Choć do niedawna rząd zachęcał jeszcze kobiety do otwierania działalności gospodarczej i samozatrudnienia, szybko zorientował się, że musi zmienić taktykę. Kobietom, które zakładały firmy przysługiwały bowiem wysokie świadczenia z tytułu zasiłku macierzyńskiego. Rząd Ewy Kopacz już to zmienił.
Jeszcze do niedawna kobiety, które prowadziły działalność gospodarczą mogły dostawać od ZUS zasiłek macierzyński w wysokości nawet 6 tys. zł miesięcznie przez cały rok. Aby otrzymać w sumie nawet 70 tys. zł zasiłku należało przynajmniej raz opłacić składkę ubezpieczeniową w maksymalnej wysokości czyli 3,7 tys. zł.
Jak informuje Money pl, zgodnie z nowymi przepisami prowadzące firmę kobiety, które opłacają składki i decydują sie na pójście na urlop macierzyński będą dostawać od ZUS całe... 17 zł i 77 groszy miesięcznie.
Wreszcie rząd zauważył że "przedsiębiorcze" kobiety zakładały tylko po to działalność gospodarczą w ciąży, aby wyłudzić niewspółmierne do wkładu zasiłki. A to wszystko z powodu źle skonstruowanego prawa i ze składek uczciwie pracujących ludzi. Cwaniactwo trzeba eliminować, szkoda, że tak późno.
Cwaniactwo trzeba eliminować ale nie kosztem tych uczciwych. To kolejny przykład na to, że rząd PO-PSL nie nadaje się do rządzenia.