie pomógł...widać było, że miał spracowane ręce... jeśli nie zasłużył na to, że żona go zostawiła (i jeśli nikt mu w tym samobójstwie nie pomógł), to ona powinna mieć teraz go na sumieniu.
mnie jedynie zastanawia ta siedzaca pozycja jezeli mialbym sie powiesic to raczej w taki sposob by nie bylo juz odwrotu a dotykajac ziemi czy innego podloza zawsze moze zmienic zdanie chybna ze jest to osoba strasznie zdesperowana i zdolowana (tez kiedys mialem takie mysli jednak udalo mi sie je zwalczyc) a czlowieka szkoda tym bardziej ze byl mlody (podobno 31 lat), jak do tego doszlo my mozemy jedynie gdybac a zapewne policja ma wiecej poszlak czy dowodow
Widziałaś go, kama???
Osoby, które tam były i go widziały opowiedziały mi szczegóły, jak wyglądał, dokładnie w jakiej był pozycji.
ludzie dla chcącego nic trudnego ja znałam osobę która się powiesiła na drzwiach od piwnicy a to nie były nie wiadomo jakie drzwi żeby się powiesić musiała ta osoba skulić nogi... (ciężko to nazwać powieszeniem a raczej uduszeniem )
Szkoda człowieka.... bardzo mi smutno kiedy dowiem się że ktoś odebrał sobie życie.... Musiał mieć ciężkie życie jeśli to zrobił, sam czasem o tym myślę ale nigdy bym tego nie zrobił. Bo wierzę że z każdej opresji można wyjść, "żeby się podnieść, najpierw trzeba upaść".
Ludzie forum to nie miejsce na rozpisywanie się o czyjejś śmierci. Po co tutaj takie sprawy roztrząsać? Pomyślcie czy chcielibyście żeby tutaj ktoś pisał o śmierci kogoś z waszych bliskich.
bo naród woli piać o złych rzeczach zamiast dobrych bo z dobrych nie ma sensacji