Tak dla informacji dla ubiegających się o rentę. Składasz wniosek idziesz na komisję w Kielcach. Lekarz orzecznik (specjalista od wszystkiego) wydaje decyzję nie korzystną dla ciebie. Możesz się odwołać, następny orzecznik, na kolejnej komisji wydaję taką samą. Odwołujesz się dalej, powołują Komisję,całkowita parodia, badanie polega na tym, że trzech lekarzy stoi przy tobie ze słuchawkami i oddychać nie oddychać. Decyzja negatywna. Odwołujesz się do Sądu Pracy. Pierwsza rozprawa, sędzia ustanawia badanie przez biegłych lekarzy sądowych. Po badaniu negatywnie. Następna rozprawa. Nie zgadzasz się z opinią biegłych. Sąd zarządza ponowne badanie przez biegłych. Uznają Ci nie zdolność. Następna rozprawa. Sąd unieważnia wszystko i przekazuje do ponownego rozpatrzenia przez ZUS. Pierwsza komisja, negatywnie, druga komisja negatywnie, trzecia negatywnie. Odwołanie do Sądu. Im bezrobocie nie grozi, opisałem mój przypadek. Ile jest w Polsce takich postępowań. Wszyscy uczestnicy zarobili, oprócz mnie i tak od półtora roku. Pozdrawiam ubiegających się.
Zastanawiam się ile płacimy jako podatnicy za cały ten cyrk odwołań
i głupich decyzji?
Oto jawi się w pigułce kraj absurdów i korupcji - tu akurat w służbie zdrowia.
Hmmm nie chcę oceniać bo nie znam przypadku ale nie pomysles ze moze ta rents faktycznie Ci się nir należy. Rente to by chcieli wszyscy a ciekawe kto ma robic na te renty. Oczywiscie jak komus sie należy to ok , ale dużo ludzi chce wyludzic rente żeby miec kaske za nic i np robic dodatkowo na czarno
Najgorsze jest to, że Ci którym renta się należy muszą dużo i długo się starać. Najłatwiej mają ci, o których piszesz gościu z 14:45. Potrafią człowiekowi bez nogi dać stopień niepełnosprawości na kilka lat. Tak jakby miała mu ona odrosnąć.
no skoro tyle lekarzy twierdzi, ze renta się nie należy to chyba zdrowy jesteś. Ja dostałam rentę po pierwszej komisji. Chory kręgosłup, niesprawna prawa ręka, nadciśnienie, cukrzyca.
A ja myślę że w naszym kraju nadal nie trzeba być chorym by dostać rentę ,lub bardzo nie pełnosprawnym by jej nie dostać.
A może sobie ją wypracował? Nie pszyszło Ci do głowy.Nie będę się rozpisywać ,sam powinieneś to rozumieć!
Gdyby nie było prawnej możliwości odwołań po pierwszej komisji decyzja byłaby nieodwołalna. Czy byłbyś zadowolony?
Cos takiego jak renta nie powinno istniec, to system do wyludzania pieniedzy przez nierobow. Sa MOPSY, GOPSY...
Obyście zawsze zdrowi byli, pracowali i nie korzystali z rent, mopsów i innych dziadowskich instytucji.
Ten co pisał ,że renty nie powinny istnieć nie jest chyba zdrowy na umyśle . Od 2 lat jestem na rencie po wypadku w pracy i tej renty mam niecałe 600zł - no szał dobrze ,że żona pracuje i rodzina pomaga bo na same mości wydaje 300 zł a gdzie reszta .
Możliwości odwołania - gościu z 06.30 Ok. Ale po co tyle?? Trzy razy odwołujesz się od decyzji ZUSu do ZUSu, w następnej kolejności Sąd Pracy, znów komisje z biegłych sądowych, tutaj akurat mogą zapaść inne decyzje. Ale to odwoływanie się do ZUSu od ZUSu, to jakieś kpiny. Nie sądzisz chyba , że jak dostałeś odmowną decyzję w pokoju nr 1, to po odwołaniu się dostaniesz pozytywną w pokoju nr 2, lub po kolejnym odwołaniu uznają Twoją rację w pokoju nr 3. A tak swoją drogą to przepracowałem 38 lat, mam wstawiony rozrusznik, złamany kręgosłup i wg gościa z 10;09 próbuję wyłudzić jako nierób. Gratuluje myślenia.
Czyli według ciebie, jedna decyzja i żadnych odwołań więcej?
Nie napisalem, ze wszyscy wyludzaja i wszyscy sa nierobami. Ten system jest patologiczny i sam tu na niego narzekasz. Dla mnie jesli jest jak jest, kazdy majacy rente, bez wzgledu na grupe, powinien miec zakaz pracy, a nie dostaje kaske i jeszcze zarabia jak zdrowy czlowiek.
Skoro dostales decyzje odmowna, odwolanie nie przynioslo efektu, to widac nie zaslugujesz na rente.